Written and created by Katarzyna Tusk


At The Moment

Napisała Kasia @ Maj 23, 2016

_E1A8777

Recipe for pasta in 10 minutes

   First, I have to say that I love traditional Italian cuisine. It is the best proof that simple recipes prepared with products of excellent quality are irreplaceable. The preparation of my sauce takes literally a couple of minutes, but if we use really good products, the effects will surely be a nice surprise. For instance, I choose black olives with pits. Of course, it requires some work to separate the olives from the pits before starting the sauce, but the taste is really worth the effort. Owing to the pits, the olives acquire exceptional almond flavour. Another secret, which I was able to uncover during a visit to a small Tuscan town, is garlic. I cut it in large pieces and fry it slightly in olive oil on low heat – we cannot let it darken as it will become bitter and won't release the juices. You can find the detailed recipe below.

***

Przepis na makaron w dziesięć minut

  Zacznę od tego, że kocham tradycyjną kuchnię włoską. Jest ona najlepszym dowodem na to, że proste przepisy, przyrządzone z produktów świetnej jakości są nie do zastąpienia. Przygotowanie mojego sosu do makaronu zajmuje dosłownie kilka minut, ale jeśli użyjemy naprawdę dobrych składników, to efekt na pewno pozytywnie nas zaskoczy. Ja wybieram na przykład czarne oliwki z pestkami. Oczywiście, trzeba się trochę namęczyć, aby usunąć je przed przygotowaniem sosu, ale smak jest naprawdę wart zachodu. Dzięki pestkom, oliwki zyskują niepowtarzalny migdałowy posmak. Kolejna tajemnica, którą poznałam przy okazji wizyty w małym toskańskim miasteczku, to czosnek. Kroję go w duże kawałki i podsmażam go na oliwie na małym ogniu – nie można dopuścić do tego aby ściemniał, bo wtedy stanie się gorzki i nie puści soków. Dokładny przepis znajdziecie poniżej.

_E1A9157Ingredients (for four portions):

large handful of black olives with pits

large handful of good-quality artichokes in olive oil (I recommend the Sardinian ones that you can find at włoskie specjały, an on-line shop)

large handful of dried tomatoes

5 cloves of garlic

2 generous tablespoons of Provençal herbs with an addition of pepperencino

4 tablespoons of olive oil

1 tablespoon of honey

2 bunches of parsley

salt and pepper

Directions:

   Separate the olives from the pits, cut the garlic and dried tomatoes. Pour some olive oil into a medium-hot pan, add garlic, Provençal herbs with pepperoncino as well as dried tomatoes. Fry it slightly on low heat. In the meantime, start cooking the pasta in a pot with boiling water. Add olives, artichokes, and honey to the pan. Stir it and leave for a couple of minutes on a very low heat (if necessary, you can add a tablespoon of olive oil or two tablespoons of bouillon). Strain the pasta and place it in the pan (never the other way round!). Add parsley chopped up in large pieces and the meal is ready.

Skład (dla czterech osób):

duża garść czarnych oliwek z pestkami

duża garść karczochów dobrej jakości w oliwie (polecam te sardyńskie od włoskich specjałów)

duża garść suszonych pomidorów

5 ząbków czosnku

2 czubate łyżki stołowe przypraw prowansalskich z dodatkiem papryki pepperencino

4 łyżki stołowe oliwy z oliwek

1 łyżka stołowa miodu

2 natki pietruszki

sól i pieprz

Sposób przygotowania:

   Oliwki oddzielam od pestek, kroję czosnek i suszone pomidory. Na średnio rozgrzaną patelnię wlewam oliwę, dodaję czosnek, przyprawy prowansalskie z pepperoncino oraz suszone pomidory. Podsmażam na małym ogniu. W międzyczasie wstawiam makaron do garnka z gotującą się wodą. Na patelnie dodaję oliwki, karczochy i miód. Mieszam i zostawiam na kilka minut na bardzo małym ogniu (w razie potrzeby można dodać łyżkę oliwy lub dwie łyżki bulionu). Odcedzam makaron i przekładam go na patelnię (nigdy nie na odwrót!). Dodaję grubo poszatkowaną pietruszkę i gotowe.

_E1A9141_E1A9235

Lilac in my garden

   It has finally bloomed – we need to wait for the white one a little bit longer. I haven't boasted about the struggle against the renovation of my bathroom yet, but my garden has become the best refuge from the dust and the sounds of the renovation works, especially for the last couple of days. There's a long way ahead of me, but I know it's worth it ;).

Bez w moim ogrodzie

   Nareszcie zakwitł – na ten biały trzeba poczekać trochę dłużej. Nie chwaliłam Wam się wcześniej, ale od kilku tygodni walczę z remontem i zwłaszcza w ostatnich dniach ogród stał się dla mnie najlepszym schronieniem przed pyłem i odgłosami kucia w ścianie. Przede mną jeszcze długa droga, ale wiem, że warto ;).

_E1A9008

t-shirt – Tallinder // jeans / dżinsy – COS (podobne tutaj) // chair / krzesło – Take a nap

_E1A9250

The cosmetic novelties series.

   The last two days in the Tricity were a real breeze of the tropics. Similarly to the winter saying "winter surprised the drivers," I could say "summer surprised the girls," or at least me. The first sunbathing on the beach, sandals, dresses, and shoulderless blouses – summer is relentless when it comes to an appropriate body care. For me, exfoliating scrub is always the first step (it is a type of cosmetic that I finish most quickly, and stocking up on it is, in fact, pointless). At the moment, I'm testing (in fact, I will soon finish the package) a detoxifying scrub from Barwy Harmonii (Colours of Harmony) line with bamboo and sugar cane extracts.

Z cyklu: kosmetyczne nowości.

   Ostatnie dwa dni w Trójmieście to prawdziwy powiew z tropików. I tak jak zimą mawiamy "zima zaskoczyła kierowców", teraz mogłabym powiedzieć "lato zaskoczyło dziewczyny", a przynajmniej mnie. Pierwsze opalanie na plaży, sandały, sukienki, bluzki bez ramion – lato bezlitośnie zmusza o odpowiednią pielęgnację. Dla mnie pierwszym krokiem jest zawsze peeling (to kosmetyk, który zużywam najszybciej i robienie zapasów właściwie na nic się zdaje). Testuję teraz (a właściwie niedługo skończę opakowanie) detoksykujący peeling z serii Barwy Harmonii, z ekstraktem z bambusa i trzciny cukrowej. 

_E1A9263

   There is not much time left until the evening. Let me know if any of you is planning my "pasta in ten minutes" for supper (I'm eager to see your pictures on Instagram ;)). Finally, I'd like to show you a photo of my bouquet – if only you could smell it!

Have a nice Monday!

   Do wieczora zostało już niewiele czasu. Dajcie znać, czy któraś z Was zaplanowała na kolację "makaron w dziesięć minut" mojego przepisu (chętnie obejrzę Wasze zdjęcia na instagramie ;)). Na koniec przesyłam Wam jeszcze zdjęcie mojego bukietu – gdybyście tylko mogły poczuć jak pachnie!

Miłego poniedziałku!_E1A8887

 

 

LOOK OF THE DAY – travel rehab

Napisała Kasia @ Maj 22, 2016

_E1A8437

top & jeans / bluzka i dżinsy – COS (podobna tutaj , tutaj i tutaj)

notebook / notes – Chanel

flats / baletki – Net-a-porter (podobne tutaj, tutaj i tutaj)

   Again today, I will continue my considerations concerning the relevancy behind the appropriate packing of a suitcase. However, this time, I will focus on the positive elements that can be noticed… after returning home. Before my trip to the Southern France (those who didn't see my post about the collaboration with Chanel can read it here), I thoroughly studied the contents of my wardrobe – doing a small cleaning up during the process – and packed the chosen things in my suitcase. For two days, separated from all of my clothes by thousands of kilometres, I felt a kind of relief. On the second morning, I was doomed to a cotton blouse in a navy stripe pattern, high-rise jeans, and leather flats, but it wasn't any kind of problem for me. In fact, I didn't really need anything else. These clothes were the quintessence of my style, and I felt really good in them. 

   Thus, the tip of the day is as follows: if you've recently come back from a trip, try to maintain the feeling of liberation (as if it was the next step after the "clothing rehab"). Check whether, thanks to this, it will be easier for you to introduce changes which have required some motivation for a long time – and I'm not only talking about clothes. If you were to pack the most necessary things in a rucksack, what would you choose? Do you need the things that you decided to leave? It is worth asking yourselves such questions if we more and more often feel overwhelmed by the overabundance of things that surround us. 

***

 Dziś po raz kolejny będę snuła swoje rozważania na temat zasadności odpowiedniego pakowania walizki. Tym razem jednak skupię się na pozytywach, które można dostrzec… po powrocie do domu. Przed podróżą do południowej Francji (tych z Was, którzy nie załapali się na relację z mojej współpracy z Chanel zapraszam tutaj) wnikliwie przestudiowałam szafę, robiąc przy okazji małe porządki, i zapakowałam do walizki wybrane rzeczy. Przez dwa dni, oddalona od wszystkich moich ubrań o tysiące kilometrów, odczułam pewnego rodzaju ulgę. Drugiego ranka skazana byłam na bawełnianą bluzkę w marynarskie paski, dżinsy z wysokim stanem i skórzane baletki, ale nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu. Przecież niczego więcej nie potrzebowałam, a te kilka rzeczy stanowiły kwintesencję mojego stylu i czułam się w nich bardzo dobrze. 

  Rada dnia jest więc taka: jeśli wróciłyście ostatnio z podróży, spróbujcie podtrzymać w sobie to uczucie wyzwolenia (jakby po "ubraniowym odwyku"). Sprawdźcie czy dzięki temu, nie będzie Wam łatwiej przeprowadzić zmian, które od dawna czekały na zastrzyk motywacji. I nie mam na myśli jedynie ubrań. Gdybyście miały zapakować najpotrzebniejsze rzeczy do plecaka, to co by to było? I czy potrzebujecie tego, co zostawiłyście? Warto stawiać sobie takie pytania, jeśli coraz częściej czujemy się przytłoczeni nadmiarem otaczających nas rzeczy.

_E1A8443_E1A8427180A4076180A4150180A4157180A4286180A4235

Naleśniki z ricottą i skórką otartą z cytryny

Napisała Zosia @ Maj 21, 2016

IMG_9401

   "A good pancake is a hot pancake!" Choose one or more types of filling. My children's favourite combinations are pancakes and home-made redcurrant conserve, Nutella (of course, home-made as well!), slightly salty butter, vanilla sugar, or brown sugar." – that's how Susan Loomis, the author of "In a French Kitchen," encourages her readers to start discovering French kitchen anew. Twenty years ago, she decided to leave the United States and move together with her family to Louviers, a small town in Normandy. While describing her neighbours, friends as well as the traditions and customs inherited from her ancestors, she presents the exceptionality of a French meal.  

   The amusing story about the culinary aspect of French lifestyle is completed with the description of 12 basic cooking and baking techniques as well as several dozen simple and tasty recipes for French dishes borrowed straight from her neighbours. It seems to be an ordinary everyday life, but it is presented in a way that is very approachable for the reader. Maybe the excitement with everything that is French slowly becomes monotonous, but I am flipping the pages with curiosity and comparing my favourite home-made recipes with the author's suggestions. I like when I can find some practical advice in the books that I read – passed on by grandmothers and aunts. It acquires some authenticity, and enables the reader to identify with the author.  

   It is one of those culinary stories which activate your imagination and make you instantly see the cooking pots hanging on the walls or smell thyme and fresh flowers lying on a wooden kitchen table. 

***

  ,,Dobry naleśnik to ciepły naleśnik! Wybierz jeden lub więcej rodzajów nadzienia. Ulubione dodatki moich dzieci to domowa konfitura z czerwonej porzeczki, nutella (też domowej roboty, oczywiście!), lekko słone masło, cukier waniliowy lub brązowy.” – w taki oto sposób Susan Loomis autorka książki: ,,W mojej kuchni francuskiej” zachęca swoich Czytelników do odkrywania na nowo kuchni francuskiej. Dwadzieścia lat temu postanowiła opuścić Stany Zjednoczone i przenieść się wraz ze swoją rodziną do niewielkiej miejscowości Louviers w Normandii. Opowiada o swoich sąsiadach i przyjaciołach, o ich tradycjach i zwyczajach odziedziczonych po przodkach ukazując wyjątkowość francuskiego posiłku.

   Uzupełnieniem ciepłej opowieści o francuskim stylu życia w aspekcie kulinarnym są objaśnienia 12 podstawowych technik gotowania i pieczenia oraz kilkadziesiąt prostych i smakowitych przepisów na francuskie dania zaczerpniętych prosto od sąsiadów. Niby zwykła codzienność, ale ukazana w dostępny dla Czytelnika sposób. I może zachwyt nad wszystkim co francuskie powoli staje się monotonny, to ja z zaciekawieniem przerzucam kartki i porównuję moje ulubione domowe przepisy z propozycjami autorki. Lubię jak w książce ktoś dzieli się ze mną swoimi praktycznymi poradami – zasłyszanymi od babć i cioć. Nabiera ona autentyzmu i jednoczy Czytelnika.

   To jedna z tych opowieści kulinarnych, w których uruchamiasz wyobraźnię i od razu widzisz wiszące w kuchni miedziane rondle, czujesz zapach tymianku i świeżych kwiatów na drewnianym stole kuchennym.

IMG_9419

Ingredients:

(*recipe for approx. 14 pancakes)

1 and 1/4 cups of flour (190 g)

3/4 teaspoon of fine sea salt

2 and 1/2 cups of milk (635 ml)

1 teaspoon of vanilla sugar

3 large eggs

2-3 tablespoons of clarified butterfilling:

500 g of Ricotta cheese

lemon zest from 1 lemon + 2 tablespoons of lemon juice

2 tablespoons of honey

*The recipe for pancake batter (slightly modified) comes from the book: "In a French Kitchen" by Susan Loomis, published in Poland by Wydawnictwo Litrerackie in 2016.

Skład:

(*przepis na ok. 14 naleśników)

1 i 1/4 szklanki mąki (190 g)

3/4 łyżeczki drobnej soli morskiej

2 1/2 szklanki mleka ( 635 ml)

1 łyżeczka cukru waniliowego

3 duże jajka

2-3 łyżki masła klarowanego

farsz: 500 g sera ricotta

skórka otarta z 1 cytryny + 2 łyżki soki

2 łyżki miodu

*Przepis na ciasto na naleśniki (nieco zmodyfikowany) pochodzi z książki: ,,W mojej francuskiej kuchni” Susan Loomis, Wydawnictwo Literackie, 2016

IMG_9378

Directions:

1. Mix all of the ingredients needed for the batter using a mixer or a blender. Set them aside for 30 minutes so that the flour soaks up the liquid and puffs up. Fry the pancakes in a hot pan with a little bit of butter – for approx. a minute and a half until golden and until the sides start to stick out slightly.

2. Mix Ricotta cheese with lemon zest, lemon juice, and honey. Stir the mixture and then spread it on the pancakes. Fold the pancakes in half or roll them up. Serve with fresh fruit or home-made conserve (e.g. peach with lime).

A oto jak to zrobić:

1.Wszystkie składniki na ciasto łączymy i dokładnie mieszamy za pomocą miksera lub blendera. Odstawiamy na 30 minut, żeby mąka wchłonęła płyn i napęczniała. Na rozgrzanej patelni z odrobiną masła smażymy naleśniki – ok. półtorej minuty, aż naleśnik się zarumieni, a jakiego brzegi zaczną odstawać od ścianek patelni.

2. Ricottę łączymy z otartą skórką z cytryny, sokiem i miodem. Mieszamy, a następnie nakładamy na naleśniki. Zawijamy na pół lub zwijamy w rulon. Podajemy ze świeżymi owocami lub domową konfiturą (np. brzoskwinia z limonką).

IMG_9364

IMG_9394

IMG_9392

Jakie metody pielęgnacji będą teraz modne według tych, którzy lansują trendy?

Napisała Gosia @ Maj 19, 2016

  _E1A8659

   Fashion magazines and portals can predict well in advance what will soon become a fashionable must-have that will be desired by each of us. All of that is possible owing to a thorough observation of the trends and people who are setting them. Even though fashionable things quickly go out of fashion, some of the novelties are worth familiarising with and using for a longer period of time. I gathered some information on the topic of body care methods which will be ever-present in the coming months. Maybe it's worth gaining some edge over your girlfriends when it comes to cosmetic novelties and being the first to check whether any of them will make our life easier?

***

   Magazyny oraz portale modowe potrafią z dużym wyprzedzeniem przewidzieć to, co lada dzień stanie się modne i pożądane przez każdą z nas. Wszystko dzięki wnikliwej obserwacji trendów i osób, które je kreują. I chociaż to, co modne szybko przestaje takie być, to niektóre z nowinek warto poznać i przyswoić na dłużej. Zebrałam kilka informacji na temat metod pielęgnacji, o których w przyszłych miesiącach będziemy słyszeć na każdym kroku. Może warto wyprzedzić koleżanki w kosmetycznych nowościach i już teraz sprawdzić, czy któreś z nich ułatwią nam życie?

_E1A8690

– The topic of French chic has been discussed over and over again by fashion magazines (and blogs – like this one as well :)). No wonder, as good examples are worth following. However, Europeans shouldn't become our only source of inspiration. The female dwellers of the Far East also developed methods of taking care of their appearance which are worth recommending. One of the opinion-forming newspapers published an extensive article on the novelties in the world of nutrition handbooks. In Gazeta Wyborcza, we can read a review of "Japanese Women Don't Get Old or Fat" by Naomi Moriyama. The author presents the beginning of revolutionary changes in the meal preparation techniques. Thanks to this book, you can familiarise yourselves with various interesting recipes which you can easily prepare at home.

– The fact that numerous leading fashion designers around the world decide to create special collections of sportswear means that sport has become firmly embedded in our every-day reality. That's really great. Today, we can find such collections even at the shops belonging to Polish brands. Ranita Sobańska, the chief designer at 4F, claims that fashion and sport ought to be combined, instead of separating the two concepts. If you do sports, maybe you'd like to share it with others? Log in at zacznijwytrwaj.com. You can find there a contest that is organised by 4F. Send photos which show why you do sports, WHERE, HOW, AND WITH WHOM and you'll have the chance to win interesting prizes: shopping vouchers, T-shirts, and even a trip of your dreams.

– Temat francuskiego szyku od lat mielony jest przez magazyny modowe (i blogi takie jak ten również :)). Nic dziwnego, bo z dobrych wzorców trzeba korzystać. Nie należy jednak zamykać się i szukać inspiracji tylko od Europejek. Mieszkanki Dalekiego Wschodu również wypracowały godne polecenia metody dbania o własny wygląd. Jedna z opiniotwórczych gazet opublikowała obszerny artykuł odnoście nowości w świecie poradników o żywieniu. W gazecie Wyborczej ukazała się recenzja książki „Japonki nie tyją i się nie starzeją” Naomi Moriyama, autorka przedstawia początek rewolucyjnych zmian w sposobach przygotowywania posiłków. Dzięki tej pozycji możecie poznać wiele ciekawych przepisów, które z łatwością przygotujecie same w domu.

– Fakt, że wielu czołowych projektantów na świecie decyduje się tworzyć specjalne kolekcje ubrań sportowych, oznacza, że sport na stałe zakorzenił się w naszej codzienności. To bardzo dobrze. Główna projektantka marki 4F, Ranita Sobańska, uważa, że sport i modę należy łączyć, a nie rozdzielać. Jeśli uprawiacie sport, może zechcecie podzielić się tym z innymi? Zalogujcie się na zacznijwytrwaj.com, znajdziecie tam konkurs prowadzony przez  markę 4F. Przyślijcie zdjęcia, które pokazują dlaczego uprawiacie sport, GDZIE, JAK I Z KIM, a będziecie mieć szansę wygrać ciekawe nagrody: vouchery do sklepów, koszulki, a nawet podróż Waszych marzeń.

_E1A8595

sweter – Zara // szorty – HIBOU Sleepwear // ława i kanapa – Nap // poduszka i koc – H&M Home

– Miranda Kerr is an expert when it comes to body care and beauty routine. She has been the owner of Kora, which is a thriving cosmetic brand, for years. In her last interview, she revealed that regular rubbing of rose petal oil into the body was her way for a beautiful appearance of the skin. It is enough to look at her to see that it just has to work (Miranda's skin always looks perfect). Real rose petal oil is a very expensive and not easily available cosmetic, but you can prepare it on your own. How? You'll need: oil (it can be almond oil, walnut oil, or sunflower oil), two handfuls of rose petals of your choice (wild roses will be perfect as the ones that we can find at a flower shop haven't got scent of the same intensity), two half-litre jars, one dark glass jar and one transparent jar. Place the petals in the transparent jar and pour some oil over them. Place the closed jar in a sunny spot for two weeks. Remember to shake the jar slightly every day so that all of the components mix well. After two weeks, strain the oil through a sieve or a layer of muslin into the dark glass jar and the cosmetic is ready (remember to store it away from the sun).

– Miranda Kerr jest ekspertką w dziedzinie dbania o swoje ciało i wygląd. Od lat jest właścicielką, świetnie prosperującej marki kosmetycznej Kora. W ostatnim wywiadzie zdradziła, że jej sposobem na piękny wygląd skóry jest regularne wcieranie w ciało olejku z płatków róż. Wystarczy się jej przyjrzeć, aby zobaczyć, że to musi działać (skóra Mirandy zawsze wygląda idealnie). Prawdziwy olejek z płatków róż jest drogim kosmetykiem, ciężko dostępnym, ale możecie go przygotować same. Jak? Zaopatrzcie się w: olej (może być z migdałów, orzecha włoskiego albo słonecznika), dwie garście wybranych płatków róż (najlepiej dzikich, te z kwiaciarni mają za mało intensywny zapach), pół litrowy słoik z ciemnego oraz przejrzystego szkła. Do jasnego słoika wrzućcie płatki i zalejcie je olejem. Zamknięty słoik postawcie w słonecznym miejscu na dwa tygodnie. Pamiętajcie, aby codziennie nim wstrząsnąć, tak aby dokładnie wszystko się wymieszało. Po dwóch tygodniach, do ciemnego słoika przecedźcie przez sitko lub gazę olej i kosmetyk jest gotowy (pamiętajcie, aby przechowywać go z dala od słońca).

_E1A8699

– In today's world, the opinions of popular magazines and portals are not the only ones that count. Bloggers joined this opinion-forming group as well. Their views on various cosmetic novelties are often very true. Searching for opinions on my favourite profiles is the first thing that I do when I want to learn more about a certain product. So far, I haven't been disappointed by this method. Thanks to other bloggers, I was able to discover, for instance, a brand selling cycling clothes (rapha.com), an on-line shop with graphics (myguideto.com), and cool clothes for sleeping (Moye). Recently, Instagram has been flooded with products by L'Biotica. They were recommended, among other bloggers, by @shinysyl @lifestyleinspiracje @loveandgreatshoesblog. I tried a shampoo and a hair conditioner – Professional Therapy REPAIR by L'biotica – and joined the group of people who praise them. These products leave our hair moisturised and easy to comb. When I was shopping at L'biotica, I also ordered a facial cloth mask. In fact, I've never heard of such a mask, and I wanted to test it on my own skin. At first, when I put the mask on my face, I felt coolness but also a pleasant relief. I really like the fact that the hands don't get dirty when applying and taking off the mask. L'Biotica has prepared a 20% discount on all products for all of the readers of Makelifeeasier – DISCOUNT CODE: 20MLE (valid until 31.05.2016).

– W dzisiejszym świecie liczy się nie tylko zdanie popularnych magazynów i portali. Do tego grona dołączyły blogerki. Ich opinie na temat różnych nowości kosmetycznych są często bardzo trafne. Sama kiedy chcę dowiedzieć się czegoś o produkcie najpierw szukam opinii wśród ulubionych profili. Jak do tej pory nie zawiodłam się na tym sposobie. Dzięki innym blogerom odkryłam na przykład markę z kolarskimi ubraniami (rapha.com), sklep z grafikami (myguideto.com) i fajne rzeczy do spania (Moye). Ostatnio Instagram został zasypany przez produkty marki L’Biotica. Polecały je między innymi @shinysyl @lifestyleinspiracje @loveandgreatshoesblog. Wypróbowałam szampon i odżywkę do włosów Professional Therapy REPAIR marki L’biotica i dołaczam do grona zachwalających go osób. Włosy są po nich nawilżone, lśniące i łatwo się rozczesują. Robiąc zakupy w sklepie L’biotica zamówiłam jeszcze maskę do twarzy na tkaninie. Przyznam się, że wcześniej nigdy o takiej nie słyszałam i chciałam ją przetestować na własnej skórze. W pierwszym momencie, kiedy nałożyłam maseczkę na twarz poczułam chłód ale też przyjemną ulgę. Podoba mi się w niej to, że nie trzeba brudzić rąk przy jej nadkładaniu i ściąganiu. Marka L'Biotica przygotowała dla wszystkich czytelniczek Makelifeeasier rabat w wysokości 20%, na cały asortyment – KOD RABATOWY: 20MLE (ważny do 31.05.2016).

_E1A8706_E1A8718

Wszystkie produkty znalazłam w pudełku ze sklepu ekologicznego Vital. Można w nim kupić wiele trudno dostępnych rzeczy z działu zdrowej żywności.

– Man Repeller, one of my favourite websites whose viewing statistics are really impressive, has recently posted an extensive article on the beneficial properties of coconut oil (the article is available here – for those who would like to read it). For some time, I've been adding one tablespoon of coconut oil to my millet pudding in the morning. I also use it as a body balm and a lip balm. It is ideal for frying food as well. Mine comes from an eco-shop Vital, where I bought my Vital Box. The box also included xylitol, chia seeds, young barley, Himalayan salt, vitamin C, and cistus tea. After the purchase of the box, I received an e-mail with a short description of all the products together with their potential use in the kitchen (an interesting piece of information is that Vital shop is one of the few places where you can find an on-line dietitian's office). The studies published in The British Journal of Nutrition show that organic products are richer in nutrients – even up to 50% – in comparison to regular food products. As it has been known for years – we are what we eat. Therefore, try to buy products at eco-shops as frequently as possible.

– Na jedynym z moich ulubionych portali Man Repeller, którego statystyki oglądalności są naprawdę imponujące, ostatnio opublikował obszerny artykuł o dobroczynnych właściwościach oleju z kokosa (chętnych odsyłam do publikacji tutaj). Sama, od jakiegoś czasu, codziennie rano dodaję jedną łyżkę do jaglanki. Używam go też jako balsamu do ciała i ust. Jest również idealny do smażenia potraw. Mój pochodzi z ekologicznego sklepu Vital, w którym kupiłam pudełko Vital Box, dostałam w nim również: ksylitol, nasiona chia, młody jęczmień, sól himalajską, witaminę C i herbatę z czystka. Po zakupie pudełka na moją skrzynkę mailową przyszedł krótki opis wszystkich produktów wraz z ich zastosowaniem w kuchni (z ciekawostek – sklep Vital jest jedynym z niewielu miejsc gdzie znajdziecie internetowy gabinet dietetyczny). Badania opublikowane na łamach British Journal of Nutrition pokazują, że produkty ekologiczne mają nawet o pięćdziesiąt procent więcej składników odżywczych. A jak wiadomo nie od dziś – jesteśmy tym co jemy. Starajcie się dlatego jak najczęściej sięgać po produkty z ekologicznych sklepów.

_E1A8666