Cosy look – embracing the winter time

Napisała Kasia @ Styczeń 28, 2015

jacket / marynarka – Massimo Dutti

gloves / rękawiczki – Answear.com

cap / czapka – sklepik w Predazzo (podobną znajdziecie tutaj )

bag / torebka – Michael Kors 

scarf / szalik – Zara (dostępny obecnie na przecenie)

shoes / buty – Emu on Answear.com

trousers & sweater / spodnie i sweter – Mango

Winter in the City is a difficult time for all of us. Clearing your car from snow, slush on the streets and problem of avoiding the thermal shock when you have to get out of the heated car and need to get through freezing air into a warm building is an everyday struggle which cannot be avoided. The problem with ideal for such weather, comfortable and warm boots Emu is that they are not the most chic shoes in the world. That is way they need to be combined with the classic colour scheme so the whole look doesn’t come out messy or too sporty. This time I chose a dark navy blue and black. These colors always present themselves slightly more chic and depending on the lighting this combination looks even slightly monochromic. Recently I tend to keep a scarf in my purse – if I suddenly have to stay more than a few minutes outside I wrap it like a blanket.

Recent entries are primarily my daily outfits that are perhaps not too spectacular, but are perfect for cold winter days. This season, I'm trying to really be careful with my purchases – most things in today's pictures are classic items that I have for a long time. My new things are accessories in the form of warm gloves and beanie. What do you choose when it's cold outside and it’s still a lot of time till trying out the spring collection?

Have a nice day!

PS. Once again I have a discount code for you: 20% off on Answear.com, which is valid until 3rd February. Just enter the code MLE20 when purchasing – more details can be found here.

Zima w mieście to trudny okres dla każdej z nas. Odśnieżanie samochodu, breja na ulicach i problemy z uniknięciem szoku termicznego gdy musisz przejść z nagrzanego samochodu przez mróz do ciepłego pomieszczenia jest codziennością, której nie da się uniknąć. Problem z idealnymi na taką pogodę, wygodnymi i ciepłymi butami Emu polega na tym, że nie są to najszykowniejsze buty świata. Muszą być więc połączone z klasyczną kolorytyką jeśli całość nie ma wyglądać niechlujnie lub zbyt sportowo. Tym razem wybrałam ciemny granat i czerń. Te kolory zawsze prezentują się nieco bardziej szykownie, a zależnie od światła ich połączenie wypada nawet lekko monochromatycznie. Ostatnio zawsze trzymam w torebce szalik – jeśli niespodziewanie muszę postać na zewnątrz przez więcej niż kilka minut to owijam się nim jak kocem. 

Ostatnie wpisy to przede wszystkim moje codzienne stroje, które nie są może zbyt spektakularne, ale świetnie sprawdzają się w zimowe dni. W tym sezonie staram się naprawdę ostrożnie podchodzić do tematu zakupów – większość rzeczy na dzisiejszych zdjęciach to klasyczne elementy, które mam już od dawna. Nowością są jedynie widoczne na zdjęciach dodatki w postaci ciepłych rękawiczek i czapki. A co Wy wybieracie, gdy na zewnątrz jest zimno i do wiosennych wesołych kolekcji jeszcze daleko?

Miłego dnia! :)

PS. Po raz kolejny mam dla Was zniżkowy kod do Answear.com na 20%, który jest ważny do 3 lutego. Wystarczy wpisać kod MLE20 przy dokonywaniu zakupu – więcej szczegółów znajdziecie tutaj.

 

 

Movie icons with timeless style

Napisała Kasia @ Styczeń 26, 2015

Only a week ago I was convinced that in any given moment in my garden can appear first snowdrops. The Tri-City is covered in snow again, and each new day is more gray and cold than the previous one. Weather strongly affects my mood so, small melancholy overtook me for a bit. Over the last week, I have spent my evenings  watching TV – recalling my beloved movies always improves my mood. In the first place, I reached for the "Breakfast at Tiffany's" and then for other wonderful productions of the past decades. I would not be myself, If I didn’t pay attention to the impeccable style of the movie stars from the fifties and sixties. I admire the timeless and effortless elegance of such icons as Audrey Hepbrun, Grace Kelly and Catherine Deneuve. Each one of them had an original charm of their own, which can be little inspiration for all of us.

Jeszcze tydzień temu byłam przekonana, że lada moment w moim ogrodzie pojawią się pierwsze przebiśniegi. W Trójmieście znów spadł śnieg, a każdy kolejny dzień jest równie szary i chłodny jak poprzedni. Pogoda mocno wpływa na mój nastrój więc kolejny raz popadłam w lekką melancholię. Przez ostatni tydzień, wieczory spędzałam przed telewizorem – powrót do ukochanych filmów zawsze poprawia mi humor. W pierwszej kolejności sięgnęłam po „Śniadanie u Tiffaniego”, a później po kolejne piękne produkcje z minionych dekad. Nie byłabym sobą gdybym i tym razem nie zwróciła uwagi na nieskazitelny styl gwiazd lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Podziwiam ponadczasową niewymuszoną elegancję takich ikon jak Audrey Hepburn, Grace Kelly czy Catherine Deneuve. Każda z nich miała swój oryginalny urok, który może być dla nas małą inspiracją.

1. Okulary – H&M 25zł 2. Buty (podobne tutaj i tutaj) 3. Kapelusz – H&M 40zł 4. Cygaretki – TopShop 120zł 5. Bluzka – Zalando 89zł 6. Zegraek – Daniel Wellington 750zł 7. Krem pod oczy – Balneokosmetyki 130zł

(Balneo przygotowało dla Was dwa kody zniżkowe: kod "elixir" -50% na Elixir młodości pod oczy oraz kod "ktusk" na darmową dostawę :))

1. Kolczyki (podobne tutaj) 2. Spódnica – Mosquito 120zł 3. Golf – Zalando 79zł 4. Szpilki – Nelly 319zł 5. Lakier do paznokci – Chanel 105 zł 6. Eyeliner – Chanel  105zł 7. Sztuczne rzęsy – (podobne tutaj i tutaj)

Audrey Hepburn wyróżniał dziewczęcy urok. Musical „Zabawna buzia” to niekończący się ukłon w stronę mody. Wystarczy przypomnieć sobie ujęcia w beżowym trenczu nad Sekwaną, kultową scenę tańca w czarnym golfie, cygaretkach i baletkach, zejście po schodach Louvre’u  w czerwonej szyfonowej sukni z trenem i w białych rękawiczkach… mogłabym tak wymieniać bez końca. Żadna z pięknych filmowych kreacji Hepburn nie miałaby jednak tego samego efektu, gdyby nie jej słynny, uroczy uśmiech.

1. Kapelusz – Nelly 69zł 2. Pomadka – Yves Saint Laurent 135zł 3. Perłowy naszyjnik – Nelly 90zł 4. Płaszcz ze sztucznego futra – Miss Selfridge 519zł 5. Okulary (podobne tutaj i tutaj) 6. Rękawiczki – Nelly 229zł 7. Perfumy – Si Armani 259 zł w Douglas.pl

1. Kolczyki (podobne tutaj) 2. Lakier (podobny tutaj i tutaj) 3. Kopertówka (podobna tutaj i tutaj) 4. Sukienka – Szafomania 139zł 5. Pomadka – Chanel 178 zł 6. Szpilki – Nelly 129zł 7. Perfumy – Chloe 239zł w Douglas.pl

Grace Kelly to współczesna historia kopciuszka. Aktorka spełniła fantazję wielu dziewczyn i została księżniczką, wychodząc za mąż za księcia Monako. W czasach swojej kariery w Hollywood aktorka oczarowała wszystkich klasyczną urodą, delikatnością i subtelnym szykiem. Myślę, że film w którym Grace Kelly ma na sobie najpiękniejsze kreacje to „Wyższe sfery” z Frankiem Sinatrą. Prywatnie gwiazda zawsze wybierała kobiece, ale nigdy nie wyzywające fasony i kroje. Pierwsza klasa, jak przystało na prawdziwą księżną.

1. Zegarek – Kate Spade 1000zł 2. Okulary – H&M 30zł 3. Sukienka – Mosquito 140zł 4. Perfumy – Chanel 480zł 5. Szpilki – Steve Madden 350zł 6. Torebka – Chanel 13.000 zł

1. Spinki do włosów – H&M 10zł 2. Kolczyki – Nelly 29zł 3. Perfumy – Miss Dior  470zł  4. Rękawiczki (podobne tutaj) 5. Kredka do oczu – (podobna tutaj ) 6. Cienie do powiek – Chanel (podobne tutaj)  7. Łańcuszek – Nelly 50zł 8. Sukienka – Zalando 699zł 9. Torebka- Mango 159zł

Catherine Deneuve wprowadza do tego rankingu zmysłową kobiecość i francuski szyk. Aktorka znana jest z intrygujących ról tajemniczych piękności – taki też był jej styl. W filmie „Belle du jour” stroje dla Deneuve stworzył światowej sławy projektant Yves Saint Laurent. Czy ktoś z Was pamięta nienaganne żeńskie garsonki i płaszcze o prostych liniach? Dla wielu z nas te kreacje to kwintesencja stylu samej Deneuve. Gwiazda często wybierała klasykę, która w połączeniu z jej wyjątkową urodą tworzyła zmysłowe stylizacje. Catherine Deneuve to uosobienie niewymuszonej francuskiej elegancji. Très Chic!

 

LOOK OF THE DAY

Napisała Kasia @ Styczeń 25, 2015

scarf / szalik – Cubus

belt / pasek – Massimo Dutti

shoes / buty – Prima Moda

jacket / płaszczyk – Aryton

rollneck sweater / gols – Karen Millen 

bag / torebka – & Other Stories

 

How is your Sunday afternoon going so far? Taking pictures for today's "Look of the day" post was not simple. The Tri-City is gray and the cold humid air penetrates even the warmest coat. The light was extremely unfavorable and after more than two hours of my hopeless posing I wanted to give up, pack everything into the car and inform you that there won’t be any post today, but after some thought, of course, I changed my mind. In the end, every one of us happens to have a bad day, and I should not pretend that in my case it is any different :).

I belted the scarf, which you may be familiar with already, thereby warming up the short coat. The rest is nothing new really – classic mixed with classic :).

Have a nice day! :)

Jak Wam mija niedzielne popołudnie? Wykonanie zdjęć do dzisiejszego wpisu "Look of the day" nie było najprostsze. W Trójmieście jest szaro, a wilgotne powietrze przenika nawet przez najcieplejszy płaszcz. Światło było wyjątkowo niekorzystne i po ponad dwóch godzinach nieudolnego pozowania byłam już bliska rzucenia wszystkiego, zapakowania się do samochodu i poinformowania Was, że dzisiaj wpisu nie będzie, ale po namyśle oczywiście zmieniłam zdanie. W końcu każdej z nas zdarza się gorszy dzień, a ja nie powinnam udawać, że w moim przypadku jest inaczej :). 

Szalik, który już dobrze znacie spięłam paskiem, docieplając w ten sposób krótki płaszczyk. Reszta to nic nowego - klasyka połączona z klasyka :).

Miłego dnia! :)

New IN – AT THE MOMENT

Napisała Kasia @ Styczeń 23, 2015

What are your plans for the weekend? I hope that most of you don’t have to think anymore about work or study for the rest of the week, and you can spend the evening just enjoying yourself. It has been quite a long time since the "New In" post appeared on the blog, so today I am inviting you to check out  a few new things that I have collected lately.

Jak macie plany na weekend? Mam nadzieję, żę większość z Was ma już z głowy pracę i naukę na ten tydzień, a dzisiejszy wieczór spędzicie na samych przyjemnościach.  Od dawna nie pojawił się na blogu wpis z cyklu "New In", więc dziś chciałam Was zaprosić do obejrzenia kilku drobiazgów, które się u mnie pojawiły. 

Nie wiem dlaczego od tak dawna zwlekałam z zakupem nowego odtwarzacza MP3. Ten, który używałam do tej pory dostałam osiem lat temu w trakcie programu Kuby Wojewódzkiego. Niestety jego czasy świetności minęły – bateria wypadała non stop, ustawienia głośności w ogóle nie działały, a ostatnio zepsuła się również opcja przewijania piosenek, musiałam więc słuchać wszystkich utworów po kolei (gdy w trakcie biegania załączał się folder z "Jeziorem Łabędzim" miałam ochotę już tylko wrócić do domu – to nie jest dobra muzyka do treningu). Nowy odtwarzacz kosztował 219 złotych. Ma równie mało opcji co ten poprzedni, ale póki co działa bez zarzutów :).

Przyznaję się bez bicia, że przez ostatnie kilka miesięcy trochę zaniedbałam swoje włosy, na co kilka miłych Czytelniczek zwróciło mi uwagę ;). Na początku postanowiłam więc wrócić do sprawdzonej i niedrogiej marki Biovax, którą polecałam Wam na samym początku bloga :). Wybrałam produkt Intensywnie regenerująca maseczka z serii "Naturalne Oleje Argan Macademia Kokos" i już po pierwszym użyciu zauważyłam dużą różnicę w wyglądzie i fakturze włosów – końcówki były gładsze, a ja po wysuszeniu włosów nie wyglądałam jak Mikołaj Kopernik ;). 

Moje włosy po wysuszeniu suszarką.

Nike podarował mi kod na zakup zaprojektowanej przeze mnie pary butów (każdy z Was może spróbować zaprojektować własną parę tutaj). Po długich godzinach dobierania kolorów postawiłam na powyższą kombinację :). Jestem bardzo ciekawa efektu końcowego – z pewnością zaprezentuję Wam buty gdy już do mnie przyjdą. 

 

Te śliczne cienie do powiek i róż znalazłam w małej czarnej paczuszce przyniesionej przez listonosza. Reverie Parisienne to nowa kolekcja kosmetyków od Chanel, zainspirowana wiosennym Paryżem. To właśnie tych kosmetyków używam teraz do codziennego makijażu :). 

Od bardzo dawna nie zdecydowałam się na inny niż kremowy i czerwony kolor na paznokciach, ale ten wyjątkowo postanowiłam wypróbować. Co o nim myślicie?

Polskie Elle i dwie gazety przywiezione zza granicy to porządna dawka inspiracji. Zbliża się nowy sezon, a ja cierpię ostatnio na brak inwencji więc mam nadzieję, że taki zapas makulatury trochę mi pomoże :).

 

Miłego weekendu! :)

 

 

Mój Fast Food

Napisała Zosia @ Styczeń 22, 2015

Pomysł na szybki obiad. Kawałki indyka zanurzam w roztrzepanym jajku i panierce z płatków kukurydzianych (bezglutenowych) zmieszanych z suszonym chili peperoncini. Ziemniaki posypuje otartą skórką z cytryny, doprawiam solą morską i gałązkami świeżego tymianku. Na co dzień mam często ochotę na proste i nie wyszukane danie, zatem ta propozycja całkiem znośnie się wpisuje w moje oczekiwania.

Skład:

(przepis dla 2 osób)

1 polędwiczka z indyka

1 jajko

duża garść płatków kukurydzianych (bezglutenowych)

2 suszone chili peperoncini

sól morska i pieprz ziołowy

oliwa z oliwek

4-5 ziemniaków

2-3 gałązki świeżego tymianku

1 cytryna

A oto jak to zrobić:

1. Ziemniaki dokładnie myjemy (nie obieram skórki) i kroimy w tzw. księżyce. Rozkładamy na blaszce, skrapiamy oliwą z oliwek, posypujemy otartą skórką z cytryny, dodajemy gałązki tymianku i doprawiamy solą morską. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach C (opcja: góra-dół) przez ok. 35-40 minut.

2. Mięso z indyka dokładnie myjemy i kroimy na 2-3 kawałki. Delikatnie rozbijamy, doprawiamy solą i pieprzem. W moździerzu ucieramy chili z płatkami kukurydzianymi. Doprawione kotleciki zanurzamy w roztrzepanym jajku i oprószamy płatkami kukurydzianymi z drobinkami chili. Smażymy na rozgrzanej patelni z oliwą z dwóch stron. Usmażone kotleciki podajemy z plastrami cytryny i pieczonymi ziemniakami.

Komentarz: Suszone chili dostępne jest w większości sklepów na dziale z przyprawami. Jest dość ostre a zatem możemy zastąpić inną ulubioną przyprawą (majeranek, oregano, pieprz ziołowy w ziarnach etc.). Tak przygotowane kotleciki podaję również z kawałkiem sera pleśniowego. Do panierki mogą być zwykłe płatki z glutenem (tylko takie miałam akurat pod ręką). Możemy również mięso zanurzyć w zwykłym cieście naleśnikowym a dopiero później oprószyć płatkami kukurydzianymi. Sposobów jest sporo – jak macie swoje wypróbowane na chrupiącą panierkę koniecznie się podzielcie :-) Mój już znacie :-)

 

Przy okazji chciałabym wszystkich chętnych zaprosić na spotkanie w Krakowie 25. 01. o godzinie 16:00, Bonarka (Empik). Opowiem trochę o książce i o tym co Was interesuje!

Do zobaczenia!

Zosia