DAILY NEWS FROM SOPOT

Napisała Kasia @ Lipiec 16, 2015

Dziś chciałam w telegraficznym skrócie przekazać Wam kilka informacji o tym co się dzieje w moim ukochanym Sopocie. Przy okazji życzę Wam miłego słonecznego popołudnia. 

Dostawa literatury. Cztery książki w miesiącu to minimum. 

Pudełko możecie zamówić na www.Inspiredby.pl. Pamiętajcie o podaniu kodu zniżkowego :) 

PS: Zestaw nie obejmuje kosmetyczek.

Więcej na temat polskiej marki i jej produktów dowiecie się na Mongrei.com

A po więcej zdjęć zapraszm na mój Instagram

  

Wyjdźmy z mieszkania … na balkon!

Napisała Gosia @ Lipiec 14, 2015

   Right after moving to the new flat I made It a goal to arrange the balcony before the holidays. I am quite lucky that it is nicely situated and quite large. I treat this place as my sanctuary of peace. I could sit around this small space for hours (no weather scares me, when it’s cold I am covering myself with the blanket). Each of us should have a place that helps getting that a blissful relax. The access to the fresh air, rays of sunshine, the sunbed, the cocktail and every most major stress quickly becomes a distant memory. Below you will find a few lovely ideas on how to arrange your balcony and a few of my favorite rituals that without my small shelter wouldn't be so wonderful.

***

  Zaraz po przeprowadzce do nowego mieszkania marzyłam o tym, żeby jeszcze przed wakacjami zagospodarować w nim balkon. Mam to szczęście, że jest on ładnie usytuowany i całkiem duży. Traktuję to miejsce jako oazę spokoju. Na tych zaledwie kilku metrach mogłabym siedzieć godzinami (żadna pogoda nie jest mi straszna, kiedy jest bardzo zimno po prostu okrywam się kocykiem). Każdy z nas powinien mieć w swoim mieszkaniu takie miejsce, które pomaga osiągnąć błogi relaks. Dostęp do świeżego powietrza, promienie słońca, leżak , koktajl i każdy największy stres zaczyna być odległym wspomnieniem. Poniżej znajdziecie kilka pomysłów na to, jak przyjemnie zaaranżować swój balkon i kilka moich ulubionych rytuałów, które bez mojego małego azylu nie byłyby tak rozkoszne.

Zaaranżujmy przestrzeń  

  Potraktujmy nasz balkon jak mini ogródek a nie składzik niepotrzebnych rzeczy – w końcu jest to przedłużenie naszego mieszkania. Wszystkie niepotrzebne, nieużywane lub nielubiane rzeczy wyrzućmy lub odnieśmy do piwnicy. Mając już wolną przestrzeń możemy zabrać się za jej aranżację. Kupując meble pamiętajmy aby były rozkładane, to ułatwi nam ich przechowywanie w zimie. Wybór kwiatów balkonowych jest ogromny (zwłaszcza w Obi, Castoramie, lub specjalnych sklepach ogrodniczych, często zlokalizowanych poza miastami). Dlatego jeśli, tak jak ja, często wyjeżdżacie upewnijcie się, że kupujecie takie rośliny, które mogą stać niepodlewane prze dwa, trzy dni. Polecam uprawianie ziół (świeże zawsze bardziej urozmaicą nasze dania). Pamiętajmy tylko, żeby stały w miejscu nasłonecznionym i bezwietrznym (u mnie często wieje, dlatego kupiłam w Ikea małą szklarnię). Balkon swój urok zawdzięcza głównie kwiatom. Dobierajmy je nie tylko według upodobań ale również pod względem ich pielęgnacji. Bluszcz puszczony między balustradą lub barierkami świetnie zasłoni nam niechciany widok lub ochroni przed kurzem. Uwaga z podlewaniem, róbmy to tak, aby nie zalać sąsiadów (niby oczywiste, ale moi już się skarżyli). 

Stwórzmy kącik dla najmłodszych 

  Jeśli mamy dzieci lub często odwiedzają nas siostrzeńcy czy siostrzenice (założę się, że moja siostra czytając to teraz się uśmiecha) pamiętajmy, aby stworzyć dla nich miejsce zabaw na balkonie. Nie wystarczy położyć w kącie kilku klocków. Lepiej zaaranżujmy im całą scenografię (wtedy są szanse na godzinę wytchnienia). Możemy zrobić mini kuchnie, w której z wcześniej pozrywanych roślinek przygotują sałatkę. Julcia ostatnio zamieniła się w małą Indiankę (mój wigwam jest ze sklepu Fabryka Wafelków, dostępny tutaj). Kiedy maluchy znudzą się samodzielną zabawą opowiedzmy im trochę o ogrodnictwie, o zasadach pielęgnacji roślin i opiszmy im kwiatki zasadzone na balkonie. Jedna uwaga – dzieci uwielbiają wyrzucać zabawki przez balkon, więc bądźcie czujni.

Przeznaczmy chwilę dla naszego ciała 

  Nie trzeba wydawać fortuny na drogie wizyty w ekskluzywnych hotelach, żeby na chwilę poczuć się jak w Spa. Balkon może być wprost idealnym miejscem na stworzenie sobie strefy beauty w naszym domu. W pierwszej kolejności przygotujmy kosmetyki, które chciałybyśmy użyć. U mnie będzie to olej kokosowy do ciała i włosów oraz krem do twarzy aptecznej marki BeOrganic.pl (kosmetyki są w ponad dziewiędziesięciusiedmiu procentach naturalne). Wybierając kosmetyki zawsze kieruję się ich składem – te zostały stworzone z roślin długowiecznych.  Następnie przynieśmy kilka świeczek, miękki ręcznik i zarezerwujmy sobie dużo czasu. Zacznijmy od nawilżenia. Potrzebną ilość kremu przełóżmy do miseczki i delikatnie podgrzejmy w mikrofali. Wsmarowywanie ciepłej masy w skórę da nam poczucie odprężenia i ukojenia. Na mokre włosy nałóżmy odżywkę i owińmy głowę ręcznikiem (dzięki temu się nie przeziębimy). W domowym Spa nie może obejść się bez maseczki do twarzy oraz koniecznie zabiegów manicure i pedicure. Z takimi różnymi miksturami, możemy poleżeć chwilę na leżaku i zrelaksować się przy spokojnej muzyce. Po dokładnym dopieszczaniu naszego ciała, nie będzie nam już potrzebny żaden wyjazd. Jeśli macie szczęście i Wasz balkon jest nasłoneczniony, możecie spędzić popołudnie na przyjemnym opalaniu. Oczywiście nie zapominając o kremie z filtrem.

Dać sobie odpocząć  

Tak jak pisałam wcześniej, dla mnie balkon to oaza spokoju, w której nie używam laptopa, bo w słońcu i tak nic nie widać na ekranie i udaje, że nie mam zasięgu w telefonie.  Uwielbiam nawet w chłodne dni wychodzić na balkon. Moim ulubionym momentem jest chwila, w której Julcia już śpi,  w domu jest cisza, a ja mogę sięgnąć po coś do czytania. Jestem fanką kryminałów i romansów, ale teraz będąc w trochę gorszym nastroju musiałam znaleźć pozycję, która zdoła poprawić mi humor. „Książka bez sensu”  autorstwa Alfiego Deyesa sprostała tym oczekiwaniom. W środku czekają na nas kreatywne zadania i dużo rozrywki.  Jeśli lubimy otaczać się romantyczną scenerią, balkon wydaję się miejscem do tego idealnym. Wystarczy przynieść kieliszek dobrego wina i przygotować drobne (zdrowe? ;) ) przekąski. Spojrzeć w gwieździste niebo i zatracić się w chwili. Bardziej rozrywkowe osoby mogą zaprosić znajomych na imprezę pod gołym niebem. Podobno właśnie na balkonach zabawa jest najlepsza.  

  Czasem po długim dniu, jedyne na co mamy ochotę to pozycja horyzontalna i nie ruszanie się z domu. Im bardziej zadbamy o nasz balkon, tym chętniej będziemy spędzać czas na świeżym powietrzu. To o wiele lepsze niż wieczór spędzony przed telewizorem czy komputerem, ze wzrokiem tępo wpatrzonym w kolejny serial. Jeśli zabraknie nam towarzystwa, zawsze możemy zaprosić koleżankę, lub zaprzyjaźnioną sąsiadkę na plotki i lemoniadę na balkonie, z bonusem czyli wylegiwaniem się na leżaku. Takiej ofercie trudno jest się oprzeć.

 

Letnie stylizacje z wykorzystaniem płaskich butów

Napisała Kasia @ Lipiec 13, 2015

During hot summer days I put my high heels in the corner. I focus on comfort. Before the holidays I went through a few online shops in order to find a perfect pair of nude pumps(I succeeded and as you know I am already probably boring you with outfits in which I use them all the time). Below I prepared a few summer  inspirations with flat-heeled shoes.  You can still get the elegant and feminine look wearing them.

***

Podczas upalnych wakacyjnych dni moje ukochane szpilki lądują w kącie. Wolę postawić na wygodę. Jeszcze przed wakacjami przewertowałam kilka sklepów internetowych, żeby znaleźć idealną parę cielistych balerinek (udało się i jak same wiecie zanudzam Was już stylizacjami z ich wykorzystaniem). Poniżej przygotowałam kilka letnich inspiracji z płaskimi butami. W nich też możecie elegancko i kobieco.

 

1. T- Shirt – Okazje.Info.pl 30zł 2. Perfumy – Giorgio Armani Si 239zł 3. Okulary (podobne tutajj) 4. Torebka – Stefanel 469zł 5. Zegarek – Michael Kors 1000zł 6. Masło do ciała – Almond Coconut Milk Honey Bath 200zł7. Baleriny – CzasNaButy.pl 29,90zł  8. Kubek – Starbucks 9. Spódnica – Pepe Jeans 379zł

1. Spodnie – TopShop 150zł 2. Bluzka – Old Navy 100zł 3. Espadryle – Labotti.pl 69zł 4. Błyszczyk do ust – Clarins 69zł 5. Cień do powiek – MAC 80zł 6. Torebka (podobna tutaj ) 7. Łańcuszek – TopShot 69zł

1. Parasol – Okazje.Info.pl 2. Okulary (podobne tutaj) 3. Sukienka – Zalando 200zł 4. Koszyk – H&M Home 39,90zł 5. Tusz do rzęs – Dior 155zł 6. Krem do opalania – Clinique 29zł 7. Gazeta – Kinfolk (dostępna w Empiku) 8. Sandały (podbne tutaj) 9. Ręcznik – H&M Home 19,90zł 10. Bransoletka – TopShot 159zł

LOOK OF THE DAY – ciesz się latem, zapomnij o ciuchach.

Napisała Kasia @ Lipiec 12, 2015

dress & bag / sukienka i torba – Mango (podobne sukienki tutaj, tutaj, tutaj i tutaj)

sandals / sandały – Zara (podobne tutaj)

watch / zegarek – Michael Kors

camera / aparat – Olympus OM-D

Days are so long now, that even when I am already sleepy, it seems so silly to go to bed – cause it is still bright outside. Sunsets in July are the most beautiful, particularly if you can observe them from the Sopot beach. This week however,  issues associated with the book made me go Warsaw. Finally I had a free evening, so I went for a walk to Łazienki Park. I have so much memories associated with this place ( I guess not many of you know that I lived in Warsaw for some time because I was on internship in one of the bank corporations) that even for a moment a feeling of nostalgia came over me. Luckily, a peacock crossed my road – so my mood improved when I managed to come up to him really close and  take a few photos.

In summer our choices are much easier.  One color dresses are my favorite way for not giving too much thought about matching the “up” and the “down” of the outfit. And since I have always thought that picking up clothes should not take too much time – there's so much more fun stuff to do – I wear dresses very often.

***

Dni są teraz tak długie, że nawet gdy robię się już śpiąca aż głupio jest kłaść się do łóżka – za oknem nadal jasno. Zachody słońca w lipcu są najpiękniejsze, zwłaszcza jeśli możesz obserwować je z sopockiej plaży. W tym tygodniu sprawy związane z książką ściągnęły mnie jednak do Warszawy. Wieczór miałam już wolny, poszłam więc na spacer do Łazienek Królewskich. Mam tyle wspomnień związanych z tym miejscem (pewnie niewiele z Was wie, że przez pewien czas mieszkałam w Warszawie bo odbywałam staż w jednej z bankowych korporacji), że przez chwilę dopadło mnie nawet uczucie nostalgii. Dobrze, że na swojej drodze spotkałam pawia – humor od razu mi się poprawił, gdy udało mi się podejść do niego naprawdę blisko i zrobić kilka zdjęć. 

W lecie można naprawdę pójść na łatwiznę. Jednokolorowe sukienki są moim ulubionym sposobem na to, aby nie zastanawiać się nad dopasowywaniem "góry" do "dołu". A ponieważ od zawsze uważałam, że wybór ubrania nie powinien zabierać nam za dużo czasu – przecież jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia – to noszę je bardzo często.  

 

Co robić w upalne piątkowe popołudnie?

Napisała Gosia @ Lipiec 10, 2015

  The heat in the city can be unbearable. For the last few weeks, the thermometers across Poland showed above twenty five degrees. It is so warmly that even my computer went on strike, and the lack of the air-conditioning in the car is making my head spin. It would be alright if I had plans considering lying whole day on the beach or in the hotel pool. Unfortunately, as the majority of us, I will spend the entire holidays working in the city and for now I can only dream of a getaway. A Friday afternoon is the moment when I can feel like on holidays. There is no point in losing the beautiful days for unnecessary nerves and tiredness. It is really worthwhile finding the way to relax and enjoy every sunray.

***

  Upały w mieście potrafią być nieznośne. Przez ostatni tydzień termometry w całej Polsce wskazywały temperaturę powyżej dwudziestu pięciu stopni. Jest tak gorąco, że nawet mój komputer odmawia posłuszeństwa, a brak klimatyzacji w samochodzie przyprawia mnie o zawrót głowy. Nie byłoby w tym nic strasznego gdybym miała w perspektywie całodniowe wylegiwanie się na plaży lub w hotelowym basenie. Niestety, tak jak większość z nas, całe wakacje spędzę pracując w mieście i mogę tylko pomarzyć o urlopie. Piątkowe popołudnie to moment, który mogę wykorzystać na to aby przez chwilę poczuć się jak na wakacjach. Nie ma sensu tracić pięknych dni na niepotrzebne nerwy i zmęczenie. Warto znaleźć sposób aby odprężyć się i cieszyć każdym promykiem słońca.

Sama obniż temperaturę   

  Pierwsze o czym marzyłam po powrocie z pracy to zimny prysznic, żeby szybko się schłodzić. Istnieje jednak kilka innych sposobów na orzeźwienie naszego ciała. Jeśli planujemy spędzić piątkowe popołudnie w mieszkaniu, zasłońmy zasłony w najbardziej nasłonecznionych pomieszczeniach, a otwórzmy okna w pozostałych, w ten sposób zrobimy przeciąg, który jest dużo zdrowszy od najlepszej klimatyzacji. Sprzątanie, gotowanie trzech dań czy prasownie odłóżmy na wieczór. Jeśli mamy ogródek lub mieszkamy blisko parku, lepiej przygotujmy sobie chłodny napój, weźmy koc i połóżmy się w cieniu drzewa. Korzystając z okazji, że akurat miałam w domu imbir, którego właściwości lecznicze są znane w medycynie ludowej od wieków, zrobiłam z niego orzeźwiającą lemoniadę (oczywiście zdrową wersję, bez dwunastu łyżeczek cukru;)). Przepis znajdziecie poniżej:

Do jej przygotowania będziemy potrzebować:  

 – sok z czterech cytryn

– świeży imbir

– litr wody mineralnej (może być gazowana)

– sześć łyżek syropu z agawy lub sześć czubatych łyżek miodu

Sposób przygotowania: 

1. Korzeń imbiru obieramy ze skórki i kroimy na cienkie plasterki. Wrzucamy do ganka i zalewamy wrzątkiem. 

2. Napój odstawiamy na dwadzieścia minut w chłodne miejsce.   3. Kiedy woda ostygnie przecedzamy wywar. 

4. Do napoju dodajemy wodę, sok z cytryny, syrop z agawy lub wcześniej roztopiony w rondelku miód. 

5. Chętni mogą dodatkowo dodać maliny, kostki lodu oraz kilka listków mięty.

Smacznego ☺

Daj głowie odpocząć   

  Po całym dniu spędzonym w gorącym i dusznym biurze piątkowe popołudnie to idealny moment na zasłużony odpoczynek. W takich chwilach włączmy odprężającą muzykę, usiądźmy w wygodnym fotelu i przez chwilę wczujmy się w rytm unoszącej się po mieszkaniu melodii. Znajdźmy czas by nie myśleć o obowiązkach. Możemy wczytywać się w ulubioną lekturę lub zastosować domową terapię antystresową. Ja uwielbiam bestseller, który robi furorę na całym świecie. Kolorowanki dla dorosłych są lekką i przyjemną formą spędzania czasu, którą polubią nie tylko hipsterzy. Od niedawna dostępna jest również nowa seria – łączenie ze sobą punktów, tworzący przy tym najróżniejsze obrazki. Może wydaje się Wam to zabawne, ale uwierzcie mi i sami spróbujcie, bo to naprawdę działa odprężająco (widoczna na zdjęciu edycja to „Kolorowy trening antystresowy” oraz „Połącz kropki” wydawnictwa Bauchmann, możecie kupić je na przykład w Empiku). Najbardziej popularnym sposobem na zrelaksowanie się i zmniejszenie napięcia jest gorąca kąpiel, ale może ona dodatkowo nagrzać nasze ciało, lepiej zachować tą przyjemność na chłodne jesienne wieczory. Jeszcze do niedawana, mieszkając w domu rodziców wieczorami grywaliśmy w karty i kości (mówiąc nieskromnie – jestem mistrzem tysiąca!). Zaprośmy do różnych zabaw, wszystkich członków rodziny, a wśród wspólnego śmiechu szybko zapomnimy o całym ciężkim tygodniu pracy. W ten sposób dajemy też naszej głowie szanse, aby odpocząć od elektronicznych sprzętów (połóżmy nasz laptop w chłodnym miejscu, jemu też przyda się kilka dodatkowych godzin przerwy w pracy).

Gdy tylko słońce da chwilę wytchnienia wyjdź do ludzi

  Wieczorami pogoda na zewnątrzstaje się już trochę mniej uciążliwa i temperatura spada o kilka stopni. W takich chwilach nie ma co siedzieć w domu. Wybierzmy się z przyjaciółmi na piknik. Spacer z ukochaną osobą będzie miłym zakończeniem tygodnia. W sezonie wakacyjnym większości dużych miast w Polsce organizuje kina letnie. Możemy wygodnie rozsiąść się w leżaku lub przysiąść na trawie i obejrzeć film pod gołym niebem. U nas, nad morzem, takie miejsce jest na molo w Sopocie. Nie ma biletów na seans, musimy jedynie zapłacić za wstęp na molo. Codziennie, od dwudziestej drugiej są emitowane filmy. Dzisiaj, możecie zobaczyć kanadyjski dramat „Take This Waltz” z Michelle Williams. Biegowe przebieżki, czy rowerowe przejazdy późną porą po mieście też będą miały teraz niezwykły urok.

  Czasem zapominamy, że czas płynie nieubłaganie szybko, a przecież upalne miesiące są w Polsce tak krótkie. Aby ten wyjątkowy czas nie przeleciał nam przez palce, korzystajmy z tych ciepłych wieczorów, zróbmy listę najmniejszych przyjemności, które możemy zrobić tylko latem. Czy będą to domowej roboty lody? Wypróbowanie nowego przepisu na lemoniadę? Przejażdżka w szortach i topie na rolkach. A może wieczorna kąpiel w jeziorze z przyjaciółmi? Jakie są Wasze pomysły na ciekawe spędzenie piątkowego letniego wieczoru?