Kochasz lato i słońce? Uważaj na te cztery rzeczy!

Napisała Gosia @ Sierpień 17, 2015

  I haven’t met a person who wouldn't love summer.  Frying oneself in the sun is supposedly one of the most pleasant things in the world. Thanks to that we are providing our body with the vitamin D, and the skin is gaining that wonderful brown shade (although in my case, after the sun my complexion is becoming rather pink than brown). Unfortunately, everything comes with a price. Exaggerated or incautious  sun exposure often brings unpleasant consequences. We better remember that , before spreading the towel on the beach and frying all day.

***

  Nie spotkałam jeszcze osoby, która nie kochałaby lata. Wylegiwanie się na słońcu to podobno jedna z najprzyjemniejszych rzeczy na świecie. Dzięki temu dostarczamy do naszego ciała witaminę D, a skóra nabiera ładnego koloru (chociaż gdybym miała mówić za siebie, to nie byłabym tego taka pewna, moja karnacja po kontakcie ze słońcem staje się raczej różowa niż brązowa).
   Niestety w życiu nie ma nic za darmo. Nadmierne czy nierozważne przebywanie na słońcu niesie za sobą często przykre konsekwencje. Pamiętajmy o nich, nim rozłożymy ręcznik na plaży i rozpoczniemy całodniowe smażenie ciałka.

Oczy szeroko otwarte

   Czy wiecie, że skóra wokół oczu starzeje się najszybciej? To za sprawą małej ilości gruczołów łojowych oraz bardzo delikatnego i wrażliwego naskórka. Odkąd pamiętam, mama zawsze powtarzała mi, żebym kupowała okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV, w przeciwnym wypadku będę szybko wyglądać jak babcia Wandzia. Kiedy wychodząc na zewnątrz, oślepia nas słońce automatycznie zaczynamy mrużyć oczy, a to powoduje  zmarszczki mimiczne. A gdy pojawią się już one na naszej twarzy, całkowite pozbycie się ich będzie niemożliwe. Możemy je spłycić tylko dzięki kosmetycznym zabiegom, ale będzie nas to słono kosztować. Zapobieganie jest zdecydowanie lepszym wyjściem. Wychodząc z domu, zawsze zakładajmy na nos okulary przeciwsłoneczne. Osobom zmotoryzowanym polecam odkładanie ich w widoczne miejsce – moje zawsze leżą przy dźwigni zmiany biegów. W tym roku naprawdę bardzo się starałam, żeby zawsze chować je w poręcznym etui, unikając ich zarysowania czy złamania.

Włosy pod ochroną

   Ostatnio zapytałam się przyjaciółki o czym chciałaby przeczytać w następnym wpisie. Asia bez wahania odpowiedziała, że ma coraz większe problemy z wysuszonymi włosami i chętnie dowiedziałaby się, jak je pielęgnować. Jest to częsty problem u osób, które dużo przebywają na słońcu. Jeśli i Wy zauważyłyście, że Wasze włosy straciły blask, stały się łamliwe, a kolor wypłowiał, to najwyższa pora odpowiednio o nie zadbać. Pierwszą najważniejszą zasadą jest to, abyśmy nawilżyły włosy od razu, jak wrócimy z plaży, parku czy całodniowej wędrówce po górach. Ja od kilu miesięcy używam olejku L'Orient Recette Royale Soin Chardon Merir (w jego skład wchodzi olej z ostropestu, jojoba, nigella – tak zwana czarnuszka, arganowy i rycynowy). Przed wyjściem jednak pamiętajmy o spryskaniu włosów specjalnym sprejem z filtrem UV (można taki kupić w każdej drogerii). Zdaję sobie sprawę, że nie każda z nas ma taki kosmetyk pod ręką. W takim wypadku wcieramy we włosy odrobinę kremu z filtrem. Nigdy nie suszmy mokrych włosów na słońcu – to dla nich istna tortura. Lepiej skryć się gdzieś w cieniu i tam zaczekać aż wyschną. Na koniec dodam zdanie, które już pewnie wielokrotnie słyszałyście od rodziców i dziadków – nie zapominajcie o noszeniu czapki czy kapelusza. To dobre dla Waszych włosów, a dodatkowo chroni przed udarem. 

Złocisty odcień skóry 

   Pamiętam, jak na początku liceum spotykałam się z koleżankami na plaży i całe dnie leżałyśmy na słońcu (wagary nad morzem – coś cudnego), a wracając do domu zahaczałam jeszcze o solarium (przerażające czego się nie robi w pogoni za złotą opalenizną!). Na następny dzień budziłam się z piegami na całym ciele. Teraz wiem, że nie było to najmądrzejsze. To, że nasza skóra staje się ciemniejsza jest tak naprawdę reakcją obronną naszego organizmu. Ciemny barwnik to melanina, która odbija promienie ultrafioletowe, a im więcej jest jej w naszym ciele, tym ciemniejsza staje się skóra. Niestety, ale tego typu reakcje tylko osłabiają jej zdolność do regeneracji i pozbywają ją kolagenu, a to przyśpiesza proces starzenia. O tym, że przesadne opalanie może doprowadzić do raka skóry na pewno już wiecie. Mogę już tylko dodać, abyśmy naprawdę  pamiętały o stosowaniu kremów z filtrem podczas opalania. Należy przyjąć zasadę, że nie stosujemy filtrów poniżej SPF 15 i pamiętać, że nie wystarczy się nim posmarować raz i leżeć przez cały dzień na plaży. Tę czynność powinno się powtarzać co godzinę, maksymalnie dwie i koniecznie po każdej kąpieli w morzu.  

Woda siły nam doda

   Nie jesteśmy wielbłądami i nie nosimy zapasów wody na plecach. Musimy ją uzupełniać codziennie. Pamiętajmy, aby podczas upałów pić nawet o półtora litra wody więcej niż normalnie. Jeśli po długim wylegiwaniu na słońcu zauważymy u siebie brak koncentracji, osłabienie lub lekki ból głowy szybko sięgnijmy po szklankę chłodnej wody. Dostarczając odpowiednie ilości napojów do organizmu unikniemy odwodnienia, i przegrzania. Picie wody pobudza krążenie krwi, co przyśpiesza regenerację skóry – jest to najlepszy naturalny balsam do ciała, jaki znam. Wychodząc na trening również nie możemy zapomnieć o piciu. Zimą czy jesienią nigdy nie zabierałam na trening biegowy butelki z napojem, teraz nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Czasami decyduję się również pić izotonik. Wtedy sięgam po Ale Race (które mogą pić nawet dzieci) albo przygotowuję swój własny – wodę z miodem i szczyptą soli.

  Korzystajmy z pięknej pogody, ale nie pozwólmy, aby pogoń za piękną opalenizną obróciła się przeciw nam. Szkoda byłoby tracić czas na chowanie się w cieniu, smarowanie leczniczymi balsamami czy siedzenie w pokoju hotelowym z zimnymi okładami na czole. Cieszmy się słońcem i ostatnimi tygodniami wakacji. Macie w planach jeszcze jakieś wyjazdy?

LOOK OF THE DAY

Napisała Kasia @ Sierpień 16, 2015

skirt / spódnica – Asos (podobna tutaj i tutaj)

denim jacket / kurta dżinsowa – Massimo Dutti

top / koszulka – Gap (podobna tutaj)

bag / torebka – vintage

sandals / sandały – River Island (podobne tutaj)

watch / zegarek – Daniel Wellington

hat / kapelusz – Zara

 

I am very much pleased that the trend for long skirts is here again. Many years ago they were the hottest trend of the season, though to my taste, my mom, along with her university friends went a bit too much into boho – fringes, hair bands, the guitar and all that Woodstock style ( if you know what i mean). Today, a long skirt  with elegant elements can become a perfect and very chic choice for hot summer days (the love for classics doesn't mean that we must let go the inspired boho accessories).  Together with striped top and denim jacket, this set becomes a typical holiday outfit.

***

Jestem jedną z tych osób, które bardzo się cieszą, że moda na długie spódnice powróciła. Wiele lat temu były najgorętszym trendem sezonu, chociaż na mój gust, moja mama wraz ze swoimi studenckimi koleżankami szły trochę za bardzo w stronę boho – frędzle, opaski we włosach, gitara, czyli sto procent latarni Wagabundy (jeśli wiecie, co mam na myśli). Dziś, długa spódnica połączona z eleganckimi elementami może stać się idealnym i bardzo szykownym strojem na upalne dni (zamiłowanie do klasyki nie oznacza od razu, że musimy rezygnować z delikatnych akcentów zainspirowanym stylem boho). Z topem w delikatne paski i dżinsową kurtką, całość tworzy typowo wakacyjny zestaw.

 

Top5: Najlepsze stylizacje polskich blogerek z sierpnia

Napisała Kasia @ Sierpień 15, 2015

Half of the August is already behind us. Fortunately the last month of holidays is still spoiling us with marvelous weather! Let’s use it. This is the moment to wear white, light fabrics, gauzy dresses and sandals. We will be missing them when cool, autumn evenings will appear. I hope that today's entry will inspire you and your summer outfits.

***

Połowa sierpnia za nami. Na szczęście, ostatni miesiąc wakacji wciąż rozpieszcza nas fantastyczną pogodą – korzystajmy więc z tego ile się da. Nośmy biel, lekkie materiały, zwiewne sukienki i sandałki. Będziemy za nimi tęsknić, gdy przyjdą chłodne, jesienne wieczory. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis zainspiruje Was i Wasze letnie stroje.

 

MIEJSCE PIĄTE:

Quintessence of Beauty

Jestem pewna, że możecie z łatwością odtworzyć tą stylizację z rzeczy, które macie w swojej szafie. Biały total look jest prosty i elegancki, przy dosyć małym wysiłku. Dlatego tak go kochamy. Ostateczny wydźwięk wiąże się z wyborem dodatków – szpilki dodają szyku, z kolei lekko podarte jeansy wprowadzają element luzu.

 

MIEJSCE CZWARTE:

Almaa in Wildfox

Aleksandra postawiła na dżinsowy total look. Przetarcia na materiale przypominają styl hippie. Z kolei dodatki jak conversy i lustrzane okulary nawiązują do kierunku grunge lat 90'tych. Podoba mi się tutaj lekka (zaplanowana) nonszalancja i  paleta niebieskich odcieni.

 

MIEJSCE TRZECIE:

Pani Aga

W tej stylizacji przyciąga uwagę biała wiązana na przodzie koszula, która wygląda jak wyjęta z lat siedemdziesiątych.  Do tego jasne jeansy, biała marynarka i cieliste szpilki. Bardzo lubię takie proste połączenia, w których pojawia się ciekawy detal, przyciągający wzrok.

 

MIEJSCE DRUGIE:

Daisyline

Daisyline postawiła na piękny pudrowo-beżowy zestaw, lekko wpadający w róż. Ciekawa faktura sukienki, z jej lekkimi prześwitami wygląda zmysłowo ale i subtelnie. To piękny letni zestaw na kolację we dwoje.

 

MIEJSCE PIERWSZE:

Fashionmugging

Biała zwiewna bluzka w stylu boho, jeansy i zamszowe dodatki wyglądają razem kapitalnie. Nic dziwnego, stylizacje Fashionmugging są zawsze nienaganne i stylowe. Brawo!

 

Która stylizacja podoba Wam się najbardziej? :)

Pieczone flądry z sosem musztardowo-koperkowym

Napisała Zosia @ Sierpień 14, 2015

* * *

Przepis z dedykacją dla wszystkich którzy tak jak ja uwielbiają ryby! Nie za trudny i nie za drogi, bo kilogram świeżych fląder prosto z kutra kosztuje około 6 złotych!

Skład:

(przepis dla 3-4 osób)

1 kg świeżych fląder

4 ząbki czosnku

1 duży pęczek pietruszki

4-5 łyżek bułki tartej

1 limonka lub cytryna

oliwa z oliwek

sól i pieprz

sos: 200 ml śmietany kwaśnej 12%

1 łyżeczka musztardy Dijon

kilka kropel soku z cytryny

2 łyżki posiekanego koperku

A oto jak to zrobić:

1. Frądry dokładnie myjemy, oczyszczamy i usuwamy głowy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Każdą rybę obtaczamy w bułce tartej i umieszczamy w żaroodpornym naczyniu. Dodajemy posiekany czosnek, pietruszkę i kilka plasterków limonki lub cytryny (nie za dużo, żeby ryba nie nabrała goryczki). Całość skrapiamy oliwą z oliwek. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 30 minut.

2. Wszystkie składniki do sosu mieszamy i podajemy z upieczoną rybą.

 

Sztuka pakowania walizki, czyli kilka trików na udany wyjazd

Napisała Kasia @ Sierpień 11, 2015

The ability of packing one's suitcase is always useful. We are going for business trips, for holidays to parents house or short weekend getaway. Definitely we travel most often leave in the summer, therefore I thought, that a few of my tricks for efficient packing can be useful to you. Why is it so difficult? Firstly we must think about everything what we will need for the departure. Secondly, it is necessary to put these things into the suitcase – and somehow… ait lways turns out to be too small…

***

Umiejętność pakowania walizki przydaje nam się przez cały rok. Wyjeżdżamy w podróże służbowe, na święta do rodziców albo na krótkie weekendowe wypady. Niewątpliwie jednak najczęściej wyjeżdżamy w lecie, dlatego pomyślałam, że kilka moich sposobów na sprawne zaplanowanie bagażu może Wam się przydać. Dlaczego to takie trudne? Po pierwsze musimy pomyśleć o wszystkim czego będziemy potrzebować w trakcie wyjazdu. Po drugie, trzeba te rzeczy zmieścić w walizce – a ta zawsze okazuje się za mała…

1. Zaplanujmy każdy dzień wyjazdu

Jeśli wyjeżdżamy na przykład na cztery dni, to musimy dokładnie zaplanować cztery stroje. Warto na spokojnie usiąść wraz z planem wycieczki i wynotować zestawy, które chciałybyście włożyć w danej sytuacji (mówię tu o wszystkim, w tym o bieliźnie, torebce, okularach przeciwsłonecznych, a nawet biżuterii). Na tym etapie nie musicie martwić się ograniczonym miejscem w walizce. Po prostu wybierzcie to, w czym czujecie się świetnie i co sprawdzi się Waszym zdaniem w konkretnych warunkach.

Z doświadczenia wiem, że wykonanie szczegółowej listy jest kluczem do tego, aby nie brać ze sobą zbyt wielu rzeczy. Jeśli nie mamy pewności, co powinniśmy zabrać, zaczynamy wrzucać do walizki rzeczy na chybił trafił ("a może mi sie przyda"), których prawie nigdy potem nie nosimy, bo do niczego nie pasują. 

 

2. Inteligentna selekcja

Kiedy będziecie już miały niekończącą się listę rzeczy, trzeba będzie zastanowić się nad tym, czy jakiś element z Waszej szafy nie sprawdziłby się w przypadku kilku zestawów. Na przykład, czarną, bawełnianą, delikatnie rozkloszowaną spódnicę przed kolano będziecie mogły włożyć do japonek i luźnego topu, po południu gdy wrócicie z plaży, można połączyć ją z baletkami i cienkim sweterkiem. Równie uniwersalne modele ubrań to na przykład: biały t-shirt, granatowy lub szary kardigan, cieliste baletki czy biała sukienka przed kolano. Ogromnym ułatwieniem jest wybór trzech-czterech kolorów, którymi będziemy kierować się przy kompletowaniu garderoby na wyjazd. Najlepsze kolory to czerń, granat, biel, czerwień i beż. Wszystkie pasują do siebie, więc z łatwością będziecie mogły łączyć je ze sobą. 

 

dress / sukienka – Mosquito.pl; hat / kapelusz – J.Crew

3. Podzielmy się bagażem

Rzadko kiedy podróżujemy w pojedynkę i warto to wykorzystać. Jeśli Waszym towarzyszem jest kobieta, to sprawa jest już naprawdę prosta. Koniecznie zaplanujcie, która z Was bierze suszarkę, szampon, odżywkę, żel do mycia ciała, płyn do demakijażu, waciki i tak dalej. Nie ma potrzeby abyście brały dwie identyczne rzeczy. Jeśli podróżujemy z naszą drugą połówką to warto pakować się wspólnie – może wystarczy Wam tylko jeden komputer i jedna ładowarka do telefonu?

 

4. Wersja mini

Najlepszy sposób na zyskanie miejsca (a wszystkie wiemy, że czasem liczy się każdy centymetr) to przygotowanie rzeczy w wersji mini. Wolę, żeby moje duże, nieporęczne butle od szamponu, odżywki czy płyny pod prysznic, z mało bezpiecznymi zakrętkami, czekały na mnie grzecznie w domu. Gdyby eksplodowały w mojej walizce, pół wyjazdu spędziłabym na lamentowaniu. Zaopatrzyłam się w kilka małych opakowań do których przelewam ulubione kosmetyki, a niektóre kupuje po prostu w małych wersjach, na przykład te od ekologicznej marki Clochee (płyn micelarny z wodą z kwiatu pomarańczy oraz balsam o zapachu migdałowo-kwiatowym). Unikam też w ten sposób eksperymentowania z produktami hotelowymi – najczęściej są bardzo kiepskiej jakości.  Biorę też mniejszą szczotkę do włosów, a jeśli mój wyjazd ma charakter prywatny, to swój ciężki aparat i obiektywy zamieniam na coś znacznie lżejszego (Olympus PEN). Sprawdzi się on o wiele lepiej podczas długich dni zwiedzania, łatwiej zmieści się też do torby na plażę. Jeśli znacie jeszcze jakieś liliputowe wersje swoich ulubionych rzeczy, to chętnie poczytam o nich w komentarzach.

5. Kolejność pakowania

To bardzo istotne, jeśli chcemy jak najlepiej wykorzystać przestrzeń walizki. Zacznijcie od przedmiotów o ciężkich i nieregularnych kształtach, jak na przykład buty. Ułóż je na dnie, by jak najlepiej przylegały do ścian walizki (aby idealnie wykorzystać przestrzeń możesz do nich włożyć skarpetki). Umieść obok nich suszarkę i kosmetyczkę. Teraz kolej na pierwszą partię odzieży – wybierzcie te najmniej podatne na zagniecenia (dżinsy, bieliznę, swetry). Najlepiej zwijać dwie, trzy rzeczy w jeden rulon i układać ciasno obok siebie. Na wierzch połóżcie drugą warstwę ubrań, które powinny leżeć płasko (delikatne sukienki, bluzki czy marynarki). Pakowanie rzeczy w tej kolejności to najlepszy sposób na dobre wyważenie walizki, oraz uniknięcie gniecenia się rzeczy.

Postarajmy się nie brać rzeczy na zapas (jeśli faktycznie podrze Wam się jedna para skarpetek, albo okaże się, że jakichś rzeczy macie za mało, zawsze można uprać coś w zlewie). Mniejszy balast równa się mniejsze zmartwienie, a to nasz nastrój odgrywa kluczową rolę w trakcie wyjazdu. Nie dajmy go sobie zepsuć i przygotujmy wszystko zawczasu. Czekam na Wasze sposoby – z pewnością mogę się jeszcze od Was wiele nauczyć :).