Written and created by Katarzyna Tusk


LOOK OF THE DAY – jak połączyć kobiecość z minimalizmem?

Napisała Kasia @ Styczeń 17, 2016

_E1A4146

bag / torebka – Bershka 

shoes & jeans / buty i dżinsy – Zara (podobne buty tutaj)

rollneck sweater / golf – Karen Millen (stara kolekcja, podobny znajdziecie tutaj)

coat / płaszcz – MLE Collection (model wróci do sklepu w ciągu dwóch tygodni :))

gloves / rękawiczki – COS 

  For a few seasons designers, clothing brands and  bloggers are promoting the minimalism in fashion. Not everyone wanted to go into that direction, but after years of accumulating clothes and constantly changing trends, many of us found an ease in minimalism. We started clearing out the wardrobe and shop with more sense. The basic ideas of it were needed, but the radical attempt to any subject, also to the subject of the fashion, is always risky. Minimal style, in its purest form can be simple, raw and not very feminine…. We like coats with universal cuts, toned down dresses, color palette that match everything, uncomplicated garments (the minimalism has a lot to do with classic style), natural, long lasting materials, but it doesn't mean that we want to look like the models from famous Swedish brand Acne.

***

   Od kilku sezonów projektanci, marki odzieżowe i blogerzy lansują modę na minimalizm. Nie każdy chciał się jej poddać, ale po latach gromadzenia ciuchów i zmieniających się jak w kalejdoskopie trendów, wiele z nas znalazło w minimaliźmie wyczekiwane wytchnienie. Zaczęłyśmy sprzątać szafy i rozsądniej robić zakupy. Idee tego nurtu były nam potrzebne, ale radykalne podejście od każdego tematu, także do tematu mody, zawsze bywa ryzykowne. Minimalistyczny styl, w swej najczystszej postaci jest prosty, surowy i… niezbyt kobiecy. Lubimy płaszcze o uniwersalnych krojach, stonowane, pasujące do wszystkiego kolory, nieskomplikowane stroje (minimalizm ma wiele wspólnego z klasyką), naturalne, wytrzymałe materiały, ale to nie oznacza, że od razu chcemy wyglądać jak modelki słynnej szwedzkiej marki Acne.

   Wyciągnijmy z trendów te zasady, które mogą okazać się dla nas użyteczne. Postarajmy się wdrożyć je w rzeczywistość i nie zapominać o nich wraz z nadejściem nowego sezonu. Próbujmy (w zgodzie z minimalizmem) uprościć nasze życie, plan dnia, garderobę, jedzenie, otaczającą nas przestrzeń, ale nie zatracajmy w tym siebie – znajdźmy balans pomiędzy "ułatwieniem", a "wyrzeczeniem". 

   A wracając do ciuchów: gdybym do dzisiejszego zestawu włożyła czarne sztyblety na płaskim obcasie pewnie lepiej wpisywałabym się w popularny ascetyczny nurt. Nie chcę jednak, aby mój styl zmieniał się wraz z nadejściem nowych trendów. Szpilki świetnie przełamują surowy strój, a jeśli nie macie na nie dziś ochoty (albo do przejścia macie więcej niż dwieście metrów) to pokażcie inne kobiece atuty – zgrabne nogi w dopasowanych spodniach, odrobinę dekoltu (gdy zrobi się cieplej), albo zadbane i perfekcyjnie ułożone włosy. Miłej niedzieli!

_E1A4132_E1A3807_E1A3992_E1A4115_E1A3833_E1A3970_E1A4096

Wytrawne gofry z chili i pieprzem. Podane z twarożkiem z pesto i suszonymi pomidorami

Napisała Zosia @ Styczeń 16, 2016

IMG_2452

A gdyby tak zamienić cukier, bitą śmietanę i inne kuszące słodkości na wytrawne dodatki?  Na sobotnie śniadanie postanowiłam przygotować gofry. Te, które zrobiłam są lekkie i puszyste, ze świeżo zmielonym pieprzem i szczyptą chili z dodatkiem tartego parmezanu. Do tego dwa rodzaje twarożków – jeden wymieszany z pesto, a drugi z suszonymi pomidorami. W sam raz by zaspokoić pierwszy głód!

IMG_2463

Skład:

(przez na 6-8 gofrów)

ciasto na gofry:

1 szklanka mąki

1 szklanka mleka

1 żółtko

garść tartego parmezanu

1 ubite białko

2 czubate łyżki masła

szczypta mielonego chili oraz świeżo zmielonego pieprzu

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli morskiej

pasty:

2-3 łyżki domowego pesto lub kupnego

4-5 suszonych pomidorów w zalewie

250 g twarogu mielonego (śmietankowy)

kilka kropel oliwy z oliwek

IMG_2465

A oto jak to zrobić:

  1.Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiewamy do głębszego naczynia. Dodajemy przyprawy, żółtko, ser i roztopione masło. Miksujemy. Na końcu dodajemy ubite białko. Masę dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Przelewamy do rozgrzanej gofrownicy i pieczemy.

  2.Aby przygotować pasty: twaróg dzielimy na dwie części – jedną mieszamy z pokrojonymi, suszonymi pomidorami (możemy dolać odrobinę zalewy), drugą część twarogu mieszamy z domowym lub kupnym pesto. Upieczone gofry podajemy z przygotowanymi pastami, świeżą rukolą / kiełkami / awokado / świeżą papryką / pomidorami / etc.

 

IMG_2479 IMG_2483

 

IMG_2495

IMG_2496

IMG_2523

…a ja tymczasem łapię za ostatni kawałek, bo nasze tzw. cztery-łapy zawsze głodne!  Pysznego poranka Wam życzę!

Byle do wiosny! Nie czekajmy na nią siedząc na kanapie i jedząc słodycze. Jak spędzać czas, kiedy na zewnątrz panuje wieczny zmrok?

Napisała Gosia @ Styczeń 14, 2016

_E1A3537

  There is much less of sunny days now, the darkness comes more quickly and our mood is going down, reducing our enthusiasm, and sometimes causes even a seasonal depression. In the winter we are easily giving in to the temptation of laziness,  being human substitute of the winter sleep. Often our only activities after work are things like watching movies and consuming an unhealthy food. Many of my friends have a problem with training in winter, but instead are happy using the pizza delivery. Do we really have to wait five months in order to regain the joy of life? Is the laziness already counted as part of the season and we should simply accept it? There is no point to wait for the spring while spending time on the sofa. All you need is to make a few simple changes to spend upcoming winter weeks in a more enjoyable way.

*** 

  Słonecznych dni jest teraz znacznie mniej, ciemność przychodzi szybciej, a to obniża nastrój, zmniejsza chęci do życia, a niekiedy powoduje nawet depresję sezonową. W zimie łatwo ulegamy pokusie „nicnierobienia”, będącego ludzkim substytutem zimowego snu. Często naszym jedynym zajęciem po pracy jest oglądanie filmów i pochłanianie niezdrowego jedzenia. Wielu moich znajomych ma problem z wyjściem zimą na trening, za to chętnie korzysta z dowozów pizzy do domu. Czy musimy czekać aż pięć miesięcy, żeby nabrać ochoty do życia? Czy lenistwo jest już wpisane w tę porę roku i należy się z tym po prostu pogodzić? Nie ma co czekać na nadejście wiosny spędzając czas na kanapie. Wystarczy wdrożyć kilka prostych zmian, aby milej spędzić kolejne tygodnie zimy.

_E1A3553Jak spędzać zimowe popołudnia, żeby zabić monotonię?

– Zimą większość czasu spędzamy w domu. Zadbajcie więc o to, aby wracać do niego z przyjemnością. Stwórzcie w nim kąt, w którym będzie panował wyjątkowy klimat i z ochotą przesiedzicie w nim nawet długie godziny. Może to być biurko, fotel czy kanapa, ale w tym miejscu musi zawsze panować porządek. To czy będzie tam stało mnóstwo książek, kwiatów czy świeczek, zależy już tylko od Was.

– Przeglądanie Instagrama czy Facebooka nie można zaliczyć do zajęć kreatywnych. Jeśli mamy chwilę na to, aby się wyciszyć i oczyścić nasz umysł, to poszukajmy innej rozrywki niż gapienie się w ekran komputera czy telefonu. Ja chętnie bawię się w łączenie kropek. Nie. Nie podkradam książeczek mojej córeczce. Moje "rebusy" zostały stworzone z myślą o dorosłych i niektóre są naprawdę skomplikowane. Na zdjęciu widzicie mój nowy zbiór rysunków „1000x Połącz kropki” wydawnictwa Insignis.

_E1A3541

_E1A3650

Wykorzystaj weekend do maksimum 

– Uwielbiacie spać w sobotę do jedenastej? Znam to doskonale, ale staram się, tak nie robić. Jeśli codziennie wstajecie o siódmej rano i tylko w weekend śpicie do oporu, to Wasz zegar biologiczny może się rozregulować. To spowoduje, że poniedziałek będzie ciężki i bolesny do przetrwania.  Po drugie, wstając tak późno tracicie większość dnia. Nastawcie budzik o godzinę później niż zazwyczaj (na przykład na ósmą), to już w zupełności wystarczy, żeby się lepiej wyspać i zregenerować. W ten sposób wykorzystacie wolny dzień i nie stracicie weekendu leżąc w łóżku.  

– W Polsce jest niewiele miast, w których można znaleźć stoki narciarskie albo uprawiać inne zimowe dyscypliny. Przy wielu szkołach czy ośrodkach sportowych można natomiast znaleźć lodowiska. Jest to zabawa nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Wejście na lodowisko, razem z wypożyczeniem łyżew, to koszt nie większy niż piętnaście złotych, czyli mniej niż bilet do kina. Wystarczy zajrzeć do internetu. 

– Grillowanie ze znajomymi zimą jest niemożliwe, ale to nie powinno oznaczać, że spotkania towarzyskie zawieszamy na pół roku. Dobrym rozwiązaniem na spędzanie wspólnych wieczorów są gry planszowe. Chyba każdy grał w kultowy Monopol czy Scrabble. W hipermarketach, czy empikach wybór gier jest ogromny. Polecam na przykład „Wsiąść do pociągu: Europa”, która buduje napięcie do samego końca.

_E1A3554_E1A3642

Jak biegać po zmroku?  

– Najlepsza motywacja to bieganie w grupie (albo chociaż we dwójkę). Nie trzeba być profesjonalistą i zapisywać się do klubu, żeby biegać z innymi. Na Facebooku istnieje wiele grup amatorskich biegaczy, którzy umawiają się na wspólny trening o stałej porze. Większość z nich, to ludzie pracujący, więc godzina spotkań powinna być odpowiednia dla każdego. 

– Przed wyjściem z domu zadbajcie o bezpieczeństwo. Zwróćcie uwagę, czy wasze ubrania sportowe mają odblaskowe elementy. Jeśli ich nie ma, to w sklepach sportowych kupicie świecące opaski na rękę lub nogę. Można też zaopatrzyć się w odblaskowe kurtki, spodnie, a nawet buty.  

– Pamiętajcie, żeby sprawdzić czy trasa Waszego biegu jest oświetlona, na przykład na mojej ulubionej pętli nie da się biegać po ciemku. Prostym rozwiązaniem są czołówki, czyli lampki zakładane na głowę. Te dostępne w sklepach są na tyle dobre, że bez problemu oświetlają drogę. Nie będzie to dla Was duży wydatek, a może okazać się bardzo przydatny.

_E1A3735

kurtka Nike Shield Flash Max// legginsy Nike Epic Lux

– Od jakiegoś czasu jest jeszcze coś (a właściwie ktoś) kto poprawia mi nastrój w długie zimowe wieczory. Poznajcie Nike, kotkę przygarniętą z sopockiego schroniska.

  Zastanówcie się jak u Was wyglądają zimowe popołudnia i weekendy. Czy to, co robiliście do tej pory poprawiało nastrój i sprawiało, że czas do wiosny płynął przyjemniej? Zmiana utartych nawyków nie jest prosta, ale wystarczy wybrać chociaż kilka z przedstawionych wyżej pomysłów, a szybko zobaczymy, że można pozbyć się monotonii z codziennego życia. 

 

_E1A3593

 

 

5 ulubionych ubrań i kosmetyków do makijażu w tym sezonie

Napisała Kasia @ Styczeń 12, 2016

_E1A3303

  We all have our favourite beauty products or clothes. For some reason we are often choosing the same products again and again and we would not exchange them for any "novelty". I also have a few of my favourites which I would like to recommend you.

***   

  Każda z nas ma kosmetyki czy ubrania, które lubi szczególnie. Z jakiegoś powodu wracamy ciągle do tych samych rzeczy i nie zamieniłybyśmy ich na żadną horrendalnie drogą "nowość". Ja też mam kilka takich ulubieńców, które chciałabym Wam polecić. 

  Nie jestem wielką fanką makijażu, ale od produktów makijażowych wymagam niezawodności. Szkoda mi czasu na kombinowanie i pieczołowite nakładanie kolejnych warstw pomadki czy pudru, a skoro nie mam żadnych uzdolnień w tej dziedzinie, to każdy kosmetyk musi być łatwy w użyciu. Znalazłam kilka perełek, które spełniły moje (wygórowane) oczekiwania i dziś przedstawiam Wam pięć z nich. 

_E1A2988

1. Podkład LA MER The Reparative Skin Tint SPF 30 (345 złotych) – do momentu, w którym odkryłam ten kosmetyk (a właściwie odkryła go Gosia i szybko mi go poleciła) rzadko używałam fluidów – były dla mnie za ciężkie. Ten lekki fluid koloryzujący ładnie koryguje wygląd skóry i podkreśla jej naturalny blask. Producent obiecuje, że dodatkowo dba o skórę twarzy. Ciężko mi to jednaznacznie stwierdzić, ale z całą pewnością stan mojej skóry nie pogorszył się odkąd go używam (a tak działo się zawsze, gdy wracałam do stosowania fluidów).

_E1A3018

2. Pomadka CHANEL Rouge Allure kolor Coromandel (130 złotych) – poza idealnym kolorem czerwieni pomadki Rogue Allure mają jeszcze jedną zaletę – ich kolor pięknie utrzymuje się na ustach. Nawet jeśli zapomnimy o tym, aby poprawić makijaż, to kolor pomadki blednie "równomiernie" – produkt nie odkłada się w kącikach i nie wysusza ust. 

_E1A3047_E1A3309

3. Cienie do powiek Dior (269 złotych) – nie skłamię jeśli powiem, że od kilku miesięcy mój dzienny makijaż oczu wykonuję korzystając tylko z tej palety cieni (oraz pędzla, o którym piszę poniżej). W małym srebrnym puzderku znajdziemy bazę i cztery odcienie cieni. Poza dobrze skomponowanymi kolorami, konsystencja produktu ułatwia aplikację, cienie się nie osypują, a ostatni produkt po prawej stronie można wykorzystać także jako eyeliner. 

_E1A3051

  4. Pędzel MAC #288 SE Duo Fibre Eye Shader Brush (150 złotych) – z zazdrością patrzę na kolekcje pędzli innych blogerek i to jak genialnie nimi operują. Ja ograniczyłam się do pędzla, który widzicie poniżej. Ten drobiazg świetnie rozciera cienie, nawet przy niezbyt wprawnych ruchach. Połączenie włókien pozwala uzyskać miękki i rozproszony kolor na powiece. 

_E1A3054

5. Swederm Bronzing Stone  (po rabacie 69 złotych) + pędzel (cały zestaw po rabacie 100 złotych) – ten produkt zwrócił moją uwagę, bo gorąco zachwalało go wiele osób. Ponieważ mój wysłużony bronzer ze Smashboxa nie spełniał już swojego zadania, to zdecydowałam się na tę nowość. Swederm Bronzing Stone to wypiekany puder brązujący w jednym, uniwersalnym odcieniu, którego krycie i stopień opalenizny można regulować przez kolejne aplikacje. Dzięki pierwszej warstwie, zyskujemy efekt naturalnej, zdrowej opalenizny. Do aplikacji świetnie nadaje się pędzel, który można kupić w zestawie z bronzerem. UWAGA! Specjalnie dla czytelniczek bloga, marka przygotowała zniżkę 20zł na ten produkt oraz na pakiet Bronzing Stone wraz z pędzlem kabuki. Wystarczy, że w czasie zakupów wpiszecie kod rabatowy KasiaSwederm.

_E1A3063_E1A3058

1. Izolacja – A co z ubraniami? Gdybym miała podać mój ulubiony element zimowej garderoby, to nie byłyby to szykowne zamszowe kozaki na szpilce ale zupełnie niepozorne… podkoszulki. Bez nich zamarzłabym już w październiku. W szafie mam kilkanaście sztuk (w szarym, cielistym i białym kolorze) i wkładam je pod sukienki swetry i bluzy. Polecam te z Initmissimi. Kupcie od razu trzy sztuki, bo po pierwsze dostaniecie rabat, a po drugie nie będziecie musiały wracać po miesiącu po kolejne. 

2. Ciepłe skarpety – co tu dużo mówić; każda osoba mieszkająca na parterze wie, że bez nich w zimie się nie obędzie. 

3. Niebieskie dżinsy z wysokim stanem COS (69 euro) – długo szukałam modelu o wysokim stanie, który nie byłby zbyt dopasowany, a jednocześnie nie zniekształcałby sylwetki. Te z COS-a mają w sobie coś z filmów wczesnych lat dziewięćdziesiątych. To idealny przykład na to, że moda znów zatoczyła koło. Pamiętacie jak chodziły w takich wszystkie gwiazdy? Zerknijcie na Claudie Schiffer

_E1A3079_E1A3165

4. Wełniane rękawiczki – para, którą widzicie poniżej to jedna z nielicznych, których przez lata udało mi się nie zgubić. Kupiłam je od starszej pani na sopockim rynku. Co tydzień widziałam jak dzierga kolejną parę i któregoś dnia kupiłam własną. Od tego czasu każdej zimy jesteśmy nierozłączne. Jeśli nie umiecie robić na drutach (ja mam w planie się nauczyć!) to może zgłosicie się do babci? :)

_E1A3064

5. Szary sweter (329 złotych) – do sprzedaży wszedł właśnie wełniany sweter ze stójką, który sama miałam już przyjemność nosić wiele razy. Chętnych zapraszam do sklepu MLE Collection i od razu uprzedzam, że szybko się wyprzedaje ;). 

_E1A3096_E1A3265 

Dajcie znać, czy takie wpisy byłyby dla Was pomocne! Czekam też na Waszych ulubieńców – koniecznie podzielcie się informacją o nich w komentarzach. Miłego wieczoru! 

 

 

Jest tak zimno, że wolałabyś zostać w domu. Co założyć, aby nie zamarznąć, a nadal wyglądać stylowo?

Napisała Kasia @ Styczeń 11, 2016

 

  Podobno w tym tygodniu mają powrócić wielkie mrozy (szczerze mówiąc, nie bardzo zauważyłam, aby choć na chwilę zniknęły) i opady śniegu. Pod wczorajszym wpisem wiele z Was dawało mi znać, że nie chcecie wyglądać w zimie jak ludek "Michellin". Przygotowałam więc kilka zestawów, które na pewno pomogą Wam w stworzeniu stylowego, zimowego stroju, nadającego się również na miasto.

collage666

1. Sweter – ONLY 169zł 2. Płaszcz – H&M 229zł 3. Torebka – Street Level 150zł 4. Spodnie – Esprit 300zł 5. Szalik – Anna Field 43zł 6. Buty – Pepe Jeans 379zł 7. Cienie do powiek – Isadora 54zł 8. Kredka do oczu – Inglot 35zł 9. Czapka – Replay 189zł

collageokokkk

1. Spodnie – H&M 79,90zł 2. Sweter – ONLY 229zł 3. Kożuch – TopShop 390zł 4. Torebka – Sole Society 200zł 5. Okulary – Ray-Ban 549 zł 6. Buty – Zign 349zł 7. Krem do twarzy – Biotherm 135zł 8. Sól do kąpieli – Laura Mercier 180zł 9. Tusz do rzęs – Bobi Brown 115zł 10. Perfumy – Calvin Klein 149zł

collageokok

1. Płaszcz – Zara 459zł  2. Sweter – Samsoe&Samsoe 499zł 3. Biustonosz – Tommy Hilfinger 103zł 4. Sypki puder – Laura Mercier 100zł 5. Cienie do powiek – Estee Lauder 234zł 6. Buty – Nike 419zł 7. Spodnie – Asos 150zł  8. Pomadka – Tom Ford 209zł 9. Perfumy – Giorgio Armani 599zł 10. Torebka – Benetton (podobna tutaj i tutaj)

   collage858587585

1. Futro – Even&Odd 269zł 2. Rękawiczki – Laurent 248zł 3. Okulary – Okazje.info.pl 264zł 4. Sweter – Sheln 100zł  5. Buty – Nine West 350zł 6. Puder – M.A.C 139zł 7. Perfumy – Estee Lauder 229zł 8. Pędzel – M.A.C 150zł 9. Cienie do powiek – Dior 255zł 10. Spodnie – TopShop 300zł