Street Style – Letni strój biurowy

Napisała Kasia @ Czerwiec 9, 2015

Selecting a summer outfit that will be suitable for an office can be challenging. However, except stiff dress code principles at some offices, with a bit of imagination it is actually possible to create really interesting sets. There is no better time for more freedom in creating an outfit as the summer and its hot weather. Below you will find a few suggestions for a fashionable office wear in which you will still look professionally.

*** 

Dobranie letniego stroju, który będzie nadawał się do biura może być wyzwaniem. Jednak, nie licząc wyjątkowo sztywnych zasad dresscode'u, jakie panują na przykład w kancelariach czy urzędach, z odrobiną wyobraźni można wykreować naprawdę ciekawe zestawy. Nie ma lepszego momentu na lekką frywolność w ubiorze jak lato i upały. Poniżej znajdziecie kilka propozycji na modne stroje do biura, dzięki którym wciąż będziecie wyglądać profesjonalnie.

main.original.585x0 bialy komb (Kopiowanie)

photo: A Love Is Blind

Postaw na biel

Dzięki bieli wszystko wygląda czysto i delikatnie przy minimalnym wysiłku. Jasny kostium został pięknie zaakcentowany przez brązową jedwabną bluzkę i czarne dodatki w postaci torebki i sandałków. Warto również zwrócić uwagę na detale, na przykład na gruby pasek z klamrą podkreślający talię.

7a382f5ab27fad796f742e3bf5b0a5b4 (Kopiowanie)

photo: Style du Monde

Mini

Jeśli zdecydujemy się założyć mini, pamiętajmy aby góra była zakryta – w myśl zasady, że zawsze odkrywamy tylko jedną część ciała. Dzięki koszuli zapiętej pod szyję, ta stylizacja jest wciąż poprawna. Kanarkowa, żółta góra, delikatne wzory na spódniczce, złote baletki i mocny akcent w postaci torebki tworzą modną całość

 

palermo kombinezon (Kopiowanie)

photo:Splash News

Baw się kolorem

W Polsce mamy tylko kilka miesięcy w roku aby poflirtować z odcieniami, których nie uda nam się użyć jesienią czy zimą. Pomarańczowa bluzka i spodnie w jednym kolorze oraz fakturze tworzą oryginalny uniform. Wystarczy lekka marynarka, kolorowe buty i mamy idealną letnią stylizację do pracy.

paski (Kopiowanie)

photo: FameFlynetPictures

Dżinsy

 Z uwagi na dosyć "casualowy" charakter jeansów, reszta stroju powinna być bardziej klasyczna. Lekka koszula w paski, dobrze skrojona marynarka i szpilki uzupełniają się nawzajem. Decydując się na dżinsy do biura, postawmy jednak na ciemniejszy odcień.

056a8d5f4f7cf261163e918b7f910975 (Kopiowanie)

photos: Huffington Post

Dzwony

Nie bójmy się korzystać z nowych trendów. Wraz z powrotem stylu lat siedemdziesiątych, rozszerzane na dole spodnie będą modnym wyborem. Mogą również pięknie podkreślić sylwetkę. W tej stylizacji brzoskwiniowe spodnie i biała koszula w grochy wyglądają fenomenalnie. Okrągłe okulary są świetnym uzupełnieniem w stylu retro.

 

A jaki jest Wasz sposób na letni strój do pracy?

 

LOOK OF THE DAY – Co założyć na letnią imprezę?

Napisała Kasia @ Czerwiec 7, 2015

shirt / koszula – Massimo Dutti

shorts & szhoes / szorty i buty – Zara (obecna kolekcja)

bracelet & ring / bransoletka i pierścionek – Pandora (nowa kolekcja)

bag / torebka – COS

The long weekend in Tricity is slowly over. The weather was sunny, so it was no problem to spent days in the fresh air. I flew a kite on a polish peninsula, instead of dinner there was a barbecue, and in the evening a party in the garden. If I had to choose which outfit is the hardest for me to create, that would definitely be this one – the party outfit.  I’m not too good in it, and I often end up looking too casual or too dressy. That day I decided to combine jeans shirt with colorful print shorts, keeping in mind the rule that we show either legs or cleavage. The evening was warm so I tied my hair in loose ponytail and wore simple sandals.  As a final touch I added an original bracelet and a silver ring. I felt good, but I am not objective enough to make an opinion :) . What do you think about this outfit? Have a nice Sunday! :)

***

   Długi weekend w Trójmieście powoli dobiega końca. Nie brakowało słońca, więc chętnie spędzaliśmy czas na świeżym powietrzu. Na półwyspie puszczałam latawca, zamiast obiadu było grillowanie, a wieczorem impreza w ogrodzie. Gdybym miała określić jaki strój najtrudniej jest mi zawsze złożyć w całość, to z pewnością byłby to właśnie strój na imprezę. Nie mam do tego drygu i często wyglądam albo zbyt zwyczajnie, albo zbyt wieczorowo. Tego dnia zdecydowałam się w końcu na połączenie luźnej dżinsowej koszuli i szortów w kolorowy wzór – w myśl reguły, że pokazujemy albo nogi albo biust. Wieczór był upalny więc związałam włosy w luźny kitek, a na nogi założyłam delikatne sandałki. Na koniec dodałam jeszcze oryginalną bransoletkę i srebrny pierścionek. Czułam się dobrze, ale ciężko uznać mnie za obiektywnego krytyka :). Co Wy myślicie o tym stroju? Miłej niedzieli! :)

Babeczki malinowe z kremem

Napisała Zosia @ Czerwiec 6, 2015

* * *

To chyba jeden z najbardziej przydatnych deserów na najbliższe miesiące. Kruche ciasto, krem i obfita garść owoców! Dotychczas do większości tart dodawałam mieszankę serka mascarpone z rozpuszczoną białą czekoladą. Tym razem polecam kruche tartaletki z lekko zmodyfikowanym przeze mnie crème pâtissière. Zazwyczaj dopiero w ostatniej chwili nakładałam owoce na warstwę kremu – przy tej wersji, dekoracje owoców możemy zacząć na kilka godzin przed podaniem. Ten wspaniały i dość mało pracochłonny deser to doskonały pomysł na umilenie najbliższych wolnych dni. Co powiecie zatem na kruchą tartę, koc i dobrą książkę? Gdzieś z dala od miastowego gwaru – najlepiej na trawie? Idealnym dopełnieniem letniej, słodkiej przekąski są orzeźwiające, pełne owocowych smaków napoje Frappuccino. Do tej propozycji owoców na tartaletkach, polecam wybrać wersję jogurtową o smaku malin i jeżyn.

 

Skład:

(przepis na tartę o średnicy 28 cm lub ok. 5 sztuk o średnicy 4 cm)

ciasto:

150 g mąki

30 g cukru

125 g pokrojonego w kostkę masła (najlepiej schłodzone)

1 łyżka wody (opcjonalnie)

krem:

4 żółtka

1 laska wanilii

500 ml mleka 3,2%

100 g cukru 

3 łyżki mąki kukurydzianej

do dekoracji: świeże maliny + garść pistacji 

cukier puder do posypania

A oto jak to zrobić:

1. Do szerokiej miski (albo na stolnicę) przesiewamy mąkę, dodajemy pokrojone na kawałki masło, cukier i skrapiamy łyżką wody (opcjonalnie). Zdecydowanym ruchem zagniatamy ciasto i odkładamy na 30 minut do zamrażalnika. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C. 

2. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i wykładamy nim natłuszczone foremki. Wierzch ciasta nakłuwamy widelcem. Pieczemy ok. 20-25 minut, aż ciasto uzyska złoty kolor.

3. Mleko podgrzewamy w garnku z rozciętą na pół wanilią. W oddzielnej misce ubijamy żółtka z cukrem na puszystą masę. Dodajemy mąkę kukurydzianą i dalej ubijamy. Do puszystej masy, stale mieszając przelewamy połowę ciepłego mleka. Mieszamy i przelewamy całość do reszty mleka pozostałej w garnku. Na małym ogniu masę mieszamy przez 8-10 minut, aż zgęstnieje. Tak powstaly krem przekładamy na kruche spody ciasta, a na kremie rozkładamy świeże maliny. Posypujemy pokruszonymi pistacjami i cukrem pudrem.

* * *

This is probably one of the most useful desserts for the upcoming months. Pastry, cream and a large handful of fruit! So far, I have been adding a mixture of mascarpone with melted white chocolate to most of my tarts. This time I recommend crispy tartlets with my slightly modified crème pâtissière. I usually wait till the very last moment to add the fruit onto the layer of cream – in this version, you can start decorating with fruit a few hours before serving. This amazing and relatively easy dessert is the ideal idea to make the next few free days a bit more special. How would you like a crispy tart, a blanket and a good book? Somewhere far away from the bustling city – preferably on grass? Full of fruit flavor Frappuccino’s perfectly complement this light and sweet snack. I suggest getting the raspberry and blackberry yoghurt flavored one to go with these tartlets.

Ingredients:

(a recipe for a tart with a diameter of 28 cm or approx. 5 pieces with a diameter of 4 cm)

the shortcrust pastry:

150 g flour

30 g sugar

125 g diced butter (preferably chilled)

1 tablespoon of water (optional)

cream:

4 egg yolks

1 vanilla pod

500 ml of 3.2% milk

100 g sugar

3 tablespoons cornstarch

to decorate: Fresh raspberries +a  handful of pistachios

powdered sugar for sprinkling

 

Here's how to do it:

1. Sif the flour into a wide bowl (or onto a pastry board), add the cubes of butter, sugar and sprinkle on a spoon of water (optional). Firmly knead the dough and put aside for 30 minutes into the freezer. Preheat oven to 180 degrees C.

2. Remove the dough from the freezer and spread it onto greased molds. Puncture the pastry with a fork. Bake for approx. 20-25 minutes, until the dough turns a golden color.

3. Warm up the milk in a pot with a vanilla pod cut in half. In a separate bowl, beat the egg yolks with sugar until fluffy. Add the cornstarch and continue to whip. Pour in the warm milk, while stirring constantly. Mix and pour the mixture into the remaining milk in the saucepan. Stir the mixture for 8-10 minutes on low heat, until it thickens. Spread the finished cream onto the shortcrust pastry bottoms and add the fresh raspberries. Sprinkle with crushed pistachios and powdered sugar.

Jak się ubrać na wesele koleżanki? Oto kilka pomysłów

Napisała Kasia @ Czerwiec 4, 2015

Source: Into the Light

Did you also get an invitation to the wedding and as usual you don’t have a clue what to wear? I know exactly what you feel. I have this problem every year. During such an event every one of us would like to look beautiful and stylish. In the end a wedding day is a special day not only for the bride, but for the guests as well. If you still have some time left, it's a good idea to browse the internet in search of the appropriate dress and accessories. Or perhaps something form our the inspirations we prepared for you will catch your eye.

***

Czy Wy też właśnie dostaliście zaproszenie na wesele i jak zwykle nie wiecie co na siebie założyć? Doskonale znam ten problem. Powtarza się on u mnie co roku. W dniu uroczystości każda z nas chciałaby wyglądać ładnie i szykownie. W końcu wesele to nie tylko specjalny dzień dla panny młodej, ale również dla wszystkich jej gości. Jeśli macie jeszcze trochę czasu to poszukajcie odpowiedniej sukienki i dodatków w internecie. Być może któraś z poniższych propozycji przypadnie Wam do gustu.

1. Kopertówka (podobna tutaj) 2. Sukienka – Monashe 43zł 3. Naszyjnik Frank Bib (podobny tutaj) 4. Cienie do powiek – Estée Lauder 165zł . Szpilki – Zalando 419zł 6. Perfumy – Dolce&Gabbana 259zł

1. Okulary przeciwsłoneczne – podobne tutaj 2. Cienie do powiek – Isa Dora 80zł 3. Sukienka – MOHHO.pl  239,99 zł 4. Pędzle do makijażu 5. Perfumy – Elie Saab 149zł 6. Szpilki (podobne tutaj) 7. Tusz do rzęs – Chanel 8. Pomadka – Chanel 9. Rajstopy – Falke 120zł

1. Sweterek – Vero Moda 84zł 2. Sukienka – Monashe.pl  149zł  3. Okulary przeciwsłoneczne – Zalando 469zł 4. Pomadka – Chanel 5. Perfumy – Chloe 239zł 6. Kopertówka – Okazje.Info.pl 7. Szpilki – Buffalo 409zł

1. Kolczyki – W. Kruk 223zł 2. Bransoletka – W.Kruk 329zł 3. Okulary przeciwsłoneczne (podobne tutaj) 4. Sukienka – Mosquito.pl 149,99zł 5. Biustonosz – Intimissimi 6. Figi – Intimissimi 7. Buty – Zalando 309zł 8. Perfumy – Dior 279zł 9. Torebka – Okazje.Info.pl 343zł 10. Pomadka – Chanel 11. Konturówka do powiek – Inglot 26zł

1. Figi – Intimissimi 2. Biustonosz – Intimissimi 3. Sukienka – Sugarfree 149zł 4. Sztuczne rzęsy – Douglas.pl 27,90 5. Cienie do powiek – MAC 80zł 6. Pomadka – Chanel 7. Szpilki  – Zalando 262zł 8. Perfumy – Giorgio Armani 259zł 9. Zegarek – Daniel Wellington 670zł 10. Kopertówka – Menbur

1. Ramoneska – Okazje.Info.pl 139zł 2. Błyszczyk do ust – Clarins 3. Cienie do powiek – Tarte 250zł 4. Lokówka 5. Sukienka – MOHHO.pl  249,99 zł 6.Perfumy – Chanel 7. Bransoletka – Zalando 99zł 8. Pierścionek (podobny tutaj) 9. Szpilki (podobne tutaj)

 

1. Kopertówka – Matt&Nat 269zł 2. Kapelusz (podobny tutaj) 3. Sukienka – Mosquito.pl 119,99zł 4. Biustonosz – Intimissimi 5. Figi – Intimissimi 6. Cienie do powiek – Chanel 7. Bransoletka (podobna tutaj) 8. Zegarek – Michael Kors 1000zł 9. Buty – Zalando 229zł

Gdzie zjeść dobrą rybę w Trójmieście?

Napisała Gosia @ Czerwiec 3, 2015

   Are you curious where can you eat a really good fish in Trójmiasto? I hear this question every year from my friends which are amongst millions of Poles coming back every summer to enjoy full charm of our beaches. However the answer to that question isn't obvious at all. Although there is a lot of places where you can buy fried fish, in my opinion only a few deserves recognition.If you pick a bad place, you can be served fish that is burnt and dripping with old fat and which never swam in the Baltic. It is easy to come across such fish and chips shops if you don’t know the city –  you can find fish bars at almost every beach entrance. But don't become discouraged, the places which I will be recommending to you today have been already checked by Kasia and the large circle of my friends. In these few places you can be sure to find really fresh and delicious fish being served. As a native resident of Trójmiasto, in the today's entry I would like to recommend you three places which are famous for the best fish dishes in town.

***

   Jesteście ciekawi gdzie można zjeść dobrą rybę w Trójmieście? To pytanie co roku słyszę od moich znajomych, którzy przyjeżdżają nad morze i tak jak miliony Polaków chcieliby nacieszyć się urokami naszych plaż. Jednak odpowiedź na to pytanie wcale nie jest oczywista. Chociaż miejsc, w których można kupić smażoną rybę jest wiele, to moim zdaniem tylko kilka zasługuje na wyróżnienie. Jeśli traficie w złe miejsce możecie zostać uraczeni nieświeżą, przypaloną i ociekającą starym tłuszczem rybą, która nigdy nie pływała w Bałtyku. Łatwo jest spotkać na swojej drodze takie smażalnie nie znając miasta – bary rybne są prawie przy każdym wejściu na plażę. Nie zniechęcajcie się jednak, lokale które Wam dzisiaj polecę są sprawdzone przez mnie, przez Kasię i duże grono moich przyjaciół. W tych kilku miejscach serwowane są naprawdę świeże i pyszne ryby. Jako rodowita mieszkanka Trójmiasta, w dzisiejszym wpisie chciałabym polecić Wam w szczególności trzy kultowe miejsca, które słyną z najlepszych dań rybnych. 

 

"Tawerna Orłowska", ulica Orłowska 3 w Gdyni

  Jeżeli wybieracie się do Trójmiasta, musicie odwiedzić Tawernę Orłowską. Restauracja jest położona nad samym morzem, w pobliżu Orłowskiego Klifu i małego drewnianego molo, które zostało wybudowane w tysiąc dziewięćset trzydziestym czwartym roku. Dokładnie po drugiej stronie wejścia do restauracji, stacjonują nasi trójmiejscy rybacy. To właśnie z tego miejsca, prosto z sieci, do restauracyjnej kuchni, trafiająją świeżo złowione turboty, dorsze, flądry, śledzie i łososie. Na przeciwko tawerny znajduje się Liceum Plastyczne (do którego zresztą chodziłam) otoczone lasem i rzeźbami wykonanymi przez jego uczniów. 

  Podczas ostatniej wizyty w Tawernie Orłowskiej zamówiłyśmy z Kasią smażone szprotki, halibuta na maśle czosnkowym z frytkami oraz turbota. Na zamówienie czekałyśmy około trzydziestu minut (uwierzcie mi, to nie jest długo!). Szprotki były wyjątkowo dobre, za ich cały talerz zapłaciłyśmy piętnaście złotych – idealna przekąska po całym dniu zwiedzania czy opalania się na plaży. Halibut miał delikatne i rozpływające się w ustach mięso. Turbot również był bardzo smaczny. Wszystkie trzy dania są godne polecenia. Jak będziecie w pobliżu, zachodźcie śmiało, nie rozczarujecie się!

 

 

"Bar Przystań", ulica Aleja Wojska Polskiego 11 w Sopocie

  Bar Przystań to kultowe miejsce w Trójmieście. Powstało dwadzieścia cztery lata temu i już od samych początków cieszyło się dużym zainteresowaniem wśród miłośników rybnych dań. W sezonie bar odwiedza mnóstwo turystów, a poza nim do restauracji wracają stali bywalcy i mieszańcy Trójmiasta. Chodzę do tego miejsca od najmłodszych lat. Kiedyś nasze rodzinne niedzielne obiady odbywały się właśnie tam. Pamiętam jeszcze, jak po zamówieniu jedzenia dostawało się karteczkę z ręcznie napisanym numerkiem, dzieki któremu można było odebrać gotowe danie. Teraz, w nowoczesnym świecie, o gotowym jedzeniu informuje nas świecący się jak dyskotekowa kula elektroniczny numerek. Od początku maja, kolejka do restauracji ciągnię się przez dobre dwadzieścia metrów – trzeba odczekać aby móc spróbowac słynnej na całą Polskę "zupy rybaka". Wybierając się do Baru przystań musicie się więc uzbroić w cierpliwość ale naprawdę warto poczekać!

  Bar Przystań odwiedziłyśmy w ostatniej kolejności. Była to już godzina dziewiętnasta, a pomimo tego chętnych na zjedzenie ryby na plaży nie brakowało. Oczywiście zamówiłyśmy słynną zupę rybną. Jest mocno doprawiona i pływają w niej duże kawałki ryby (Sopocianie na przykład Kasia chętnie biorą ją do domu). Koniecznie zamówcie ją będąc w tym miejscu. Zamówiłyśmy też flądrę z frytkami. Była świeża, a jej mięso delikatne i soczyste. Klientów jest tam tak dużo, że nie musimy się obawiać o świeżość serwowanych dań. Bar Przystań ma też jedną wielką zaletę, możemy zjeść naszą pyszną rybę na samej plaży. To miejsce ma naprawdę niepowtarzalny klimat!

Tawerna Rybaki Aleja Wojska Polskiego 26 w Sopocie

  Tawerna Rybaki jest w tej chwili moim ulubionym miejscem na lunchowe spotkania z tatą. W sezonie, nie jest tak oblegana przez turystów jak Bar Przystań (a restauracje są od siebie oddalone o dwieście, maksymalnie trzysta metrów). Na ostatnim, trzecim piętrze znajdziemy kilka stolików z bardzo ładnym widokiem na zatokę. Restauracja powstała w dwa tysiące drugim roku, a ciągle mam wrażenie jakby była tam od zawsze. Jest to miejsce godne polecenia zwłaszcza jeśli chcemy trochę uciec od turystycznego zgiełku.

  Będąc ostatnio w Tawernie Rybaki, zamówiłyśmy z Kasią kartoflankę z łososiem a la Hans Castorp (to specjalność tego lokalu), makrelę marynowaną w soli morskiej i ziołach, dorsza z porami w pomidorach oraz paschę na deser. W trakcie oczekiwania na zamówienie, kelner przyniósł nam tak zwane „czekadełko” – dwie małe bułeczki, a do tego pasta z makreli. Wszystkie dania były dobrze przygotowane i smaczne. Moim największym hitem tego miejsca jest pascha. Nie miałam jeszcze przyjemności skosztowania lepszej od tej serwowanej w Tawernie Rybaki. Zresztą siedząc w restauracji widziałam, że każdy gość zamawiał ją na deser.  Miło zaskoczą Was też ceny – to najtańsze z polecanych dzisiaj miejsc.

  Te trzy restauracje polecam Wam z czystym sumieniem i zachęcam do odwiedzenia ich będąc w pobliżu Sopotu, Gdańska i Gdyni. Polecm również bar Karmazyn w Jelitkowie, znajdujący się na ulicy Jantarowej 4 albo Bar Nadmorski w Rewie Na ulicy Morskiej. Te miejsca też odwiedzam bardzo często. Kierując się w stronę Helu, w miejscowości Kuźnica możecie zajechać do restauracji Dawid. Miejsce znajduje się na ulicy Helskiej 4. Knajpa  oblegana przez turystów podczas wakacji, poza sezonem przesiadują w niej tutejsi, co według mnie dobrze świadczy o smażalni.  

  Czy ktoś z Was wybiera się w nasze strony? A może znacie inne miejsca, niż te polecone przeze mnie? Dajcie znać w komentarzach. Tymczasem życzę Wam udanego długiego weekendu. Wypoczywajcie Kochani. :*