LOOK OF THE DAY – ciesz się latem, zapomnij o ciuchach.

Napisała Kasia @ Lipiec 12, 2015

dress & bag / sukienka i torba – Mango (podobne sukienki tutaj, tutaj, tutaj i tutaj)

sandals / sandały – Zara (podobne tutaj)

watch / zegarek – Michael Kors

camera / aparat – Olympus OM-D

Days are so long now, that even when I am already sleepy, it seems so silly to go to bed – cause it is still bright outside. Sunsets in July are the most beautiful, particularly if you can observe them from the Sopot beach. This week however,  issues associated with the book made me go Warsaw. Finally I had a free evening, so I went for a walk to Łazienki Park. I have so much memories associated with this place ( I guess not many of you know that I lived in Warsaw for some time because I was on internship in one of the bank corporations) that even for a moment a feeling of nostalgia came over me. Luckily, a peacock crossed my road – so my mood improved when I managed to come up to him really close and  take a few photos.

In summer our choices are much easier.  One color dresses are my favorite way for not giving too much thought about matching the “up” and the “down” of the outfit. And since I have always thought that picking up clothes should not take too much time – there's so much more fun stuff to do – I wear dresses very often.

***

Dni są teraz tak długie, że nawet gdy robię się już śpiąca aż głupio jest kłaść się do łóżka – za oknem nadal jasno. Zachody słońca w lipcu są najpiękniejsze, zwłaszcza jeśli możesz obserwować je z sopockiej plaży. W tym tygodniu sprawy związane z książką ściągnęły mnie jednak do Warszawy. Wieczór miałam już wolny, poszłam więc na spacer do Łazienek Królewskich. Mam tyle wspomnień związanych z tym miejscem (pewnie niewiele z Was wie, że przez pewien czas mieszkałam w Warszawie bo odbywałam staż w jednej z bankowych korporacji), że przez chwilę dopadło mnie nawet uczucie nostalgii. Dobrze, że na swojej drodze spotkałam pawia – humor od razu mi się poprawił, gdy udało mi się podejść do niego naprawdę blisko i zrobić kilka zdjęć. 

W lecie można naprawdę pójść na łatwiznę. Jednokolorowe sukienki są moim ulubionym sposobem na to, aby nie zastanawiać się nad dopasowywaniem "góry" do "dołu". A ponieważ od zawsze uważałam, że wybór ubrania nie powinien zabierać nam za dużo czasu – przecież jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia – to noszę je bardzo często.  

 

Co robić w upalne piątkowe popołudnie?

Napisała Gosia @ Lipiec 10, 2015

  The heat in the city can be unbearable. For the last few weeks, the thermometers across Poland showed above twenty five degrees. It is so warmly that even my computer went on strike, and the lack of the air-conditioning in the car is making my head spin. It would be alright if I had plans considering lying whole day on the beach or in the hotel pool. Unfortunately, as the majority of us, I will spend the entire holidays working in the city and for now I can only dream of a getaway. A Friday afternoon is the moment when I can feel like on holidays. There is no point in losing the beautiful days for unnecessary nerves and tiredness. It is really worthwhile finding the way to relax and enjoy every sunray.

***

  Upały w mieście potrafią być nieznośne. Przez ostatni tydzień termometry w całej Polsce wskazywały temperaturę powyżej dwudziestu pięciu stopni. Jest tak gorąco, że nawet mój komputer odmawia posłuszeństwa, a brak klimatyzacji w samochodzie przyprawia mnie o zawrót głowy. Nie byłoby w tym nic strasznego gdybym miała w perspektywie całodniowe wylegiwanie się na plaży lub w hotelowym basenie. Niestety, tak jak większość z nas, całe wakacje spędzę pracując w mieście i mogę tylko pomarzyć o urlopie. Piątkowe popołudnie to moment, który mogę wykorzystać na to aby przez chwilę poczuć się jak na wakacjach. Nie ma sensu tracić pięknych dni na niepotrzebne nerwy i zmęczenie. Warto znaleźć sposób aby odprężyć się i cieszyć każdym promykiem słońca.

Sama obniż temperaturę   

  Pierwsze o czym marzyłam po powrocie z pracy to zimny prysznic, żeby szybko się schłodzić. Istnieje jednak kilka innych sposobów na orzeźwienie naszego ciała. Jeśli planujemy spędzić piątkowe popołudnie w mieszkaniu, zasłońmy zasłony w najbardziej nasłonecznionych pomieszczeniach, a otwórzmy okna w pozostałych, w ten sposób zrobimy przeciąg, który jest dużo zdrowszy od najlepszej klimatyzacji. Sprzątanie, gotowanie trzech dań czy prasownie odłóżmy na wieczór. Jeśli mamy ogródek lub mieszkamy blisko parku, lepiej przygotujmy sobie chłodny napój, weźmy koc i połóżmy się w cieniu drzewa. Korzystając z okazji, że akurat miałam w domu imbir, którego właściwości lecznicze są znane w medycynie ludowej od wieków, zrobiłam z niego orzeźwiającą lemoniadę (oczywiście zdrową wersję, bez dwunastu łyżeczek cukru;)). Przepis znajdziecie poniżej:

Do jej przygotowania będziemy potrzebować:  

 – sok z czterech cytryn

– świeży imbir

– litr wody mineralnej (może być gazowana)

– sześć łyżek syropu z agawy lub sześć czubatych łyżek miodu

Sposób przygotowania: 

1. Korzeń imbiru obieramy ze skórki i kroimy na cienkie plasterki. Wrzucamy do ganka i zalewamy wrzątkiem. 

2. Napój odstawiamy na dwadzieścia minut w chłodne miejsce.   3. Kiedy woda ostygnie przecedzamy wywar. 

4. Do napoju dodajemy wodę, sok z cytryny, syrop z agawy lub wcześniej roztopiony w rondelku miód. 

5. Chętni mogą dodatkowo dodać maliny, kostki lodu oraz kilka listków mięty.

Smacznego ☺

Daj głowie odpocząć   

  Po całym dniu spędzonym w gorącym i dusznym biurze piątkowe popołudnie to idealny moment na zasłużony odpoczynek. W takich chwilach włączmy odprężającą muzykę, usiądźmy w wygodnym fotelu i przez chwilę wczujmy się w rytm unoszącej się po mieszkaniu melodii. Znajdźmy czas by nie myśleć o obowiązkach. Możemy wczytywać się w ulubioną lekturę lub zastosować domową terapię antystresową. Ja uwielbiam bestseller, który robi furorę na całym świecie. Kolorowanki dla dorosłych są lekką i przyjemną formą spędzania czasu, którą polubią nie tylko hipsterzy. Od niedawna dostępna jest również nowa seria – łączenie ze sobą punktów, tworzący przy tym najróżniejsze obrazki. Może wydaje się Wam to zabawne, ale uwierzcie mi i sami spróbujcie, bo to naprawdę działa odprężająco (widoczna na zdjęciu edycja to „Kolorowy trening antystresowy” oraz „Połącz kropki” wydawnictwa Bauchmann, możecie kupić je na przykład w Empiku). Najbardziej popularnym sposobem na zrelaksowanie się i zmniejszenie napięcia jest gorąca kąpiel, ale może ona dodatkowo nagrzać nasze ciało, lepiej zachować tą przyjemność na chłodne jesienne wieczory. Jeszcze do niedawana, mieszkając w domu rodziców wieczorami grywaliśmy w karty i kości (mówiąc nieskromnie – jestem mistrzem tysiąca!). Zaprośmy do różnych zabaw, wszystkich członków rodziny, a wśród wspólnego śmiechu szybko zapomnimy o całym ciężkim tygodniu pracy. W ten sposób dajemy też naszej głowie szanse, aby odpocząć od elektronicznych sprzętów (połóżmy nasz laptop w chłodnym miejscu, jemu też przyda się kilka dodatkowych godzin przerwy w pracy).

Gdy tylko słońce da chwilę wytchnienia wyjdź do ludzi

  Wieczorami pogoda na zewnątrzstaje się już trochę mniej uciążliwa i temperatura spada o kilka stopni. W takich chwilach nie ma co siedzieć w domu. Wybierzmy się z przyjaciółmi na piknik. Spacer z ukochaną osobą będzie miłym zakończeniem tygodnia. W sezonie wakacyjnym większości dużych miast w Polsce organizuje kina letnie. Możemy wygodnie rozsiąść się w leżaku lub przysiąść na trawie i obejrzeć film pod gołym niebem. U nas, nad morzem, takie miejsce jest na molo w Sopocie. Nie ma biletów na seans, musimy jedynie zapłacić za wstęp na molo. Codziennie, od dwudziestej drugiej są emitowane filmy. Dzisiaj, możecie zobaczyć kanadyjski dramat „Take This Waltz” z Michelle Williams. Biegowe przebieżki, czy rowerowe przejazdy późną porą po mieście też będą miały teraz niezwykły urok.

  Czasem zapominamy, że czas płynie nieubłaganie szybko, a przecież upalne miesiące są w Polsce tak krótkie. Aby ten wyjątkowy czas nie przeleciał nam przez palce, korzystajmy z tych ciepłych wieczorów, zróbmy listę najmniejszych przyjemności, które możemy zrobić tylko latem. Czy będą to domowej roboty lody? Wypróbowanie nowego przepisu na lemoniadę? Przejażdżka w szortach i topie na rolkach. A może wieczorna kąpiel w jeziorze z przyjaciółmi? Jakie są Wasze pomysły na ciekawe spędzenie piątkowego letniego wieczoru?

Summer Essentials

Napisała Kasia @ Lipiec 8, 2015

  Finally summer came in its full beauty…simple walks in the city are becoming a pleasure, with friends we are losing our heads in our favourite ice-cream shops,  organizing small picnics (so long I have waited for the really juicy peaches!) and we enjoy the summer cinema in Orłowo or on Sopot pier. Sunsets have shades of pink and of purple. If I could only  create an essence from all these tastes, emotion and colors, just as in the book "Perfume", close it in the little bottle and open during grey winter evenings. And what you would throw into the bottle named "the essence of summer"?:)

***

Lato w pełni… spacery po mieście stają się przyjemnością, tracimy z przyjaciółmi głowę w naszych ulubionych lodziarniach, organizujemy małe pikniki (tak długo czekałam na soczyste brzoskwinie!) i chodzimy na kino letnie w Orłowie lub na sopockim molo. Zachody słońca mają odcienie różu i fioletu. Gdybym tylko mogła stworzyłabym z tych wszystkich smaków, emocji i barw esencję, zupełnie jak w książce „Pachnidło”, zamknęła w buteleczce i otwierała czasem w zimowe, szare wieczory. A co Wy wrzuciłybyście do flakonu z napisem „kwintesencja lata”?  :)

Kukurydza z masłem czosnkowym i dojrzałe brzoskwinie z odrobiną śmietanki. Proste dania, które można jeść palcami w ogrodzie, to teraz wspaniała codzienność. 

Ciepłe wieczory, spotkania z przyjaciółmi na świeżym powietrzu i delikatna opalenizna – aż szkoda kryć się dalej pod moimi ukochanymi żakietami (w takim upale i tak nikt by tego nie wytrzymał). Bluzka z Mango była jak znalazł na ciepły wieczór, gdy wybraliśmy się w poszukiwaniu nowych knajp w mieście. Wiecie już, że mam słabość do takich dekoltów. Do tego kilka kropel mojego ukochanego kosmetyku na lato Evree Power Fruit ( nie zostawia żadnych śladów, nie masz po nim nawet tłustych rąk) i jestem gotowa do wyjścia. 

 

Nie wyobrażam sobie lata bez sandałów. Do moich dwóch par dołączyła właśnie ta, którą widzicie powyżej. Znalezione w Zarze na przecenie :).

Lody… chociaż jem je przez cały rok, to w lecie smakują najlepiej. Od niedawna próbuję je też zrobić sama w domu, ale nie pochwalę się jeszcze efektami (przypominają raczej bitą śmietanę lub zmrożone mleko). Póki co w zupełności wystarczą mi te jogurtowe na patyku.

 #JoyIsSimple #radoscjestprosta #BigMilkJogurt

 

Miłego wieczoru wszystkim Czytelnikom! :)

 

 

 

 

Najpiękniejszy trend tego lata – odkryte ramiona

Napisała Kasia @ Lipiec 6, 2015

kolaż 1 (Kopiowanie)

  Off-the-shoulder blouses and dresses are one of the biggest trend of this season. Ass you all know I try to avoid momentary tendencies, but the “carmen” type of neckline is really excellent addition to the summer wardrobe.

  Such a blouse looks more girlish than ordinary t-shirt – loose sleeves will work great during the summer heat,  showing a bit of skin and the suntan. We must remember that this model can widen shoulders, so it will work best with the small figures or the “pear” type of silhouette. For the evening it is worth choosing the dress with such a neckline and adding less beach-style but more elegant accessories. Below you will find a few outfits, with which can be inspiring. Have a nice Monday!:)

***

  Bluzki i sukienki z odkrytymi ramionami to najsilniejszy trend tego sezonu. Dobrze wiece, że staram się nie ulegać chwilowym tendencjom ale dekolt typu "carmen" to naprawdę świetne uzupełnienie letniej garderoby.

  Taka bluzka wygląda bardziej dziewczęco niż zwykły t-shirt – luźno opadające rękawy świetnie sprawdzą się w letnie upały, pięknie pokazują odrobinę ciała i podkreślają opalenizną. Musimy jedynie pamiętać, że ten model może poszerzać ramiona, najlepiej sprawdzi się więc przy drobnej sylwetce lub tej typu "gruszka". Na wieczór warto wybrać sukienkę z takim dekoltem i dodać mniej plażowe, a bardziej eleganckie dodatki. Poniżej znajdziecie kilka stylizacji, którymi warto się zainspirować. Miłego poniedziałku! :)

 

5dada13576bdc662abd474fd678eb6fc (Kopiowanie)

podobna :

image1xxl nnbb (Kopiowanie)

na Asos.com

off_the_shoulder_3-stylehawk (Kopiowanie)

podobna:

image1xxl nn (Kopiowanie)

z Asos.com

main.original.585x0 b (Kopiowanie) 

podobna:

image1xxl 2 (Kopiowanie)

z Asos.com

112285250b637a1bf3a67c3c84ee709e (Kopiowanie)

podobna:

image1xxl zzz (Kopiowanie)

na Asos.com

main.original.585x0 (Kopiowanie)  

podobna:

image1xxl (Kopiowanie)

z Asos.com

aimee_song_white_off_the_shoulder_top_denim_button_down_skirt_lace_up_sandals_chloe_sunglasses (Kopiowanie)

podobna:

bbbb

na Asos.com

LOOK OF THE DAY – upalny poranek w Trójmieście

Napisała Kasia @ Lipiec 5, 2015

t-shirt – Tommy Hilfiger on Answear.com 

shorts / szorty – Topshop (podobne tutaj)

slides / klapki – Zara

bag / torba – Mango on Answear.com

sunglasses / okulary – Ray-Ban

 

The only word which is crossing my mind now is the “Heat”. I don't even want to think what is happening in other polish regions – in Pomeranian district we have at least a slight breeze, and the sea which I can always jump into (as a matter of fact I did it yesterday’s evening).

On Saturday morning nobody felt like staying at home. We went to the Nature’s Market by the Gdynia boulevard and we ate the breakfast outside. In such weather there is no point thinking too long about the outfit. The combination of a white t-shirt and denim shorts (it is worthwhile investing at least in one pair, if you don't have them in your wardrobe yet) has been my favorite summer outfit for years.

PS. Once again I have a 20%  discount code for you at Answear.com valid till 12 July. All you need is to write MLE26 code while purchasing – you will find more details here. Have a nice shopping!:)

***

   Jedyne słowo jakie przychodzi mi teraz na myśl to UPAŁ. Nie chcę się nawet domyślać jak sytuacja wygląda w pozostałych regionach Polski – na pomorzu mamy przynajmniej lekką bryzę, no i morze, do którego zawsze mogę wskoczyć (co zresztą uczyniłam wczorajszego wieczoru).

   W sobotni poranek nikomu nie chciało się siedzieć w domu. Wybraliśmy się na Bazar Natury przy gdyńskim bulwarze i zjedliśmy śniadanie na świeżym powietrzu. W taką pogodę nie ma co się zastanawiać nad strojem. Biały t-shirt i jeansowe szorty (warto zainwestować chociaż w jedną parę, jeśli nie macie ich w szafie) to od lat mój sprawdzony sposób na letni strój. 

   PS. Po raz kolejny mam dla Was zniżkowy kod do Answear.com na 20%, który jest ważny do 12 lipca. Wystarczy wpisać kod MLE26 przy dokonywaniu zakupu – więcej szczegółów znajdziecie tutaj. Miłych zakupów! :)