Written and created by Katarzyna Tusk


Zniechęca Cię zdrowy tryb życia, a chcesz być piękniejsza? Przeczytaj ten artykuł – dzięki tym radom będziesz lepiej wyglądać

by Gosia on Styczeń 29, 2016

_E1A6777

bluza – Stradivarius / spodnie – Zara / taca – H&M Home

  You can read about the healthier lifestyle almost everywhere now. We read about it in the press and we hear our friends bragging about the changes they made. Probably lot of you have also tried switching to "fit & healthy" lifestyle. However, to stick with the resolutions, we need motivation which often evaporates when we can't see the effects. Of course, we realize that a healthy lifestyle have a positive effect on our body, but sometimes it is hard to see the measurable improvement. That’s why we quickly feel discouraged. The visible change is the only thing pushing us into action. So if till today, you lacked the will to work on your health, I hope today's advice will help you with it. Thanks to these principles you will not only be more healthy, but above all you will look better.

***

   Temat zdrowego stylu życia przewija się właściwie wszędzie. Czytamy o tym w prasie i wysłuchujemy naszych znajomych chwalących się wprowadzonymi zmianami. Część z Was też próbowała pewnie przestawić się na bycie „fit & healthy”. Aby wytrwać w swoich postanowieniach potrzeba jednak motywacji, a ta często wyparowuje, jeśli od razu nie widzimy efektów. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że zdrowy tryb życia wpływa pozytywnie na nasz organizm, ale czasem ciężko jest zobaczyć wymierną poprawę, więc szybko może nas ogarnąć uczucie zniechęcenia. To co widoczne gołym okiem najbardziej pobudza nas do działania. Dlatego jeśli do tej pory brakowało Wam chęci do pracy nad swoim zdrowiem, to dzisiejsze rady być może Wam w tym pomogą. Dzięki tym zasadom zyskacie nie tylko zdrowie, ale przede wszystkim będziecie lepiej wyglądać.

_E1A6788

1. Lubisz używać rozświetlacza bo twojej skórze brakuje blasku? Zacznij uzupełniać witaminę D. Najlepszym jej źródłem są promienie słoneczne.  Niestety ich siła znacznie słabnie w okresie jesienno-zimowym, dlatego ważna jest dodatkowa suplementacja . Witaminę D trudno jest przedawkować. W ciągu dnia możemy jej spożyć od pięciuset jednostek nawet do czterech tysięcy. Ja najbardziej lubię DLUX3000 marki Better You. Wystarczy jedno psiknięcie dziennie. Mały zielony dozownik stoi zraz przy mojej szczoteczce do zębów. Dzięki temu o nim nie zapominam.

2. Zauważyłaś, że nadmiernie wypadają Ci włosy? Ostatnio stały się łamliwe, suche i delikatne? Zwróć uwagę na to, czy w Twojej diecie jest wystarczająco biotyny (witaminy H). Jej najlepszym źródłem jest mleko, wątróbka, żółtko jajka, orzechy włoskie, ryż, czekolada (niestety ciemna). Rada! Idealnym rozwiązaniem będzie picie domowego kakao.

_E1A6833

3. Zaczynasz poranek od wypicia filiżanki kawy? Czy wiesz, że przez to odwadniasz organizm? To najprostsza droga do dodatkowych kilogramów. Liczne źródła podają przeczące sobie informacje. Jedni mówią, że kawa nie jest szkodliwa, a drudzy, że wręcz przeciwnie. Według mnie, jedna czy dwie filiżanki kawy (najlepiej czarnej) nie zaszkodzą. Pamiętajmy jednak, aby nie pić jej na pusty żołądek. Zacznijmy dzień od wypicia szklanki ciepłej wody z cytryną. To na pewno pomoże nam utrzymać prawidłową wagę.

4. Czy słyszeliście już o spirulinie? Jej regularne spożywanie pomaga zwalczyć trądzik. Ta szmaragdowozielona alga jest niezwykłą rośliną. Działa przeciwzapalnie, łagodzi objawy stresu przedmiesiączkowego, poprawia wygląd włosów, paznokci i skóry. Można ją kupić w aptece lub sklepie ekologicznym zarówno w tabletkach jak i w proszku. Ja najczęściej dodaję ją do regeneracyjnego koktajlu po każdym treningu. Wystarczy zmiksować garść szpinaku, dwie łyżki spiruliny, banan, kiwi i dwie szklanki wody albo mleka roślinnego.

_E1A6814Jakiś czas temu pisałam Wam o vlogerce Zoe Sugg, która wydała książkę „Girl Online”. Właśnie możemy kupić jej drugą część „Girl Online w trasie” wydawnictwa Insignis. Książka opisuje perypetie Penny Porter, która towarzyszy swojemu chłopakowi w trasie koncertowej po Europie. Książkę czyta się przyjemnie, jest lekka wciągająca – z pewnością umili zimowe wieczory.

5. Podstawą pięknego wyglądu jest zdrowy sen. Zapomnijcie o jedzeniu na noc. Najlepsza pora na kolację jest trzy godziny przed pójściem spać. Unikajcie potraw ciężkostrawnych i tłustych. Na lepszy sen dobra jest szklanka soku z wiśni (oczywiście musi być naturalny i bez cukru). Zawarta w nim melatonina pomaga zwalczyć opuchliznę wokół oczu. Pamiętajcie, żeby pomieszczenie w którym śpicie zawsze było wywietrzone. Nie bierzcie do sypialni telewizora, komputera, ani nie oślepiajcie się telefonem czy tabletem. Lepiej zabrać książkę, gazetę lub posłuchać łagodnej muzyki. _E1A6812

6. Czy wysiłek fizyczny skutecznie poprawia nasz wygląd? Kanadyjscy naukowcy dowiedli, że regularne ćwiczenia mogą znacznie opóźnić procesy starzenie się. Skóra badanych czterdziestolatków, którzy regularnie uprawiali sport była zbliżona wyglądem do skóry dwudziestolatków. Dopasujcie aktywności do waszych upodobań i grafiku w pracy. Umawiajcie się na wspólne treningi ze znajomymi. Łatwiej Wam będzie zacząć, kiedy zrobicie to z kimś innym. Wybór zajęć jest ogromy. Poza siłownią, pływalnią czy bieganiem, można pograć w tenisa, squasha, poskakać na trampolinach czy pójść na balet dla dorosłych.

_E1A6796Na zdjęciu możecie zobaczyć mój ulubiony malinowy peeling marki Balneokosmetyki. Kosmetyk jest w pełni ekologiczny, zawiera cukier i pestki malin, które skutecznie złuszczają martwy naskórek (dodatkowo ma naprawdę piękny zapach). Teraz możecie go zamówić 25% taniej na hasło rabatowe: eko25"

7. Sztuczne substancje zarówno w jedzeniu, jak i w kosmetykach, odkładają się w naszym organizmie. Ich szkodliwym, widocznym skutkiem jest na przykład zszarzała cera i różnego typu wypryski. Produkty eko to nie tylko chwyt marketingowy. Kupując kurczaka i sałatę na obiad czy peeling do twarzy zwróćcie uwagę na ich pochodzenie.

   Pomyślcie o tym, jak fajnie jest mieć zdrowsze włosy, ładniejszą cerę i szczuplejszą sylwetkę ze świadomością, że jest to dowód na świetną kondycję naszego zdrowia. A może już wprowadziłyście inne zmiany, o których dzisiaj nie napisałam i chciałybyście opowiedzieć mi o Waszych rezultatach?

_E1A6769

 

169 comments

Hej podoba mi sie styl w jakim piszecie I chyba wlasnie dlatego zaczelam sledzic waszego bloga nie mowiac o zdjeciach;)))

dodany przez Anna @ 29 stycznia 2016 o 13:07. Odpowiedz #

Dokładnie również uwielbiam Twoje wpisy Gosiu :)

http://secondhandworldd.blogspot.com/

dodany przez ania @ 29 stycznia 2016 o 14:12. Odpowiedz #

UWIELBIAM TWOJE WPISY GOSIU! :)

http://north-fashion.blogspot.com/ ♥♥♥

dodany przez NorthFashion @ 29 stycznia 2016 o 18:38. Odpowiedz #

Dołączam się! Lubię Twoje wpisy! :)
Dla mnie dzisiejszym odkryciem jest spirulina, którą dotychczas kojarzyłam tylko z akwarium :P Miła odmiana.

Positive Fit Life Blog

dodany przez Elizabeth Lawess / Positive Fit Life @ 29 stycznia 2016 o 20:32. Odpowiedz #

mnie też się podoba Wasz styl pisania.
:)
Zdjęcia super
Jak zawsze zresztą.
Cóż po prostu lubię Waszego bloga i chętnie tu zaglądam. Tak trzymać !
Pozdrawiam
a od siebie pozwolę dorzucić coś w temacie – 8 minut na płaski brzuch – ot taki mały sekret rodem z Hollywood, teraz robi furorę nie tylko w USA ale i na chińskich forach :)
http://odchudzaniejestproste.pl/sekret-amerykanskich-aktorek-na-plaski-brzuch-8-minut/

dodany przez Anna @ 29 stycznia 2016 o 15:02. Odpowiedz #

Fajny post, ja aktualnie zmagam się z przesuszeniem skóry na twarzy i naprawdę nie wiem już co robić ;(

dodany przez Agnieszka @ 29 stycznia 2016 o 16:14. Odpowiedz #

Trzeba przyznać Gosi, że świetnie pisze:)

http://www.kosmetycznieimodnie.blogspot.com

dodany przez Marta @ 29 stycznia 2016 o 17:59. Odpowiedz #

Dzięki :*
 

dodany przez Gosia @ 29 stycznia 2016 o 18:02. Odpowiedz #

wypadają Tobie włosy?
Chyba Ci wypadają, Tobie używa się tylko na końcu zdania. do książek!

dodany przez sucz @ 29 stycznia 2016 o 20:10. Odpowiedz #

Polecam picie przed snem wody z sokiem z 1 całej cytryny (koniecznie przez słomkę, ze względu na szkliwo) i 1-2 łyżek oleju lnianego. Skóra zbudowana jest z fosfolipidów, jako budulca potrzebuje tłuszczy, a taka ilość cytryny świetnie rozświetla cerę, rezultat widoczny już następnego dnia rano:) Na włosy polecam herbatę z pokrzywy podczas, jeszcze długich i mroźnych, wieczorów:)

dodany przez Marta @ 29 stycznia 2016 o 13:07. Odpowiedz #

Super sposoby, bardzo dziękuję ;)

dodany przez Gosia @ 29 stycznia 2016 o 13:09. Odpowiedz #

Lepiej brzmi, gdybyś powiedziała „błona komórkowa zbudowana jest z fosfolipidów”.

dodany przez Emilia @ 29 stycznia 2016 o 13:31. Odpowiedz #

Ja także piję herbatkę z pokrzywy wieczorami. Ten niepozorny chwast ma wiele dobroczynnych składników- między innymi dużo żelaza. Stąd dla kobiet z niedoborami żelaza ta herbatka to strzał w dziesiątkę. A woda z cytryną to też samo zdrowie i zastrzyk wit. C na odporność.

dodany przez ania @ 30 stycznia 2016 o 12:25. Odpowiedz #

Wydaję mi się, że organizm każdego z nas jest zbyt skomplikowany, żeby pisać, że spirulina pomoże na trądzik, a witamina H na włosy. Przecież są najróżniejsze czynniki które na to wpływają! Zła praca jednego organu pociąga konsekwencje w pracy następnych i trudno dojść czego brakuje. Ja kiedyś brałam spirulinę i nie dość, że nic mi nie pomogła, to jeszcze mi przybyło 5kg. A prowadzenie zdrowego trybu życia, tzn, zdrowe jedzenie, ćwiczenia, to czysta przyjemność, tylko trzeba mieć ŚWIADOMOŚĆ, że wszystko co dla siebie robię, procentuje na moim koncie. To jak jem dziś, przyniesie efekt samopoczucia jutro. To samo z ćwiczeniami. Pozdrawiam.

dodany przez Marta @ 29 stycznia 2016 o 13:12. Odpowiedz #

Zgadzam się! u mnie włosy lecą przez anemie np. o wodzie z cytryną rano to już chyba każdy wie. Żadne odkrycie. ;p Kolejny wpis, który niestety nic nie wnosi. Trzeba spać, ćwiczyć? Niesamowite! już mnie nie zniechęca zdrowy tryb życia

dodany przez dOTI @ 29 stycznia 2016 o 15:59. Odpowiedz #

Mądry głos. Wypadanie włosów może być spowodowane anemią, niedoczynnością tarczycy, odstawieniem tabletek antykoncepcyjnych (zmiany hormonalne) czy nawet zmianą pory roku. Suplementacja witaminy H to chyba wymówka dla tego kakao ;)
O wiele lepszym pomysłem (i sprawdzonym przez wiele osób) jest picie tzw. napoju drożdżowego (1/4 kostki drożdży rozpuszczona w gorącej wodzie lub mleku). Nie jest to tak pyszne jak kakao, ale dostarcza całego wachlarza mikroelementów i stymuluje wzrost włosów (zachęcam do poczytania na ten temat!). Ale nawet tu nie ma reguły – niektórzy odczuwają nieprzyjemne skutki uboczne takiej kuracji :(
Jest jeszcze siemię lniane (świetnie działa na włosy), a zalanie wrzątkiem siemienia mielonego ze stevią i syropem owocowym mi zastępuje kisiel. Zdrowe, pyszne, tanie, ale nie tak modne jak spirulina. ;)

dodany przez Susie @ 29 stycznia 2016 o 18:54. Odpowiedz #

Ja jeszcze dodam, że należałoby wspomnieć, że spirulina może uczulać – ja jestem tego przykładem.

dodany przez agata @ 29 stycznia 2016 o 22:51. Odpowiedz #

Nie tyle spirulina, co ogromne ilości wit. B w niej zawarte…

dodany przez ... @ 30 stycznia 2016 o 13:14. Odpowiedz #

O, tego nie wiedziałam.
Dzięki za dokształcenie :)

dodany przez agata @ 30 stycznia 2016 o 18:35. #

Przytylas od spiruliny?! Co za bzdury hahahaha.

dodany przez Patty @ 31 stycznia 2016 o 16:08. Odpowiedz #

Dlaczego uważasz, że bzdury? Odstawiłam i waga wróciła do normy.

dodany przez Marta @ 31 stycznia 2016 o 19:17. Odpowiedz #

Ja wciąż próbuję zmienić swój styl życia z lepszym lub gorszym skutkiem. Udało mi się wprowdzic kilka dobrych nawyków np. picie codziennie koktajlów na śniadanie, ale wciąż mam swoje grzeszki i słabości :) Jedno wiem na pewno. Lepiej zaczynać próbować coś zmienić nawet 1000 razy, niż się zupełnie poddać. Dlatego znowu próbuje. Za każdym razem z nadzieją, ze już po raz ostatni.
Pozdrawiam was serdecznie dziewczyny :)

dodany przez Klaudia @ 29 stycznia 2016 o 13:12. Odpowiedz #

Witam. Bardzo fajny post. Ja polecam regularne stosowanie siemienia lnianego, czy do owsianki albo jak ktoś lubi wypijać kleik :) jest po prostu super

Pozdrawiam, Paulina :)

dodany przez Paulina @ 29 stycznia 2016 o 13:14. Odpowiedz #

Zgadzam się, ja najczęściej dodaje siemię lniane do chleba własnej roboty. :)

dodany przez Gosia @ 29 stycznia 2016 o 13:21. Odpowiedz #

Dziewczyny nasz organizm nie trawi celulozy. Dlatego polecane jest spożywanie wszelkiego typu owsianek, kasz, ryżu. Zazwyczaj produkty te pęcznieją w żołądku i dają nam uczucie sytości. Spożywanie błonnika zapobiega powstawaniu zapać, zmniejsza ryzyko wystapienia raka jelita grubego, obniża cholesterol. Tak samo powinniśmy jeść tłuszcze nienasycone (roślinne) zamiast nasyconych. W telewizji jest milion reklam zachęcających do zakupu danego produktu czy suplementu. Wszystkie one bazują na wiedzy, którą napisałam wyżej: „płatki śniadaniowe cudnie obniżające cholesterol, suplementy diety na spadek wagi, margaryna na serce”. Wystarczy podstawowa wiedza i można się zdrowo odżywiać.

dodany przez Emilia @ 29 stycznia 2016 o 17:04. Odpowiedz #

Honestly it is easy for me to live healthy as my preferred food is healthy like vegetables, fruits and so on :) Further I love doing sports – but also relaxing at the right time! Have a wonderful weekend and thanks for this post!
xx from Bavaria/Germany, Rena
http://www.dressedwithsoul.com

dodany przez Rena @ 29 stycznia 2016 o 13:17. Odpowiedz #

U mnie wiele zmieniło picie codziennie rano wody z cytryną i wypijanie około 2 litrów wody każdego dnia, najlepsza rzecz na cellulit zdecydowanie :)

http://archetype.pl

dodany przez Zosia @ 29 stycznia 2016 o 13:32. Odpowiedz #

Gosiu, czy mogłabyś jeszcze raz podać nazwę wybielającej pasty do zębów, którą kiedyś polecałaś. Dawno temu wspominałaś o jednej marce ale nie moge odnaleźć tego wpisu. Gratuluję pieknęgo uśmiechu.

dodany przez Ania @ 29 stycznia 2016 o 13:46. Odpowiedz #

Ania paski wybielajace crest.

dodany przez Emilia @ 29 stycznia 2016 o 16:53. Odpowiedz #

Przed wybielaniem najlepiej skonsultować to ze swoim stomatologiem, bowiem nie wszystko dla wszystkich!!!!

dodany przez ania @ 30 stycznia 2016 o 12:29. Odpowiedz #

Nie zgodze sie z tym, ze picie kakao, czarnej kawy oraz laczenie owocow z innymi produktami w jednym posilku wplynie dobrze na problematyczna cere. Jesli ktos popelnia bledy zywieniowe (jak np te wymienione) to niestety, ale sama spirulina nie pomoze.
Mimo wszystko fajnie, ze probujesz zachecic czytelniczki do zmiany nawykow (pomijajac juz kwestie ze rady nie do konca sa dobre, ale brawo za checi)

dodany przez Anna @ 29 stycznia 2016 o 13:50. Odpowiedz #

Zgadzam się z Panią i pozdrawiam

dodany przez ania @ 30 stycznia 2016 o 12:30. Odpowiedz #

Świetny wpis Gosiu, jeśli mogę spytać skąd ta piękna bluza ? :)

Pozdrawiam serdecznie :-*

dodany przez Aneta @ 29 stycznia 2016 o 14:04. Odpowiedz #

Gosiu wyglądasz kwitnąco !:)

dodany przez http://martuu9x.blogspot.com/ @ 29 stycznia 2016 o 14:07. Odpowiedz #

Dziękuję :*

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:16. Odpowiedz #

Gosiu, Twoje rady są świetne. Choć czasem może się wydawać, że dotyczą spraw banalnych i dobrze nam znanych, to jednak sama często łapię się na tym, jak o wielu z tych drobnych rytuałów zapominam :)
Mam jednak jako wierna (od pierwszych dni bloga) czytelniczka po raz pierwszy prośbę. Za niecałe dwa miesiące powitam na świecie mojego synka i jestem BARDZO zainteresowana tym, jak dbać o ciało po ciąży. Nawet nie chodzi o zrzucenie zbędnych kilogramów, bo podobnie jak Ty jestem (a raczej byłam przed ciąża ;)) bardzo aktywna, szczególnie biegowo i zamierzam do tego wrócić jak tylko będzie to możliwe. Wiadomo jednak, że po porodzie jędrność naszej skóry pozostawia wiele do życzenia, osłabieniu ulegają zwykle włosy i paznokcie. Czy jako już doświadczona mama mogłabyś zrobić taki wpis w najbliższym czasie? Jakie kosmetyki, specyfiki i triki polecasz Ty i Twoje koleżanki-mamy?
Sądzę, że nawet te czytelniczki, dla których ten temat nie jest akurat aktualny może w przyszłości chętnie do tego wrócą, tak jak ja często wracam do Waszych starych wpisów. Z góry dzięki za porady, jeśli nie wpis, to może choć tutaj?
Pozdrawiam serdecznie :)

dodany przez Paula @ 29 stycznia 2016 o 14:08. Odpowiedz #

Hej ,

Dzięki za miłe słowa. Jeśli urodzisz naturalnie będziesz mogła bardzo szybko wrócić do biegania. Moja koleżanka na pierwszą przebieżkę wyszła już po tygodniu od porodu. Ja miałam cesarskie cięcie i mogłam do sportu wrócić dopiero po trzech miesiącach. Ponieważ będziesz karmić dzidzie, kosmetyki powinny być naturalne. Ja używałam do ciała oleju z kokosa. Oczywiście można się spotkać z różnymi opiniami na jego temat. Przeczytałam mnóstwo artykułów o jego właściwościach i ja wierze w jego zalety. Szczęśliwego rozwiązania i dużo radość z bycia mamą ;)

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:25. Odpowiedz #

Jeśli będziesz karmiła naturalnie to uważaj na staniki do biegania bo uciskają (mają za zadanie ograniczyć „skakanie”biustu)i może to wpłynąć na laktację. Taką radę dostałam od mojej ginekolog.

dodany przez ala @ 1 lutego 2016 o 08:59. Odpowiedz #

Tytuł niczym z Fakt.pl

xD

dodany przez marcysia @ 29 stycznia 2016 o 14:09. Odpowiedz #

Gosiu ależ Ty pięknie wyglądasz. ;-) Dzięki Tobie małymi kroczkami coraz bliżej mi do zdrowego stylu życia.

dodany przez jolus1000 @ 29 stycznia 2016 o 14:34. Odpowiedz #

Super ;)

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:25. Odpowiedz #

Gosiu, bardzo lubię Twoje wpisy, a Twoje porady są zawsze super użyteczne. Niby może się czasem wydawać, że niektóre sprawy są banalne, ale sama wiem, jak o tych banalnych rytuałach często zapominamy i dobrze, że Ty przypominasz :)
Jako wierna czytelniczka (od pierwszych dni bloga) po raz pierwszy mam prośbę. Za niecałe dwa miesiące powitam na świecie mojego synka i jestem mega zainteresowana poradami, jak wrócić do formy po ciąży. Nie chodzi mi nawet o zrzucenie zbędnych kilogramów, bo jestem aktywna fizycznie i tu sprawa jest dość prosta (choć może innym dziewczynom takie porady byłyby użyteczne, więc czemu nie). Najbardziej o to, jak przywrócić skórze elastyczność, jak sobie poradzić z osłabieniem włosów i paznokci, jakue kismetyki są warte polecenia itd
Na pewno jako doswiadczona mama wiesz sporo na ten temat, a i komentarze na pewno będą mega interesujące. Sądzę, że ten temat dotyczy lub będzie dotyczył wielu z nas :) A jak nie, to może chociaż jakieś porady tutaj, w komentarzach? Byłoby naprawdę super!
Pozdrawiam serdecznie

dodany przez Paula @ 29 stycznia 2016 o 14:36. Odpowiedz #

Ja zmagałam się z łamliwymi paznokciami i garściami wypadającymi włosami. Co okazało się przyczyną i co pomogło?
Przede wszystkim – badania! Te tarczycowe i w kierunku anemii. To częsty problem wśród kobiet – jeśli problem jest poważny, powinnaś dostać skierowanie od lekarza lub zrobić badania prywatnie.
Mi pomogły też kremy emolientowe dla osób z AZS, z którym się borykam – odkąd uczulenie na detergenty siarczanowe (SLS, ALS, SLES… – to też może być przyczyna!) zmusiło mnie do stosowania kremów kilka razy dziennie i spania w rękawiczkach bawełnianych (po posmarowaniu rąk kremem) – stan paznokci niesamowicie się poprawił.
Ze swojej strony mogę polecić krem Hud Salva – jest świetny :)

dodany przez Susie @ 29 stycznia 2016 o 19:02. Odpowiedz #

Odradzam przyjmowanie jakichkolwiek suplementow bez potrzeby. Nie wiem, po co przyjmowac witamine D w slepo, nie bedac np. w grupie zwiekszonego ryzyka. Jak ktos sie obawia niedoborow, niech sobie najpierw zrobi odpowiedni test, i na tej podstawie ewentualnie uzupelnia. Zacheta do badan na pierwszym miejscu, a nie przyjmowanie tabletek jak cukierkow, „bo ciezko je przedawkowac”.

dodany przez FJ @ 29 stycznia 2016 o 14:40. Odpowiedz #

Dietetycy zalecają suplementację witaminą D dla osób dorosłych od października do kwietnia, natomiast dla osób po 60 roku życia przez cały rok. Witamina D jest niedoceniona – zmniejsza ryzyko nowotworzenia u osób zdrowych oraz opóźnia namnażanie komórek rakowych u osób już chorych na nowotwór.

dodany przez ola @ 29 stycznia 2016 o 18:42. Odpowiedz #

Gdyby gosia tak to napisała ok by było :D

dodany przez Dolo @ 29 stycznia 2016 o 21:29. Odpowiedz #

Powtarzam, nie znajdujac sie w grupie ryzyka (np. wiek powyzej – w zaleznosci od kraju – 60, 65 roku zycia, ciaza, karmienie, ciemna skora w malo slonecznym klimacie, uwiazanie do lozka albo zakrywanie calego ciala ubiorem przez caly rok), madrzej jest zrobic badania i uzupelniac to, co trzeba, a nie brac na oslep wszystko, o czym przeczyta sie dobre rzeczy.

dodany przez FJ @ 30 stycznia 2016 o 15:26. Odpowiedz #

Akurat lekarz rodzinny nie przepisze ci zbadania poziomu wit.D3 bo to drogie badanie (około 50-60 zł), ale i tak warto je zrobić. Z drugiej strony nie znam osoby, a namówiłam do tego badania całą bodaj rodzinę i połowę znajomych, która miałaby dostateczną jej ilość. Pamiętać jednak trzeba, że jeśli suplementujemy się wit. D3 należy brać też wit. K2

dodany przez Aga @ 29 stycznia 2016 o 22:04. Odpowiedz #

To badanie jest refundowane przez NFZ TYLKO na zlecenia specjalistów np endokrynologów więc w poradniach rodzinnych nie jest dostępne bezpłatnie. W Warszawie kosztuje ok 70-80 zł

dodany przez Becia @ 30 stycznia 2016 o 11:28. Odpowiedz #

Zalezy od trybu zycia. Ja mieszkam w dennym, dosc pochmurnym klimacie, ale mam jasna karnacje (szybciej produkuje wit. D) i staram sie wykorzystywac promienie sloneczne wtedy, kiedy sa najmocniejsze, codziennie po ok. 15 minut bez filtra, dopiero powyzej 15-20 minut nakladam krem. Doladowuje baterie wiosna, latem i wczesna jesienia, i nigdy nie mialam niedoboru. Podobnie moi znajomi, choc niektorzy w panice chcieli zaczac lykac witaminy, bo w telewizji „strasza”.

dodany przez FJ @ 30 stycznia 2016 o 15:35. Odpowiedz #

Ja już się chyba całkowicie poddałam.. Już tyle razy próbowałam zmienić swoje odżywianie na zdrowe plus ćwiczenia, jednak odpuszczałam z wielu przyczyn już po kilku dniach…

dodany przez Joanna @ 29 stycznia 2016 o 15:11. Odpowiedz #

Z chęcią się podzielę. Mam coraz większego doła jak czytam tego posta… nie pomógł mi :((

Co z tego że są witaminy, że są eko kosmetyki, że trzeba robić to i tamto… kiedy to tak naprawdę nie działa.
Nic nie pomaga :(

E tam. Idę się zabić.

dodany przez Miriel @ 29 stycznia 2016 o 15:16. Odpowiedz #

Kochana Miriel pomaga jedno: uśmiech!

dodany przez Emilia @ 29 stycznia 2016 o 16:50. Odpowiedz #

Nawet tak nie mów – idę się zabić. Nie wołaj diabła o pomoc…
Na pewno masz po co żyć i wcale nie musisz wyglądać tak jak Gosia i inne piękne gwiazdy filmowo telewizyjne. Każda kobieta jest piękna , tylko nie każda umie się malować ;)
Dobrego wieczora Miriel. Trzymaj się

dodany przez Ela @ 29 stycznia 2016 o 19:44. Odpowiedz #

Jedna łyżeczka dziennie oleju lnianego i olejowanie włosów :)

dodany przez klaudia @ 29 stycznia 2016 o 15:18. Odpowiedz #

Cześć Gosiu!!
Uwielbiam Twoje wpisy!!
Każdy dzień zaczynam od wypicia szklanki letniej wody z sokiem z połówki cytryny i kleiku z siemienia lnianego. Po siłowni piję również spirulinę- czasem rozcieńczoną z sokiem jabłkowym lub z koktajlem :) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dalszych sportowych sukcesów..

dodany przez Agata @ 29 stycznia 2016 o 15:39. Odpowiedz #

Chętnie skorzystam z niektórych rad, zwłaszcza z picia kakao na lepszą kondycję włosów i od dziś zaczynam dzień z wodą z cytryną, bo jednak jestem kawoholiszka ;) dzięki za taki wpis i czekam na kolejne z tej serii :)

Pozdrawiam
Aureolia – MODOWE INSPIRACJE
*******************************************
http://aureolia.blogspot.com
*******************************************

dodany przez Aureolia - Blog Inspiracyjny @ 29 stycznia 2016 o 15:47. Odpowiedz #

Super! Zobaczysz woda z cytryną jest ekstra. Przyśpiesza pracę metabolizmu dwukrotnie ;)

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:32. Odpowiedz #

Wprawdzie ostatnio dopadł mnie zimowy spleen, ale mam trochę sprawdzonych sposobów na poprawę samopoczucia i wyglądu:
Napar z imbiru z dodatkiem miodu i cytryny – rozgrzewa, działa antybakteryjnie i podobno pobudza żołądek do trawienia;
Spacery – zamiast jechać całą drogę do pracy tramwajem staram się przejść na piechotę choć dwa, trzy przystanki (choć w paskudną pogodę trudno jest się zmobilizować). Kiedy jestem w Brukseli, praktycznie wszędzie chodzę na piechotę – to miasto jakoś sprzyja spacerom.;
Koktajle z mrożonych truskawek lub malin w wersji z jogurtem lub z sokiem z pomarańczy i cytryny – takie lato w szklance. :)))
Kiedyś chodziłam na siłownię, ale teraz mi się potwornie nie chce – jestem mistrzynią wymówek. Postanowiłam więc wypożyczyć na 3 miesiące Orbitreka i będę ćwiczyć w domu. Taki jest plan, więc Dziewczyny trzymajcie kciuki proszę, bo sprzęt ma przyjechać już w poniedziałek!!!

Miłego weekendu! :))))

Bisous :*

dodany przez MerCarrie @ 29 stycznia 2016 o 15:48. Odpowiedz #

Super! Dzięki za komentarz :*

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:32. Odpowiedz #

Akurat picie soku wiśniowego przed snem nie jest najlepszym pomysłem i w ogóle nie jest „helathy”. Po pierwsze owoce to cukry proste, które dostarczają nam energii, a ta w trakcie snu nie jest nam potrzbna, a po drugie owoce podczas uśpienia naszego organizmu mogą fermentować w żołądku. Powszechnym zaleceniem dietetycznym jest jedzenie owoców najpóźniej na podwieczorek ok 17-18.

dodany przez Agata @ 29 stycznia 2016 o 15:49. Odpowiedz #

A właśnie nie. Węglowodany na wieczór zwiększają produkcję tryptofanu, dzięki czemu łatwiej się zasypia, są więc jak najbardziej polecane na noc :)

dodany przez Ola @ 29 stycznia 2016 o 16:30. Odpowiedz #

Ale węglowodany złożone… pełnoziarniste pieczywo albo warzywa.

dodany przez Agata @ 29 stycznia 2016 o 17:02. Odpowiedz #

Polecam zaktualizować wiedzę dotyczącą żywienia, np u Kuby Mauricza czy Iwony Wierzbickiej. Węglowodany proste własnie :) Pozdrawiam

dodany przez Ola @ 30 stycznia 2016 o 09:49. Odpowiedz #

Tryptofan jest aminokwasem egozgennym, nie jest syntetyzowany w organizmie człowieka, musi być dostarczany z pożywieniem…. spożywanie cukrów prostych w godzinach wieczornych nie pomoże w jego syntezie, ale w odkładaniu tkanki tłuszczowej zdecydowanie…

I na marginesie..witaminę D można przedawkować, a ponieważ wykazuje działanie hormonu – jest zdecydowanie ryzykowne dla zdrowia. 4000 jednostek witaminy zaleca się tylko przy POTWIERDZONYCH niedoborach i do stosowania w krótkim okresie czasu…bezpieczniej jest suplementować dawki do 2000 jednostek, w okresie jesienno-zimowym.

dodany przez Aleksandra @ 31 stycznia 2016 o 12:17. Odpowiedz #

Fajny wpis i cenne rady, wypróbuję na sobie :)
Mam jednak małą sugestię. Moim zdaniem poprzednia czcionka używana na blogu była ładniejsza, bardziej estetyczna i o wiele bardziej czytelna (albo ja muszę iść po nowe okulary :P )
Pozdrowienia! :*

dodany przez Aśka @ 29 stycznia 2016 o 15:59. Odpowiedz #

Świetny post, ja codziennie pije szklankę wody z miodem…

dodany przez Kasia @ 29 stycznia 2016 o 15:59. Odpowiedz #

Polecam peeling z mielonej kawy z zwykłego żelu pod prysznic. Można dodać do niego również sól i/lub cukier. Duuuuużo tańszy i zdrowszy niż polecany tu peeling Balneokosmetyków, który ma strasznie długi skład i zupełnie zbędne konserwanty.

dodany przez Zołza @ 29 stycznia 2016 o 16:05. Odpowiedz #

Twoje rady Gosia odnośnie witaminy D są ok, ale nie masz wiedzy w tym temacie. Witamine D można przyjmować i 15 000 ( a nie tylko 4000) dziennie.

dodany przez Skakanka czyli Opp @ 29 stycznia 2016 o 16:33. Odpowiedz #

Tak dużą dawkę mogą spożywać tylko osoby z niedoborem. Normalnie wystarczą 2 tysiące do 4 tysięcy dziennie.

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:35. Odpowiedz #

Gosia, ale dawka PROFILAKTYCZNA dla dorosłych to 1000-2000j. Skąd te 4000j?

dodany przez Becia @ 30 stycznia 2016 o 11:29. Odpowiedz #

podobno trzeba też ją łączyć z witaminą K bo inaczej prowadzi do wapnienia kości…

dodany przez J. @ 30 stycznia 2016 o 16:30. Odpowiedz #

Zgadzam się z Tobą w 100%, świetny wpis. Ostatnio biorę witaminę D i czuję się o wiele lepiej.
Polecasz jakieś koktajle odchudzające?
pozdrawiam:)

dodany przez Paulina @ 29 stycznia 2016 o 16:51. Odpowiedz #

Gosiu przepięknie wyglądasz na pierwszym zdjęciu. Blask jaki bije do Ciebie to kwestia zdrowej diety jaką niewątpliwe prowadzisz ale i paru trików (czerwona szminka do podkreślenia bieli zębów i np. śnieżno biała bluza z kontrastującymi punktami). Może warto wspomnieć o tym jak możemy podkręcić nasz wygląd małymi oszustwami? Ja aktualnie zażywam witaminę D w kroplach i zaczynam zauważać pierwsze efekty. Moim sposobem na podkręcenie spalania jest zjedzenie łyżki miodu przed snem, ale uwaga działa tylko zimą kiedy nasz organizm przyzwyczajony jest do większego zużycia energii ;) Pozdrawiam serdecznie wszystkie czytelniczki ;)

dodany przez Dominika @ 29 stycznia 2016 o 17:08. Odpowiedz #

No, Kasia jeden wpis na tydzień. ..Jeszcze trochę i zostanie tylko LOTD

dodany przez Anonim @ 29 stycznia 2016 o 17:34. Odpowiedz #

Ja niestety ciągle mam problem z przejściem na tryb fit&healthy, ale mam nadzieję, że kiedyś mi się uda, a taki wpis na pewno jest motywacja! :)
Pozdrawiam! :)

dodany przez Karolina @ 29 stycznia 2016 o 17:38. Odpowiedz #

Dasz radę ;)

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:37. Odpowiedz #

Bardzo fajny artykuł. Rady przydatne i wcielenie ich w życie raczej nie jest trudne. Dla mnie też największym demotywatorem jest brak widocznych efektów moich działań :)

Pozdrawiam i zapraszam na http://domnaobcasach.com

dodany przez Agnieszka, Dom na obcasach @ 29 stycznia 2016 o 17:51. Odpowiedz #

Codziennie rano przed śniadaniem koktajl ze świeżych owoców, spirulina i porcja ruchu. To mój przepis i od kiedy piję koktajle codziennie, a często dodaję do nich różne superfoods moja cera jest o niebo lepsza! I pielęgnowanie pasji – w moim przypadku są to podróże :)

dodany przez Shestraveloholic @ 29 stycznia 2016 o 17:55. Odpowiedz #

A ja od roku codziennie rano jem owsiankę, i nigdy nie miałam tak dobrego metabolizmu i samopoczucia. Polecam zdecydowanie!

dodany przez Anonim @ 29 stycznia 2016 o 18:02. Odpowiedz #

Potwierdzam :) ja też uwielbiam owsiankę na śniadanie z bananem i ziarnami slonecznika :):). To już mój stały rytuał. Zimą wersja na ciepło z mlekiem, latem z jogurtem naturalnym.
Dodatkowo ćwiczę do 5 razy w tygodniu i mój metabolizm jest ponad normę :).

dodany przez Asia @ 29 stycznia 2016 o 21:21. Odpowiedz #

Rewelacyjny post! :)

______________________
PERSONAL STYLE BLOG
http://evdaily.blogspot.com

dodany przez Ev @ 29 stycznia 2016 o 18:03. Odpowiedz #

a czy myślicie, ze ten ekologiczny peeling malinowy mogę zastąpić dżemem malinowym mojej babci?

dodany przez lala @ 29 stycznia 2016 o 18:03. Odpowiedz #

dosyp cukru i si:)

dodany przez Dolo @ 29 stycznia 2016 o 18:15. Odpowiedz #

Chcieć to móc …;))

dodany przez Ela @ 29 stycznia 2016 o 19:47. Odpowiedz #

Może się okazać bardziej ekologiczny, niż ten kosmetyk:))))

dodany przez mkolka @ 29 stycznia 2016 o 21:01. Odpowiedz #

Ta bluza jest boska.

Zapraszam na konkurs: https://www.facebook.com/Portfel-Agnieszki-674980152545945/?fref=ts

dodany przez Meg @ 29 stycznia 2016 o 18:09. Odpowiedz #

Fajne zdjecia .Mialam ten peeling .Czytalam o nim u Kasi i zamowilam z ciekawosci ,nie bylam zadowolona .

dodany przez magda gdynia @ 29 stycznia 2016 o 18:38. Odpowiedz #

A ja nie jestem zadowolona jak ktoś robi spację przed znakiem interpunkcyjnym, a po nim już nie.

dodany przez zok @ 29 stycznia 2016 o 23:11. Odpowiedz #

ja też kupiłam kilka kosmetyków z Balneo, zachęcona MNÓSTWEM pozytywnych opinii. Okazały się okropnym bublem, przez kilka miesięcy leczyłam po nich skórę :/

dodany przez Anonima @ 30 stycznia 2016 o 18:46. Odpowiedz #

mi sie podoba…bohater 2 planu, kotek.
Gosia dbaj o niego
Kiedys bylo mi smutno – serio- jak jedna z dziewczyn z MHE napisala ze jej kocur uciekł. bo uciekł, czyli zaginal, a jak zaginal to i moze zginał. Z kolei Kasi kotka w wieku mojej jest. Zycze jej i swojej też 2 razy tyle jeszcze:D

dodany przez ania @ 29 stycznia 2016 o 18:54. Odpowiedz #

Bardzo ciekawe rady. My mamy problem z ta kolacja, poniewaz w Dolinie Krzemowej pracuje sie duzo i wraca pozno o czesto jemy kolacje tuz przed snem eh. Eysilek fizyczny, sweze powietrze i owoce to moj sekret. Zmagam sie takze z tym zeby nie brac laptopa do sypialni.

dodany przez Kasia w Kalifornii @ 29 stycznia 2016 o 19:24. Odpowiedz #

Spiruline i chlorelle uwielbiam. Zadowno do koktajli jak i jako maseczke na twarz. Warto poczytac na http://www.spirulina.pl duza dawka informacji.

dodany przez natalia @ 29 stycznia 2016 o 19:36. Odpowiedz #

Chcieć to móc … ;))

dodany przez Ela @ 29 stycznia 2016 o 19:46. Odpowiedz #

Ha! właśnie od minionego poniedziałku praktykuję zdrowy tryb życia, na razie idzie mi dobrze:) Jeżeli mnie się udaje, to każdy może!
Nie stawiajcie sobie zbyt dużych wymagań, weźcie przykład z francuzek:)
Na blogu piszę więcej o tej dobrej zmianie: http://pozamoda.blogspot.com/2016/01/dobra-zmiana.html

dodany przez Poza Modą @ 29 stycznia 2016 o 20:01. Odpowiedz #

„Zauważyłaś, że nadmiernie wypadają Tobie włosy?”

milosc na bogato? :)

dodany przez ania @ 29 stycznia 2016 o 20:33. Odpowiedz #

Miałam dokładnie takie skojarzenie:)
Gosiu, popraw to zdanie, błagam…..

dodany przez mkolka @ 29 stycznia 2016 o 21:03. Odpowiedz #

Niestety – jem słodycze, żeby sobie poprawić humor, ale pomagają tylko na chwilę, zaraz jestem zamulona i bez energii… Drukuję ten post.
Pozdrawiam bardzo!
Ania
http://www.spinkiiszpilki.blogspot.com

dodany przez Ania ze Spinek i Szpilek @ 29 stycznia 2016 o 21:45. Odpowiedz #

Ostatnio łykam witaminę D :)

dodany przez Life by Ewelina @ 29 stycznia 2016 o 22:05. Odpowiedz #

Polecam witaminę C-1000 Plus firmy Calivita, w 100% naturalna, z pomarańczy z dodatkiem dzikiej róży.

dodany przez Marta @ 29 stycznia 2016 o 22:17. Odpowiedz #

Witam, jestem lekarzem. Piszę po raz pierwszy komentarz , poniewaz zrobiło mi się słabo, gdy przeczytałam o tym co napisałaś o witaminie d. Chciałabym uświadomić Cię Gosiu oraz czytelniczki o tym, że witaminę d można przedawkowac, właśnie poprzez suplementację, witamina d rozpuszcza się w tłuszczach i magazynuje przez to w tkance tłuszczowej. Ten naturalny mechanizm magazynowania może doprowadzić do osiągnięcia toksycznego stężenia i wystąpienia hiperkalcemii (zwiększone stężenie wapnia we krwi) powodującej zwapnienie serca, nerek, płuc, naczyń krwionośnych.

dodany przez karolka @ 29 stycznia 2016 o 23:20. Odpowiedz #

Ja studiuję medycynę i podpisuję się pod tym co napisała koleżanka wyżej.
Nie wprowadzaj czytelniczek w błąd!

dodany przez Martyna @ 30 stycznia 2016 o 08:49. Odpowiedz #

Nie jestem lekarzem, ale potwierdzam – po usunięciu przytarczyc jestem na stałe zmuszona do suplementowania wapnia i D3 i lekarze bardzo ostrzegali, żeby pilnować, czy nie ma przedawkowania, badać poziom Ca w surowicy itp.

dodany przez jenna @ 30 stycznia 2016 o 09:05. Odpowiedz #

Jeszcze nigdy nie spotkałam się z osobą, która przedawkowała witaminę D. Natomiast osób z niedoborem jest przerażająca ilość. Zwłaszcza w kraju gdzie promienie słoneczną są tak słabe.

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 10:45. Odpowiedz #

Też jestem lekarzem. Gosia ma rację. W europie powszechne są niedobory witaminy D. Brak słońca przez większą część roku, a w lecie praca w biurach cały dzień tłumaczą ten problem.
Oczywiście idealnie byłoby wykonać badanie- ale nie po lecie- i zdecydować czy wystarczy dawka profilaktyczna czy lecznicza. W ciemno bezpiecznie jest podać profilaktyczną dawkę- max 2000j dla osoby dorosłej w okresie wrzesień- kwiecień corocznie.

dodany przez Becia @ 30 stycznia 2016 o 11:36. Odpowiedz #

To, że ich nie spotkałaś, nie znaczy, że ich nie ma… Żaden to argument…

Studenci medycyny – łączmy się (i obalajmy te glupie mity) ;D

dodany przez Susie @ 30 stycznia 2016 o 11:49. Odpowiedz #

Gosia wie lepiej. Gosia jest specjalistką.

dodany przez Lucyna @ 30 stycznia 2016 o 11:50. Odpowiedz #

Gosiu masz rację, że w Polsce jest wiele osób z niedoborem witaminy D. Obecnie zaleca się suplementację tej witaminy zarówno najmłodszym dzieciom jak i osobom dorosłym. Jest to prawda, że bez tej witaminy nasz organizm nie może prawidłowo funkcjonować. Natomiast na Twoim miejscu poszerzyłabym swoją wiedzę zanim następnym razem napiszesz bzdurę – ,,witaminę D trudno jest przedawkować” i zalecisz przyjmowanie 4000j. swoim czytelniczkom. Jest to bardzo nieodpowiedzialne. Wpisz sobie w wyszukiwarkę takie hasło jak przełom hiperkalcemiczny (jest to zagrożenie życia człowieka), który wynika m.in. z przedawkowania wit.D. W swoim poście reklamujesz po prostu preparat, ktory kosztuje bardzo dużo. Obecnie wiele firm farmaceutycznych zarabia olbrzymie kwoty na takich preparatach wykorzystując obecny boom na witaminę D.

dodany przez karolka @ 30 stycznia 2016 o 12:49. Odpowiedz #

Nie wytrzymam… Gosia się nie spotkała!!Wyrocznia…Nie spotkałaś większości chorób na świecie Gosiu specjalistko od zdrowia

Pozdrawiam

dodany przez Kasia @ 31 stycznia 2016 o 17:57. Odpowiedz #

Ja mieszkam w USA i tu rowniez lekarze bija na alarm ze za malo witaminy D. Wiem , ze coraz wiecej lekarzy orientuje sie w suplementacj , ale nie czarujmy sie wiekszosc nie ma o tym zielonego pojecia. To wlasnie slyszalam od samych lekarzy. Dodatkowa edukacja jest niezbedna

dodany przez Patty @ 1 lutego 2016 o 16:18. Odpowiedz #

To, że jesteś lekarzem wcale nie oznacza, że masz wystarczającą wiedzę na temat witaminy D. Biorąc pod uwagę, że większość lekarzy ma znikome pojęcie o zdrowym odżywianiu (obecnie zajęcia o odżywianiu są na studiach medycznych marginalizowane, kiedyś nie było ich WCALE!). W naszej szerokości geograficznej trzeba się bardzo postarać aby tę witaminę przedawkować, więc proponowana przez Gosię suplementacja 95% naszego społeczeństwa wyjdzie na zdrowie. Aby wykluczyć ,że nie jesteśmy w tych 5% polecam badanie (koszt 50-60 zł).Warto zauważyć, że witamina D odkłada się bardzo powoli, więc te wszystkie groźnie konsekwencje o których piszecie mogą mieć miejsce po kilkukrotnie większych dawkach niż pisze Gosia lub po kilkuletniej nieprzerwanej suplementacji. Co do zwapnień polecam uzupełnienie witaminy K (najlepiej w pożywieniu).

dodany przez ona @ 1 lutego 2016 o 16:05. Odpowiedz #

Od zawsze na tych studiach jest biochemia, którą dzisiaj zdawałam, a tam wbrew pozorom naprawdę wiele mówi się o witaminach (i wiem o czym mówię). Jakie masz fizjologiczne/metaboliczne uzasadnienie dla tej witaminy K? Pewnie jakieś jest, ale skoro tak polecasz, to wyjaśnij mi je proszę.
Wiem że pacjenci lubią myśleć, jak to wiele więcej nie wiedzą od swoich lekarzy (z internetu, oczywiście), ale prawda jest taka, że te „rewolucyjne” nowinki mogą przynieść więcej szkody niż pożytku jeśli są stosowane ŻADNEGO uzasadnienia i naukowej wiedzy. Ah, no i na medycynie naprawdę sporo mówi się o wpływach środowiskowych, ale nie uświadczysz tu ciągle zmieniających się teorii co i kiedy jeść czy informacji o „cudowności” spiruliny, jagód goji etc. Dowiesz się za to, że awokado to źródło zredukowanego glutationu ;)

dodany przez Susie @ 3 lutego 2016 o 00:36. Odpowiedz #

Racja! Nawet drobne zmiany mogą przyczynić się do dużych zmian! Zwłaszcza, że od czegoś trzeba zacząć :)
Ja polecam dodawanie do wody szczyptę soli himalajskiej (do wody pitej na półgodziny przed albo na godzinę po posiłku), która zawiera masę niezbędnych organizmowi mikroelementów :)

dodany przez Znamiera z Nici w Rzyci @ 30 stycznia 2016 o 00:30. Odpowiedz #

Myślę, że P. Gosia, chcąc udzielać rady o tym jak dobrze i wspaniale wyglądać, sama powinna zainterweniować w swój wygląd, tym bardziej publikowany pod artukułem o tej tematyce – sportowa bluza, bardzo niekorzystna fryzura [!!!], brak podkreślenia urody makijażem [trochę kobiecości – gdzie są brwi i rzęsy?! szczególnie przy czerwonej pomadce na ustach] – może i zachęca to małolaty, ale na pewno nie młode kobiety wspomiane w opisie bloga…..

dodany przez Ola @ 30 stycznia 2016 o 01:02. Odpowiedz #

Gosia wygląda pięknie, naturalnie i zdrowo. Piękna cera, zęby. Fryzura? Pewnie każda kobieta poszukuje wciąż tej idealnej.

dodany przez Becia @ 30 stycznia 2016 o 11:38. Odpowiedz #

P.S. Polecam Gosi Instagram. Zobaczycie jaka to pozytywna, aktywna osoba. Mnie inspiruje.

dodany przez Becia @ 30 stycznia 2016 o 11:40. Odpowiedz #

:*

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 12:12. Odpowiedz #

Przejrzałam i… faktycznie! ;)
Gosiu, pokazuj nam tutaj więcej swojego pięknego uśmiechu i autentycznej miłości do sportu – na IG to widać, tutaj jest zadęcie i mody żywieniowe.
Nic dziwnego że czytelniczki nie wierzą, jeśli większość postów coś reklamuje i nie ma autentyczności… Pisz o tym, co kochasz, a nie na siłę. Dużo chętniej przeczytam post o Twoich aktualnych treningach, postępach itd. To dużo bardziej inspirujące niż takie wpisy jak czasopism kobiecych! ;)

dodany przez Susie @ 30 stycznia 2016 o 13:38. #

a jaki adres instagrama gosi?

dodany przez Miriel @ 30 stycznia 2016 o 18:32. Odpowiedz #

gosiakostrzak :)

dodany przez Gosia @ 30 stycznia 2016 o 21:37. #

Też uważam, że instagram lepszy od tych wpisów na blogu 😉
Taka prawdziwa Gosia.

dodany przez iza @ 31 stycznia 2016 o 00:00. #

Jakbym już kiedyś taki sam post…..

dodany przez lena @ 30 stycznia 2016 o 07:21. Odpowiedz #

Gosiu dziękuję !
Nigdy nie wiedziałam jak używać spiruliny, teraz jednak ją zakupię i spróbuję ;-).

Co do włosów, to bardzo duże znaczenie ma szampon, jakiego używamy. Polecam wertować etykietki i używać szamponów z SLS, SLES i silikonem (dimetihcone). Osobiście polecam tołpę, alterrę (koniecznie tę nawilżającą) (marka własna jednej z sieci dużych drogerii kosmetycznych, a także szampon łopianowy z aktywatorem wzrostu. Niemal wszystkie są dostępne dla „przeciętnego kowalskiego” ;-).
Niestety, efekt stosowania naturalnego szamponu będzie widoczny (ale będzie, to nie ściema) po około 2-3 tyg. regularnego stosowania. :)

Pozdrawiam!

dodany przez Magda @ 30 stycznia 2016 o 08:04. Odpowiedz #

Polecasz uzywac szamponu z SLS, SLES ? Mam nadzieje, ze mialo byc „bez SLS, SLES”. To sa detergenty i moga wlasnie podrazniac skore glowy, a silikony dzialaja tylko oslonowo.

Na wypadajace wlosy polecane sa plukanki z kozieradki.

dodany przez Magdalena z Norwegii @ 30 stycznia 2016 o 17:21. Odpowiedz #

…biały uśmiech to Twój wielki atut Gosiu…a podkręcony czerwoną szminką wygląda super…
…mnie bluza nie zachwyca, ale to może być kwestia wieku…
pozdrawiam…

dodany przez Agnieszka @ 30 stycznia 2016 o 08:12. Odpowiedz #

Mam rozumieć, że Ty nie korzystasz ze swoich własnych rad? Przepraszam, że to napiszę, że nie widzę abyś wyglądała lepiej.

dodany przez Martyna @ 30 stycznia 2016 o 08:48. Odpowiedz #

Super post ! :)

dodany przez Miśka @ 30 stycznia 2016 o 10:09. Odpowiedz #

Przyczepię się do tej kawy – jak to z nią jest? Czemu piszesz, że jej picie, może powodować przybieranie na wadze? Zwykłam raczej czytać wręcz przeciwne doniesienia na temat działania kawy na organizm, a nawet o tym jak dobrze jest wypić kawę przed wysiłkiem fizycznym. I mam tu na myśli zwykłą kawę, nie wysokokaloryczny napój ze syropem i bitą śmietaną.

dodany przez Justyna @ 30 stycznia 2016 o 10:41. Odpowiedz #

Hej Gosiu, z przyjemnością przeczytałam Twój artykuł. Rzeczywiście cały sekret naszej urody i dobrego samopoczucia tkwi w codziennej pielęgnacji i zdrowym trybie życia. Stosowanie kilku prostych zasad potrafi naprawdę zdziałać cuda. W ostatnim punkcie piszesz o peelingu – ja polecam domowy peeling ze świeżo mielonej kawy, działa rewelacyjnie i pięknie pachnie :-)

Pozdrawiam, Miss P.

http://www.missp.pl

dodany przez Miss P. @ 30 stycznia 2016 o 11:44. Odpowiedz #

Ciekawy artykuł. Jestem cukrzykiem i generalnie unikam suplementacji starając się gospodarować za pośrednictwem diety swoimi witaminami, minerałami, ale szczególnie poziomem cukru.
Zmieniałem w diecie wiele, począwszy od zmian w bilansie węglowodanów i tłuszczów,znacznym zwiększeniu aktywności, mimo wszystko w pewnym okresie dopadły mnie cukry wysokie mimo utrzymania określonej reguły.
Znaczną poprawę zauważyłem po zastosowaniu zielonego jęczmienia, o którym napiszę również na swoim blogu. Polecam zapoznać się z tym produktem.

dodany przez Michał P @ 30 stycznia 2016 o 11:59. Odpowiedz #

Nic w tym dziwnego, że jęczmień Ci pomógł obniżyć cukier. Poczytaj sobie o błonniku na Wikipedii i o tym, że zmniejsza wchłanianie cukrów prostych. Od czasu do czasu zachwalane są jakieś „produkty cudowne” a one serio wszystkie bazują na tym samym np. jak ostatnio wszystkie blogerki zachwycały się blonnikiem witalnym i jego cudnych wlasciwosciach… Zachęcam do poczytania o BŁONNIKU.

dodany przez Emilia @ 30 stycznia 2016 o 13:49. Odpowiedz #

Reasumując kolejny histeryczny wpis. Nie wszystko dla wszystkich. Witaminy owszem są nam potrzebne, ale podkreślam tylko wtedy jeżeli nasz organizm tego potrzebuje. Witaminy to nie dropsy – trzeba je przyjmować rozsądnie. Spirulina też dobra rzecz, ale trzeba uważać bo można sobie zaszkodzić. Trzeba we wszystkim znaleźć umiar – sport, sen, dużo warzyw i owoców, wody mineralnej oraz regularnych wizyt u lekarza, który w momenie osłabienia skieruje na badania i wskaże odpowiednie suplementy.

dodany przez ania @ 30 stycznia 2016 o 12:47. Odpowiedz #

Od czerwca ubiegłego roku zaczęłam wprowadzać w swojej rodzinie zdrowe nawyki. Mianowicie zapisałam się na fitness (nie potrafię sama zmobilizować się do pomachania rękami i nogami, łatwiej mi jak ktoś mówi, co i jak mam robić), mąż wykupił karnet na siłownię. Z naszym 15-miesięcznym synkiem codziennie wychodzimy na dotleniające spacery.
Jeśli chodzi o nawyki żywieniowe, usunęliśmy z półek w lodówce i spiżarni wszelkie wysokoprzetworzone produkty. Zastąpiliśmy je kaszami, soczewicą, płatkami owsianymi, pojawiły się nasiona chia i młody jęczmień. Zrezygnowaliśmy ze słodyczy kupowanych w sklepie, jemy tylko to, co sami zrobimy.
Kolejnym etapem zmian, które będę uskuteczniać jest zmiana kosmetyków – tych z podejrzanym składem, na te którym można zaufać . W chwili obecnej jestem na etapie poszukiwań kremów, szamponów i innych środków do pielęgnacji ciała, także chłonę z Waszego bloga wszelkie informacje w tym temacie.
Pozdrawiam.

dodany przez Justyna @ 30 stycznia 2016 o 13:58. Odpowiedz #

od około 5 miesięcy regularnie przyjmuję spiruline. Odczuwam więcej energii, nie chce mi sie spać w ciągu dnia. Całe życie obgryzałam paznokcie i pierwszym pozytywnym efektem jaki zauważyłam to właśnie wzmocnienie paznokci. Jest wiele stron z informacjami o spirulinie. Ja na pierwszą jaką trafiłam to http://www.spirulinabio.pl .

dodany przez ilona @ 30 stycznia 2016 o 14:19. Odpowiedz #

Super wpis! :) Bardzo podoba mi się bluza. Jaki wybrałaś rozmiar Gosiu?
Pozdrawiam serdecznie.

dodany przez Anna @ 30 stycznia 2016 o 14:40. Odpowiedz #

Jako farmaceuta muszę zabrać głos pod tym wpisem. Bardzo lubię Waszego bloga, m.in. za profesjonalizm, dlatego niezmiernie razi mnie reklama suplementu diety zawarta w tym poście. Drodzy pacjenci, musicie umieć rozróżniać SUPLEMENT od LEKU. Suplementy mogą zawierać te same substancje co leki (np. magnez, wit.D), ale nie są kontrolowane pod kontem zawartości substancji czynnych! Tylko kupując lek macie pewność, że substancji czynnej jest tam tyle, ile napisano na opakowaniu, podczas gdy w suplemencie może być wszystko… Preparat leczniczy z wit. D jest obecnie dostępny bez recepty – wcale nie zapłacicie za niego więcej, a będziecie mieć pewność, że przyjmujecie odpowiednią dawkę preparatu o sprawdzonej jakości.

dodany przez Urszula @ 30 stycznia 2016 o 15:17. Odpowiedz #

Zgadzam sie z przedmowczynia, a od siebie dodam, ze lepiej po prostu wzbogacic diete produktami zawierajcymi odpowiednie witaminy, a nie faszerowac sie chemia ;)

dodany przez Magdalena z Norwegii @ 30 stycznia 2016 o 17:09. Odpowiedz #

Brzydko i staro Gosiu wyglądasz na pierwszym zdjęciu :-(

dodany przez A @ 30 stycznia 2016 o 17:31. Odpowiedz #

i jak się miło zrobiło

dodany przez beata @ 30 stycznia 2016 o 19:38. Odpowiedz #

Ktos zakompleksiony musial cos glupiego palnac na poprawe marnego zywota

dodany przez Patty @ 1 lutego 2016 o 16:21. Odpowiedz #

Co to za batoniki? ;-)

http://poranekzksiazka.blogspot.com/

dodany przez Ewa @ 30 stycznia 2016 o 18:22. Odpowiedz #

Wykorzystam Twoje wszystkie rady, są bardzo przydatne :)

http://annnails-love.blogspot.co.uk/

dodany przez Anna @ 30 stycznia 2016 o 18:26. Odpowiedz #

Ja właśnie zaczynam swoją walkę o zdrowszą i piękniejszą siebie więc rady całkiem przydatne :)
Zapraszam na bloga gdzie opisuję swoją walkę ze
zbędnymi kilogramami i nie tylko!
http://lazygirlwithbigdreams.blogspot.com/

dodany przez LALA @ 30 stycznia 2016 o 18:27. Odpowiedz #

Uwielbiam tą książkę <3
Ma Pani cudowną bluzę!

dodany przez Antonina @ 30 stycznia 2016 o 18:33. Odpowiedz #

Świetny wpis!

dodany przez http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=9185666 @ 30 stycznia 2016 o 19:40. Odpowiedz #

Świetna bluza! Jak widać muszę udać się na zakupy, bo już nudy w szafie

dodany przez Iga @ 30 stycznia 2016 o 19:56. Odpowiedz #

Jeśli się nie mylę, nie mówi się „wypadają TOBIE włosy”. ale „wypadają Ci włosy”. Krótsze formy zaimków osobowych występują bezpośrednio obok czasownika.

dodany przez Jagoda @ 30 stycznia 2016 o 20:32. Odpowiedz #

Jagódko i tylko to zauważyłaś? Cały post był o zdrowym odżywianiu, byciu piękniejszą a dla Ciebie najważniejszą była forma tobie albo ci?
Proszę, weź trzy oddechy, policz do dziesięciu i od razy świat będzie piękniejszy:-)

dodany przez Magda @ 31 stycznia 2016 o 07:51. Odpowiedz #

Proszę, szanujmy język, a nie tylko czerwone szminki na ustach. O klasie świadczy także poprawność polszczyzny.

dodany przez Susie @ 31 stycznia 2016 o 09:28. Odpowiedz #

Piękna kobieta i bluza, która od razu rzuca się w oczy!

dodany przez Ania i Ewa @ 30 stycznia 2016 o 21:33. Odpowiedz #

Okropna jest ta bluza według mnie i dziwi mnie, że Gosia ją kupiła. Nie jest to nic klasycznego, nic eleganckiego,zapewne jest sztuczna w składzie. Nie podoba mi się,ale nie zdziwię się jak to tylko reklama sklepu, z którego ta bluza pochodzi.

dodany przez Joanna @ 31 stycznia 2016 o 21:50. Odpowiedz #

Świetne rady! O kilku z nich nie wiedziałam. Właściwie problem mam tylko z kawą, którą pijam do śniadania… Woda z cytryną jakoś zupełnie mi nie podchodzi ;(

dodany przez Ania Kalemba @ 31 stycznia 2016 o 09:58. Odpowiedz #

Przyznam, że Twój Instagram jest bardzo fajny, ciepły, naturalny. Powinnaś iść w tę stronę.

dodany przez aska @ 31 stycznia 2016 o 15:48. Odpowiedz #

Oglądam insta i nie mogę się napatrzeć. Dziewczyno, jesteś super taka jaka jesteś naprawdę.

dodany przez aska @ 31 stycznia 2016 o 16:00. Odpowiedz #

To, że trudno przedawkować witaminę D to akurat nieprawda. Nie powinnaś pisać takich rzeczy, jeśli się na tym nie znasz.

Pozdrawiam

dodany przez Kasia @ 31 stycznia 2016 o 17:51. Odpowiedz #

swietne rady, zwlascza vitD, ja biore razem z k2, dodatkowo omega3 i b12, a moze nastepnym razem jakis artykul o radzeniu sobie ze stresem?

dodany przez Ania @ 31 stycznia 2016 o 18:03. Odpowiedz #

Spirulina jest bakterią, nie rośliną. :)

dodany przez Izzz @ 31 stycznia 2016 o 19:36. Odpowiedz #

Spirulina jest algą, nie bakterią.

dodany przez Zołza @ 1 lutego 2016 o 11:18. Odpowiedz #

Pod względem systematyki jest konkretniej sinicą, czyli cyjanobakterią… Eh.

dodany przez Izzz @ 1 lutego 2016 o 13:42. Odpowiedz #

co do punktu 4 proponuję zamiast wody dodać ZIELONĄ HERBATĘ :)

dodany przez A @ 31 stycznia 2016 o 19:52. Odpowiedz #

Wszyscy mamy niedobowy wit D i jej suplementacja to jest tylko nagonka marketingowa:(

dodany przez Ania @ 31 stycznia 2016 o 21:58. Odpowiedz #

Gosiu, powiedz proszę jakie rozmiar bluzy kupiłaś? Jestem młoda mama i nie mam jak wyrwać sie z domu na zakupy a bardzo chcialabym taka zakupić przez internet. Nie wiem tylko jaki powinnam kupic rozmiar. Będę wdzięczna za informacje.

dodany przez M @ 31 stycznia 2016 o 22:41. Odpowiedz #

bluza jest wyjątkowo nieładna

dodany przez ala @ 1 lutego 2016 o 10:00. Odpowiedz #

Moim zdaniem jest super! Kwestia gustu :)

dodany przez M @ 1 lutego 2016 o 23:19. Odpowiedz #

Cześć;)
Jak przeczytałam o pilingu z pestek malin, to zaraz pożałowałam, że robiąc sok z malin latem wyrzuciłam tyle pestek, ktore zostały po wyciśnięciu soku ;)
Spróbuje zrobić coś podobnego w lipcu, ciekawa jestem efektu!
Miłego dnia! :)

dodany przez Asia @ 1 lutego 2016 o 15:38. Odpowiedz #

Kusząco wygląda ten peeling!

dodany przez Amelia @ 1 lutego 2016 o 17:34. Odpowiedz #

Peeling bardzo zachęcajacy!
http://minimalisme.pl

dodany przez magda @ 3 lutego 2016 o 17:13. Odpowiedz #

ciekawe

dodany przez Karina @ 3 lutego 2016 o 19:33. Odpowiedz #

Komentarze

(nie będzie publikowany).

Jeżeli posiadasz.