Wpis zawiera lokowanie marki własnej.        Mamy rok 2015. Podjeżdżamy z Asią pod małą szwalnię, gdzieś w okolicach Pruszcza Gdańskiego. Mamy przy sobie próbki bawełny i wzór odszyty przez zaprzyjaźnioną krawcową. Jest zimno i ciemno, gdzieś w oddali słychać szczekanie psa. Przez okno, w którym widać zapalone światło, macha do nas pani z kubkiem herbaty w dłoni. Na oko jest w wieku mojej mamy.   Wchodzimy do środka, a że jest to nasza trzecia szwalnia tego dnia, szybko przechodzimy…