Written and created by Katarzyna Tusk


Love to be a photographer – fotografia kulinarna

by Kasia on Luty 9, 2016

_E1A6961

   After many, many weeks after publishing the first post about the photography, I am coming back with the next subject. When I have started this blog I was already in love with photography (although now after time, I find the first effects of my work are rather amusing), but only when I started regularly photographing food and  preparing the whole process, that I became skilled. I understood then, how hard it is to take at least one good shot. The proper cropping, composition, lighting, color selection – I have learned all of these skills while taking photos of the food prepared from the recipes. And it was a really good lesson.

***

   Po wielu, wielu tygodniach od opublikowania przeze mnie pierwszego wpisu z cyklu o fotografii wracam z kolejnym tematem. Kiedy zakładałam tę stronę byłam już zapalonym amatorem fotografii (chociaż z perspektywy czasu, pierwsze efekty wywołują u mnie raczej rozbawienie), ale dopiero gdy zaczęłam regularnie fotografować potrawy i proces ich przygotowywania nabrałam wprawy i zrozumiałam, jak trudno jest złapać chociaż jedno dobre ujęcie. Odpowiednie kadrowanie, kompozycja, gra światłem, dobór kolorów – wszystkich tych umiejętności uczyłam się w trakcie realizowania zdjęć do przepisów. I była to naprawdę dobra lekcja.  

   Niezależnie od tego, czy planujesz podejść do tematu fotografii kulinarnej na poważnie, czy po prostu chcesz, aby Twoje potrawy na zdjęciach wyglądały trochę lepiej, warto znać kilka prostych trików, wykorzystywanych przez blogerów kulinarnych. Bez profesjonalnego sprzętu i sztabu asystentów. 

_E1A6873

1. Rekwizyty

   Chociaż w fotografii kulinarnej potrawa wydaje się być najistotniejszym elementem układanki, nie można bagatelizować roli wszystkich pozostałych przedmiotów, których używamy w kuchni. To one tworzą atmosferę i sprawiają, że zdjęcie nie jest nudne. Wbrew pozorom, zakupy w sklepie z akcesoriami kulinarnymi i porcelaną nie są najlepszym rozwiązaniem. Nowiutkie i czyściutkie gadżety raczej nie dodadzą naszym zdjęciom nastroju. Znacznie lepszym rozwiązaniem będzie wizyta u babci i poszperanie w jej kredensie. Naturalne materiały takie jak stara porcelana, drewno, kamień, szkło, to tworzywa, które prezentują się najlepiej.  

_E1A7135

2. Tło

   Ta sama potrawa może prezentować się pięknie i apetycznie na białym blacie, czy lnianym obrusie i zupełnie nieciekawie i mało estetycznie na plastikowej podstawce, czy niepasującej serwetce. Tło w ogromnej mierze decyduje o wartości estetycznej zdjęcia. W tym przypadku najprostsze rozwiązania są najlepsze. Tak jak w galerii sztuki, w której ściany sa białe, tak tło na zdjęciu nie powinno przytłaczać potrawy. Unikam więc mocnych wzorów i intensywnych kolorów. Biały obrus (koniecznie z naturalnego materiału o niejednolitej fakturze, na przykład gruby len) marmurowy blat albo stół z litego drewna sprawdzi się świetnie. 

_E1A7115

3. Udawaj, że nie udajesz.

   Niektórych rzeczy nie uda Ci się zainscenizować i szczerze mówiąc nie warto. Czasem najlepiej jest po prostu zacząć przygotowywać potrawę i nie przejmować się zdjęciami. Scenografia stworzy się sama. Szybko zobaczysz, że niechcący rozsypana mąka, łyżka umazana masłem i na wpół wymieszane ciasto tworzą najlepszą i najciekawszą oprawę. To samo tyczy się zdjęć w restuaracjach – nietknięte jedzenie i sztućce ułożone równo przy talerzu nie wyglądają naturalnie.

_E1A7301_Fotor_Collage

4. Dobór kolorów

   Kolorystyka jest niezwykle ważna w każdej dziedzinie fotografii i wymaga odrobiny wyczucia. W przypadku zdjęć kulinarnych warto pamiętać jednak o kilku szczególnych rzeczach. Dobrze wyglądają te potrawy, w których pojawia się chociaż jeden mocniejszy akcent kolorystyczny. W przypadku ciasta świetnie sprawdzą się owoce (maliny, jagody, truskawki, wiśnie, brzoskwinie, pomarańcze i czego tylko dusza zapragnie), jeśli chociaż w małym stopniu zostanie zachowany ich naturalny kształt – zmiksowane na gładką masę nie będą przyciągać wzroku. 

    Chociaż kocham czerń, to w tym przypadku właściwie trzeba o niej zapomnieć. Ciemne kolory mogą dodać zdjęciom kulinarnym charakteru (ciemnozielona butelka i czerwone wino w środku albo żeliwna patelnia połyskująca od roztopionego masła), ale głęboka, matowa czerń w połączeniu z jedzeniem tworzy mało apetyczny efekt. 

_E1A6875

Przepis na tartę z kremem i wiśniami

SKŁAD

ciasto:

(forma o średnicy 28 cm)

150 g mąki pszennej

130 g schłodzonego masła

25 g cukru pudru

krem:

400 g mrożonych wiśni bez pestek

trzy łyżki 12% śmietany

tabliczka białej czekolady

500 g serka Mascarpone

25 g cukru pudru

pół cytryny

Przygotowanie:

Mieszam masło, mąkę, cukier i wyrabiam w rękach na gładką masę. Zawijam w folię i wkładam do lodówki na 40 minut. Do garnka wrzucam mrożone wiśnie, dodaję dwie łyżki cukru, rozpuszczam na małym ogniu i czekam aż sok z wiśni zgęstnieje. Do małego rondelka wlewam 3 łyżki śmietany i zapalam mały ogień. Powoli dodaję białą czekoladę i mieszam aż wszystko się rozpuści. Do miski wykładam serek Mascarpone i powoli miksuję z roztopioną czekoladą. Dodaję cukier i sok wyciśnięty z połówki cytryny (warto sprawdzić czy krem nie jest za mdły i ewentualnie dodać jeszcze odrobinę soku). Wyciągam ciasto z lodówki i wypełniam nim formę na tartę, a następnie wkładam do piekarnika (20 minut, 180 stopni). Gdy ciasto dobrze ostygnie, przekładam krem, a następnie wiśnie. Tartę można włożyć do lodówki na godzinę – krem bardzo ładnie się zetnie, ale ja wolę jeść ją od razu. 

_E1A6892

5. Dzienne światło

   Jedzenie w sztucznym świetle wygląda naprawdę kiepsko. I to niezależnie od tego, czy światło daje nam żarówka nad stołem, czy profesjonalne lampy i blendy porozstawiane po całym pokoju. Wystarczy znaleźć miejsce w domu, w którym jest w miarę jasno (jeśli do wnętrza wpadają mocne promienie słońca wystarczy zawiesić cienką biała zasłonę – zadziała jak najlepsza blenda na świecie) i podsunąć tam stół. W przypadku zdjęć kulinarnych można wykorzystać kilka rekwizytów, które ładnie odbiją światło: kryształowy kieliszek, przekrojona cytryna, szklanka napełniona wodą albo srebrne sztućce.

_E1A7318

6. Ciesz się efektami

   O ile nie przygotowujesz zdjęć wędzonego łososia dla gazetki supermarketu, to nigdy nie zapominaj o najważniejszej zasadzie – jedzenie ma być pyszne. Nie raz słyszałam o plastikowych jajkach sadzonych (ba! Nawet wiem gdzie je kupić!), gąbkach wsadzanych pod makaron, czy niedogotowanych warzywach (kolorystyka jest ważna, ale to nie oznacza, że nasze danie ma być na wpół surowe). W realizacji zdjęć kulinarnych najbardziej cieszy mnie to, co dzieje się, gdy praca jest już skończona. Trzeba bowiem znaleźć sposób, aby jedzenie się nie zmarnowało, a to oznacza zwykle wieczór spędzony w miłym gronie i z pełnym brzuchem!

   Więcej o podstawach fotografii przeczytasz w pierwszym wpisie z tej serii, zainteresowanych zapraszam tutaj. Spokojnego wieczoru! :)

_E1A7301_hhFotor_Collage

 

178 comments

Kasiu jeansy z jakiej firmy ?
pozdrawiam

dodany przez Paulina @ 9 lutego 2016 o 19:44. Odpowiedz #

American Eagle ale kupiłam je jakieś pięć lat temu :\

dodany przez Kasia @ 9 lutego 2016 o 19:53. Odpowiedz #

Świetny wpis Kasiu! skąd pochodzi ten szary sweter?

http://north-fashion.blogspot.com/ ♥♥♥

dodany przez NorthFashion @ 10 lutego 2016 o 17:00. Odpowiedz #

MLE Collection :)

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 17:44. Odpowiedz #

Czekałam na ten wpis :-) Mam nadzieję, że będą kolejne :-)

http://www.missp.pl

dodany przez Miss P. @ 9 lutego 2016 o 19:49. Odpowiedz #

Bardzo pomocny wpis ;)

dodany przez Agnieszka @ 10 lutego 2016 o 12:51. Odpowiedz #

O tak tak :) sami czekamy na kolejne wpisy :) Wspaniałe zdjęcia i ta tarta :) aż ślinka sama cieknie :)

http://gagalu.pl/

dodany przez Kaja @ 11 lutego 2016 o 16:32. Odpowiedz #

Oh Kasiu, nareszcie ciekawy wpis , który wybacz nie jest zapchajdziurą…super super. Bardzo ciekawie przedstawiony temat, przynajmniej dla mnie jako laika

dodany przez Sara @ 9 lutego 2016 o 19:49. Odpowiedz #

;)

dodany przez Kasia @ 9 lutego 2016 o 19:52. Odpowiedz #

Jak zawsze świetny post! Zdjęcia piękne ♡

______________________
PERSONAL STYLE BLOG
http://www.evdaily.blogspot.com

dodany przez Ev @ 9 lutego 2016 o 19:50. Odpowiedz #

Cudowne zdjęcia, gdy ja coś gotuję czy pichcę robiąc zdjęcia jednocześnie obsesyjnie wszystko wycieram, przecieram, a teraz widzę, że zupełnie niepotrzebnie :-)

dodany przez Agnieszka @ 9 lutego 2016 o 20:09. Odpowiedz #

Świetny przepis na tartę. Na pewno wypróbuję, tylko bez wiśni bo nie przepadam. Merci :)

dodany przez Ela @ 9 lutego 2016 o 20:10. Odpowiedz #

Właściwie tego nie potrafię zrozumieć i mam nadzieję, że moda na tego typu zdjęcia w fotografii kulinarnej szybko przeminie – dlaczego wszystko jest brudne i rozsypane? Czy potrawa nie może już wyglądać apetycznie bez rozsypanej mąki, bez okruchów, bez fragmentów warzyw. Przecież jest skończona. Jeszcze 10 lat temu w magazynach mody królowały kolorowe kiczowate serwetki i wędliny dekoracyjnie i schludnie zdobione majonezem. Dziś – znakiem czasów są rozsypane zioła, okruchy i mąka, tak jakby naprawdę nikt już nie miał w domu stolnicy lub maty aby nie niszczyć blatu. Jedno, dwa tego typu zdjęcia pokazujące proces przygotowania, ale… wszystkie? Przeglądanie fotografii w książkach, blogach czy pismach kulinarnych to w zasadzie oddawanie czci kultowi niesprzątania i nieporządku.

dodany przez lili @ 9 lutego 2016 o 20:22. Odpowiedz #

Kultowi niesprzątania? Hmm.. Wydaje mi się, że takie zdjęcia są po prostu prawdziwe. Każdy, kto przygotowuje coś w kuchni, rozsypuje mąkę, brudzi łyżeczki, widelce i miski. Myje się wszystko później. Zdjęcia robione są w trakcie, na bieżąco. Osobiście mam dość kreowania perfekcyjności podczas wykonywania prac domowych. Okazałoby się zaraz, że powinnam kleić pierogi w wizytowej sukience. A już kwiatki z majonezu czy też plaster pomarańczy na liściu sałaty do schabowego to „estetyka”, która jest mi kompletnie obca. Podsumowując: chcesz być wiarygodny? Pokaż, że umazaleś się mąką, hihi I jeszcze jedno – proszę przeczytać komentarze pod ostatnim wpisie Zosi o faworkach. Nie zamieściła zdjęć swoich rąk utytłanych w cieście i co? Czytelnicy wątpią, że to jej dzieło. Abstrahując jak było naprawdę – jedno zdjęcie bałaganu wytrąciloby argumenty z ręki sceptykom. Pozdrawiam serdecznie.

dodany przez Dorota @ 9 lutego 2016 o 22:56. Odpowiedz #

Hmm, jak sie gotuje, to chyba normalne, ze rozsypie sie maka czy polozysz w nieladzie na stole galazki rozmarynu … Ja czesto gotuje z corka, wyobraz sobie po tym kuchnie ;)

dodany przez Natalia @ 9 lutego 2016 o 23:00. Odpowiedz #

Ja się trochę zgadzam. Ciasta dekorowane liśćmi czy kwiatami zawsze mnie bawią :)

dodany przez Ola @ 9 lutego 2016 o 23:22. Odpowiedz #

Myślę, że nie istnieje na świecie osoba, która potrafi przygotować danie, albo choćby kanapkę w idealnym porządku. Okruchy chleba, konfitura, która została na koniuszku łyżki lub miód spływający po uchu kubka to rzeczywistość. W przeciwieństwie do przesadnego porządku, który nie ma prawa istnieć kiedy potrawy przygotowujemy! :)

dodany przez Kropka @ 10 lutego 2016 o 00:39. Odpowiedz #

Dokładnie… taki bałagan potrafi szybko zepsuć efekt. O ile zamierzony artystyczny nieład jeszcze jakoś może uratować zdjęcie, to kompletnie nie rozumiem tych starych odrapanych sztućców, obdartych garnków i mocno pogniecionych ścierek. Te ścierki wywołują u mnie mocną irytację…

dodany przez Ola @ 10 lutego 2016 o 08:26. Odpowiedz #

No to już trochę co innego. Te „starocia” mają nadać specyficzny klimat. Tu już sprawa gustu wg mnie, a o gustach się nie dyskutuje. Ja osobiście mam kuchnię nowoczesną, minimalistyczną, monochromatyczną, wszystko pochowane w szafkach. Sprzęty nowoczesne także i nie „stylizowane” na wiekowe. Tak mi się podoba i już. Ale rozumiem, że ktoś woli ściereczki w pepitkę, nóż pamiętający czasy okupacji, meble rodem z serialu „Domek na prerii” oraz słodką koronkową firaneczkę w oknie, obok wiaderko z przyprawami, wieńce czosnku i zapach lawendy unoszący się nad całością. To chyba styl tego bloga, a właściwie jego autorek.
Odnośnie wugniecionej

dodany przez Dorota @ 10 lutego 2016 o 11:43. Odpowiedz #

Odnośnie wygniecionej scierki – może faktycznie nie jest konieczna na zdjęciu, ale skoro ktoś już chce być aż tak szczery, jak to wszystko wygląda, to czemu nie. Jednak specjalnie bym jej w kadr nie pchala :D

dodany przez Dorota @ 10 lutego 2016 o 11:45. Odpowiedz #

A ja mam wrażenie, że ten cały „nieład” jest zbyt uporządkowany. Idealnie w kadrze rozsypane składniki, jakaś estetyczna plamka tu i tam, wszystko takie dopasowane, i słodki-blogowo-trendy-niby-bałagan. Napoje w słoikach jeszcze do tego trzeba dodac;) Ten sztuczny luz jest moim zdaniem tak nieprawdziwy, że aż razi. Dużo bardziej niż pseudo brudna scierka ;)

dodany przez eda @ 10 lutego 2016 o 21:45. Odpowiedz #

Dokładnie ! Podejrzewa, że prawdziwego bałaganu przy gotowaniu żadna z naszych blogerek nie fotografuje, bo ten realny syf wygląda zupełnie inaczej i nie jest „trendy”. Czasem śmiać mi się chce, jak pomyślę, że dziewczyny mają bajzel poza kadrem i specjalnie przygotowany kawałek blatu, na którym „spontanicznie” rozsypują tę mąkę przez kwadrans, tylko po to, żeby ją sfotografować.

dodany przez Joanna @ 11 lutego 2016 o 08:20. Odpowiedz #

No coś w tym jest, co napisałaś. Na pewno w części ten „bałagan” czy „słodki rozgardiasz” jest wykreowany i „zaplanowany”… Tylko z drugiej strony, czy wszystko wychuchane, czyściuteńkie, wygładzone byłoby lepsze? Rzucam pytanie w eter!

dodany przez Dorota @ 11 lutego 2016 o 09:52. Odpowiedz #

No coś w tym jest, co napisałaś. Na pewno w części ten „bałagan” czy „słodki rozgardiasz” ;-) jest wykreowany i „zaplanowany”… Tylko z drugiej strony, czy wszystko wychuchane, czyściuteńkie, wygładzone byłoby lepsze? Rzucam pytanie w eter!

dodany przez Dorota @ 11 lutego 2016 o 09:54. Odpowiedz #

Proste i przydatne wskazówki, które właściwie można stosować nie tylko w kuchni. :-)

A zdjęcia rzeczywiście robią apetyt:-)

http://www.najpiekniejszewnetrza.blogspot.com

dodany przez Neyt @ 9 lutego 2016 o 20:39. Odpowiedz #

Kasiu, w końcu! W końcu mam w rękach Twoją książkę! Zakupiłam ją w przedsprzedaży, jednak musiałam przełożyć lot do Polski, a tam na mnie czekała w rodzinnym domu… Książka jest przepięknie wydana (ach, ta okładka i zdjęcia!) – to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych książek w mojej bibliotece :) Oprócz tego, czyta się ją z ogromną przyjemnością, jakbym siedziała z koleżanką na kawie. Jeszcze raz gratuluję i serdecznie pozdrawiam :)

dodany przez Kamila @ 9 lutego 2016 o 20:39. Odpowiedz #

Ale się cieszę! :)

dodany przez Kasia @ 9 lutego 2016 o 20:57. Odpowiedz #

Super!!! Widać że fotografia to rzeczywiscie Twoja pasja… Może czas zrezygnować z nudnych, robionych na sile stylizacji, a właściwie zdjęć strojów, bo np. ostatniej propozycji stylizacja nie sposób nazwać o skupić sie na tym, w czym naprawde jesteś dobra…. Myślę ze odniosłabys duzo większy sukces niż tzw. blogerka modowa. Ale to oczywiscie wyłącznie moja prywatna opinia… Jesli bawi Cie to co robisz, to w sumie efekt nie ma az takiego znaczenia…

dodany przez Madmoiselle @ 9 lutego 2016 o 20:44. Odpowiedz #

Aż przykro czytać takie głupoty … Kasiu jesteś NAJLEPSZĄ BLOGERKĄ MODOWA! !! Nie wyobrażam sobie pójścia na zakupy bez Twojej książki i bloga! !! Jesteś najlepsza i oby tak dalej!

dodany przez lil @ 10 lutego 2016 o 20:54. Odpowiedz #

PS. Podzieliłabyś się z nami przepisem na to tartowe cudo? :)

dodany przez yoongie @ 9 lutego 2016 o 20:50. Odpowiedz #

Przepis znajdziesz we wpisie pomiędzy zdjęciami :)

dodany przez Kasia @ 9 lutego 2016 o 20:57. Odpowiedz #

Jak zwykle idealne ujęcia :)

dodany przez Między snem a pracą @ 9 lutego 2016 o 20:52. Odpowiedz #

Mam ulubione blogi związane z jedzeniem, oprócz świetnych przepisów są ładne wizualnie i mają piękne fotografie. Naturalność najbardziej mi się podoba. Twoje zdjęcia zawsze mnie zachwycają. Tak się zastanawiam, Kasiu robisz ogromne ilości zdjęć, gdzie je przechowujesz bezpiecznie? Twardy dysk, karty pamięci, pendrive? Pozdrawiam :)

dodany przez Ewa @ 9 lutego 2016 o 20:55. Odpowiedz #

Ewo, bardzo dziękuję za miłe słowa :) zdjęcia przechowuję na osobnych dyskach :)

dodany przez Kasia @ 9 lutego 2016 o 20:58. Odpowiedz #

Dziękuję, czyli jednak dysk :) Godne naśladowania :)

dodany przez Ewa @ 9 lutego 2016 o 21:12. Odpowiedz #

Zgadzam się, że oprócz samego dania ważne są rekwizyty i ich dopasowanie do prezentowanej potrawy. A druga sprawą jest światło, takie przyżółcone potrafi czasem wszystko zepsuć.

dodany przez koszyk-prezentow.pl @ 9 lutego 2016 o 20:58. Odpowiedz #

Kasiu, masz naprawdę piękne talerzyki, te niebieskie kwiatki na białym tle są urocze. Kupiłaś je teraz czy to jakaś pamiątka rodzinna? Też bym chciała takie …

dodany przez Tea @ 9 lutego 2016 o 21:49. Odpowiedz #

Kasiu napisz, proszę skąd jest biało-niebieski komplet do herbaty? Jest przepiękny!

dodany przez Artemida @ 9 lutego 2016 o 22:08. Odpowiedz #

Droga Artemido,

talerzyki z niebieskim wzorem pochodzą z kilku źródeł :). Część z nich mama Gosi kupiła na targu w Belgii za gorsze, pozostałe to skarby, które dostałam od mamy :).

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 10:27. Odpowiedz #

W takim razie muszę wybrać się do Belgii ;) Dziękuję za odpowiedź.

dodany przez Artemida @ 10 lutego 2016 o 12:40. Odpowiedz #

Gdzie można kupić taką matę imitującą marmur?? Bo to zawsze szlachetnie wygląda na zdj.kulinarnych? :)

dodany przez Daria @ 9 lutego 2016 o 22:14. Odpowiedz #

Niestety muszę się zgodzić…

dodany przez m @ 9 lutego 2016 o 22:27. Odpowiedz #

Bardzo się cieszę, że powstaje ten cykl. Dzisiejsze wskazówki przeczytałam z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem. Spróbuję wprowadzić w życie. :) Dziękuję!!

dodany przez Anna 16 @ 9 lutego 2016 o 22:35. Odpowiedz #

Bardzo podoba mi się ten wpis. Zawsze zastanawiam się, jak robisz zdjęcia – i właśnie fotografie potraw frapują mnie najbardziej! Rada co do naturalnych materiałów jest bezcenna. Plastiki tez mogą wyjść uroczo, ale trzeba się z nimi wiele natrudzić i jednak wystylizować na coś komiksowego, a to nie o to chodzi.
Pewnie się nie zgodzisz, ale ja dodałabym do tego postu jednak wzmiankę o posiadaniu lepszego aparatu – nie lustrzanki, ale właśnie takiego bezlusterkowca choćby. Ja mam Olympusa PEN 5 i jestem pod wrażeniem, jak ładnie i szybko wszystko chwyta. Nawet trudne jedzenie do fotografowania.
Aaaa, dzięki za patent z białą firanką. Nie wiedziałam, aż wstyd;). Musze teraz jakąś kupić;).
Pozdrawiam bardzo!
Ania
http://www.spinkiiszpilki.blogspot.com

dodany przez Ania ze Spinek i Szpilek @ 9 lutego 2016 o 22:37. Odpowiedz #

Nie zgodze sie, ze czarna kolorystyka nie sprzyja fotografii jedzenia. Wystarczy spojrzec na blog „Oatmeal and figs”. Co prawda ostatnio te zdjecia wydaja sie mi nudne bo kazde jest na czarnym tle, ale mimo wszystko uwazam, ze sa przepiekne :)

dodany przez Anna @ 9 lutego 2016 o 22:50. Odpowiedz #

Mam to samo zdanie :) polecam blog greenmorning.pl – zdjęcia z czarnym i ciemnobrązowym tłem są piękne, pełne klimatu, tajemniczości.

dodany przez alucha @ 10 lutego 2016 o 11:29. Odpowiedz #

Dokladnie, kolejnym przykladem jest blog
http://www.mimithorisson.com
piekne, artystyczne zdjecia z ciemnym tlem, posiadajace dusze, oddajace klimat domu wlascicielki bloga, goraco polecam.

dodany przez Natalia @ 10 lutego 2016 o 15:11. Odpowiedz #

dziękuję za polecone blogi…nigdy bym na nie nie natrafiła….Rzeczywiście ciemne tło daje super klimat zdjęć i jakby takie kolory bardziej apetyczne

dodany przez sara @ 10 lutego 2016 o 21:30. Odpowiedz #

Cudowne zdjęcia na kolorowym i ciemnym tle na wegannerd.blogspot.com!:)

dodany przez Gaily @ 11 lutego 2016 o 00:23. Odpowiedz #

Piękna łopatka do ciasta :)

http://allegro.pl/zara-basic-czarna-koszula-damska-klasyczna-nowa-i5967195690.html

dodany przez lim @ 9 lutego 2016 o 22:56. Odpowiedz #

ciekawy wpis,poproszę więcej takich wpisów o fotografii ;)

dodany przez http://the-inspiration-by-lifestyle.blogspot.com/ @ 9 lutego 2016 o 23:08. Odpowiedz #

Smacznego Kasiu, makaron wyglada naprawde apetycznie. Dzieki za rady, szczegolnie cenne sa te dotyczace swiatla.
Co do czerni, zastanowilo mnie to, popatrzylam sobie na fotografie z czernia w tle i jednak jak dla mnie wyglada to dobrze. Mysle, ze czern pasuje do ciemnych dan, daje to fajny klimat. Warto zet wtedy dobrac ciemne dodatki np.
http://www.jamieoliver.com/recipes/chicken-recipes/super-tasty-miso-broth/#25csZho3DXqrgMA1.97

http://www.kwestiasmaku.com/przepis/torcik-czekoladowy-przekladany

dodany przez Natalia @ 9 lutego 2016 o 23:12. Odpowiedz #

Twoje zdjęcia zawsze mnie zachwycają! Dzięki, że zdradzasz nam swoje triki :)
przepis na tartę wypróbuje z przyjemnością

dodany przez Kasia http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/ @ 9 lutego 2016 o 23:12. Odpowiedz #

Bardzo interesujące rady, trzeba przyznać, że Twoje zdjęcia kulinarne to prawdziwy majstersztyk, myślę, że każdy powinien znaleźć jednak swój styl, abyśmy nie oglądali na każdym blogu podobnych zdjęć.

dodany przez Fashionandcash @ 10 lutego 2016 o 00:41. Odpowiedz #

Smacznego !!!

dodany przez Rensky @ 10 lutego 2016 o 01:17. Odpowiedz #

cudnie :) poprosze przepis na spaghetti :)

dodany przez Monika @ 10 lutego 2016 o 02:42. Odpowiedz #

Looking good!

dodany przez milex @ 10 lutego 2016 o 03:27. Odpowiedz #

Pycha, ale slodyczom w tym miesiacu mowie nie;) za tydzien porod i trzeba sie zaczac zdrowo odzywiac

dodany przez Kasia w Kalifornii @ 10 lutego 2016 o 05:28. Odpowiedz #

Widzialam juz kilka razy Twoje komentarze i musze przyznac ze zawsze sa przypadkowe tzn piszesz cos zeby tylko napisac i byc zauwazona ( no i oczywiscie zeby kliknac na Towjego bloga).
Jezeli chodzi o jedzenie slodyczy i niezdrowa zywnosc to powinnas jej unikac przez cala ciaze nie tylko na tydzien/miesiac przed porodem.

dodany przez Iza @ 10 lutego 2016 o 12:48. Odpowiedz #

No ale musisz przyznać, że postęp jest – panna już nie podkreśla z uporem maniaka tego, gdzie mieszka. Miesiąc temu byłoby ” Wspaniałe zdjęcia, u mnie w Kalifornii robimy podobne”

dodany przez Joanna @ 11 lutego 2016 o 08:26. Odpowiedz #

zgadzam się, a blog taki sobie….

dodany przez Sara @ 11 lutego 2016 o 13:18. Odpowiedz #

Ha ha ha

dodany przez Anna @ 10 lutego 2016 o 13:24. Odpowiedz #

Skusilas sie tylko na paczki kalifornijskie.

dodany przez Ela @ 11 lutego 2016 o 12:20. Odpowiedz #

Wyeliminowałabym tylko wygnieciony ręcznik/ścierkę. Wygląda niechlujnie.

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 07:59. Odpowiedz #

Pomocne rady:)

dodany przez lena @ 10 lutego 2016 o 08:59. Odpowiedz #

Superrrr post!:) Tarta wygląda smakowicie!

dodany przez PMC @ 10 lutego 2016 o 09:49. Odpowiedz #

Baaardzo ciekawy post!! mam nadzieję, że będzie więcej takich :)

dodany przez Sorelka @ 10 lutego 2016 o 09:53. Odpowiedz #

Ja Jakob bloger kulinarny nie dowiedzialam sie niczego nowego, jednak sądze ze wielu osobom przyda sie taki wpis :) Sliczna zastawa :)

dodany przez Poezjasmakow @ 10 lutego 2016 o 10:13. Odpowiedz #

Mmmm..apetyczno-ciekawy post- idę piec i jeść, jeść, jeść….
Papapa

dodany przez Anna @ 10 lutego 2016 o 10:16. Odpowiedz #

Kasiu, czy sprawdziły by się truskawki zamiast wiśni na tarcie??? Bo mam ochotę dzisiaj zrobić… :)

dodany przez Jola @ 10 lutego 2016 o 10:16. Odpowiedz #

Mrożone truskawki nie będą miały tak ładnego koloru, natomiast świeże będą równie dobre! :)

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 10:18. Odpowiedz #

A co robią jajka na zdjęciu?… hmm w przepisie ich nie ma, czy powinny być? :)

dodany przez Jola @ 10 lutego 2016 o 13:23. Odpowiedz #

W przepisie nie ma jajek :)

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 17:45. Odpowiedz #

Na pewno? Chyba powinny być ;)?

dodany przez Andrea @ 11 lutego 2016 o 15:49. #

Mrozone truskawki beda mialy ladny kolor, ale nieladny wyglad (beda rozciapana).

dodany przez Zołza @ 10 lutego 2016 o 14:43. Odpowiedz #

super wpis! fajnie, że dzielisz z nami tajniki tego jak wychodzą Ci takie piękne zdjęcia :)

http://www.beclassybyk.blogspot.com

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 10:28. Odpowiedz #

Kasiu, skąd masz ten szary sweterek (mam na myśli pierwsze zdjęcie) ?
:)

dodany przez Natalia @ 10 lutego 2016 o 10:33. Odpowiedz #

MLE Collection :)

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 17:46. Odpowiedz #

Kasiu, a ja w innej sprawie ;) Czy mogłabyś polecić kolejną książkę? Za Twoją namową w DDTVN przeczytałam „Szczygła” a następnie poprzednią książkę tejże autorki – „Tajemny sekret”. Widziałam, że innej czytelniczce poleciłaś „Chłopca z latawcem”. Mogłabym prosić o jesczze jakieś rekomendacje? Te pozycje były absolutnie rewelacyjne! z góry dziękuję:*

dodany przez Joanna @ 10 lutego 2016 o 11:24. Odpowiedz #

Może „Tysiąc wspaniałych słońc”? :)

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 17:46. Odpowiedz #

Nie wierzę Kasiu, że poleciłaś książkę kiedyś przeze mnie proponowaną :) Mam nadzieję, że lektura przypadła do gustu :)

dodany przez Ania @ 12 lutego 2016 o 11:01. Odpowiedz #

światu nie mamy czego zazdrościć, zielona sukienka,kolor purpury…tez powinny się spodobać…skrawek błękitu…..polecam zalogować się na http://www.lubimyczytac.pl zawsze coś mozna ciekawego znaleźć.

dodany przez Sara @ 11 lutego 2016 o 19:21. Odpowiedz #

A mi się post nie podoba. Rady jak robić zdjęcia podczas gotowania czy pieczenia są bez sensu. Pokazywanie brudnej ścieżki i bałaganu wokoło yo żadna nauka. Juz lepiej by mi się podobało gdyby to był post jak fotografuje stylizacje na Look of the Day.

dodany przez Evi @ 10 lutego 2016 o 12:01. Odpowiedz #

Co za maruda…. byleby się przyczepić!

dodany przez lil @ 10 lutego 2016 o 21:00. Odpowiedz #

Dla mnie to, co jest najwieksza zaleta wspolczesnych fotografii kulinarnych jest jednoczesnie ich wada. Na pewno kompletnie obca jest mi stylistyka zdjec sprzed kilkunastu lat, ale i dzisiaj blogerzy kulinarni gubia sie w tym, na co panuje moda.

Jestem zwolenniczka zdjec z procesu przygotowania potraw, jednak razi mnie, ze 99% fotografii na blogach bazuje na sztucznie kreowanym nieporzadku. Tu rozsypie troche maki, tu poloze galazke tymianku, tam zostawie zoltko w skorupce itp., byle na zdjeciu bylo widac nielad przy przygotowaniach. Problem w tym, ze ten wykreowany nielad owszem ladnie wyglada na zdjeciu, ale w rzeczywistosci wyglada zupelnie inaczej. Nazwalabym ten trend ‚schludnym nieporzadkiem’ ;-)

To, co razi, ale niestety wyglada ladnie na zdjeciach, to sztucznosc. Jesli okruch ciasta to celowo polozony, warzywa i owoce nie moga miec zadnej skazy i wygladaja jak sztuczne, kleks smietany czy jogurtu wyglada jak namalowany itd. Za duzo w fotografiach kulinarnych godzin spedzonych na ukladaniu kompozycji, a chyba nie o to chodzi…

Zauwazylam tez, ze blogerzy gubia sie w obsesji rekwizytow. Znam blogerow, ktorzy nigdy nie uzyja dwa razy tego samego talerza czy szklanki… Moda na vintage, rekwizyty z pchlich targow takze jest obecnie przerostem formy nad trescia.

To, co jest najwieksza wada wspolczesnych fotografii kulinarnych to fakt, ze w pogoni za forma zapomina sie o tresci i w rezultacie najmniej wazna na zdjeciach jest prezentowana potrawa.

dodany przez lila @ 10 lutego 2016 o 12:21. Odpowiedz #

Święte słowa !!!

dodany przez Joanna @ 11 lutego 2016 o 08:29. Odpowiedz #

Stwierdzenie, ze czern/ciemne kolory nie wygladaja dobrze na kulinarnych zdjeciach – jest glupota. Amator zwyczajnie nie ogarnie ciemnych kolorow tla czy tez talerzy etc., bo sa wymagajace – wchlaniaja swiatlo jak pewnie wiekszosc ludzi wie, latwo zgubic detale, wymagaja czasu, profesjonalizmu albo wiekszego doswiadczenia w fotografii, w oswietlaniu ciemnych rzeczy, trzeba przylozyc sie do obrobki zdjec… To samo tyczy sie fotografii ubran.
Polecam poszukac ‚ciemnych’ zdjec chocby na pinterest – mozna znalezc cuda.
Zdjecia Kasi ladne, wyrobila sie kompozycyjnie, czesto jest problem z balansem bieli, co szczegolnie widac na ‚jasnych’ fotach, ale to latwo skorygowac :)
Pozdrawiam

dodany przez Jola @ 10 lutego 2016 o 12:52. Odpowiedz #

Szkoda że nie ma przykładów przed i po. Pokazanie tzw przeciętnego zdjęcia i obok zmiana rekwizytów czy światła…i voilà

dodany przez ludi @ 10 lutego 2016 o 13:13. Odpowiedz #

fajny wpis :) rekwizyty i tło to chyba najważniejsze ;)

dodany przez Life by Ewelina @ 10 lutego 2016 o 13:14. Odpowiedz #

Kasiu a jak radzisz sobie z takimi ciastami i celakią?
Czym zastępujesz mąkę pszenną?

dodany przez Magda @ 10 lutego 2016 o 13:25. Odpowiedz #

Używam mąki gryczanej i dodaję więcej masła :)

dodany przez Kasia @ 10 lutego 2016 o 17:45. Odpowiedz #

Nie jesteś z zawodu fotografem ani nie skończyłas studiów w tym kierunku. Wiec nie rozumiem skąd jesteś taka pewna E twoje rady są dobre ? dobrym aparatem każdy zrobi zdjęcia metoda prób u błędów . W elementarz piszesz o minimalizmie a na blogu pokazujesz 20 płaszczy. Projektujesz ubrania tym samym zaniedbujac bloga. Może warto się rozwijać tylko w jednym kierunku?

dodany przez Evi @ 10 lutego 2016 o 14:25. Odpowiedz #

Ooooo Evi się uaktywnila dziś. Co wpis to krytyka i byle się czegoś przyczepić. Dziewczyno daj sobie spokój, to że kasia ma wiele zainteresowań a Ty nie masz wcale to Twój problem. To jest świetne, że Kasia się rozwija i cały czas próbuje czegoś nowego i się tym z nami dzieli. Jak Ci wszystko nie pasuje to po co tu zaglądasz? Wyjdź i nie wracaj to wszyscy będą szczęśliwi!!!!

dodany przez Ana @ 10 lutego 2016 o 21:07. Odpowiedz #

O obrończyni się uaktywniła… Pasje można mieć, ale żeby robić za eksperta, trzeba być w nich dobrym.

dodany przez ! @ 11 lutego 2016 o 04:34. Odpowiedz #

Małe ale… Kasia nie robi za eksperta tylko piesze czym ona się kieruje robiąc zdjęcia. To różnica! Praktyka czyni mistrza -więcej zdjęć Kasiu :)

dodany przez Dominika @ 11 lutego 2016 o 10:44. Odpowiedz #

Nie wiem ana ile masz lat, ale ton wypowiedzi wskazuje na gimnazjum. Dziewczyna z wpisu, który komentujesz ma rację. Kasia jest ostatnią osobą mającą podstawy do uczenia fotografii, czego dowodem są nieapetyczne zdjecia jedzenia jakie wykonała oraz wiele innych zdjęć z zaburzonymi proporcjami jakie robi.

dodany przez LOL @ 11 lutego 2016 o 07:31. Odpowiedz #

Szok. Lol przebija Evi. W ogóle tekst obrońcynie Kasi”” jest bardzo słaby. Każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. Wg tego co piszecie, Kasia powinna skończy jeszcze 10 kierunków studiów i dopiero wtedy mogłaby się wypowiadać na dany temat?! Serio tak to ma działać? Przecież aby robić zdjęcia już taj dobre musiała poświęcić na to wiele czasu o właśnie wiele się nauczyć. Ale nie trzeba skrytykować. Nie jestem obrączynią Kasi ale potrafię docenić jej wysiłek i prace. Naprawdę nie rozumiem po co zaglądają tu osoby, którym nic się nie podoba… aby trochę jadu z siebie wyrzucić? Przykre

dodany przez ana @ 11 lutego 2016 o 10:06. Odpowiedz #

LOL- ekspertka od wszystkiego ha ha ha. Załóż blog i spróbuj zrobić takie zdjęcia! Lepiej nie robić nic niż się rozwijać i próbować? Żal czytać takie komentarze. Kasiu świetne jest to co robisz! :(

dodany przez ana @ 11 lutego 2016 o 10:10. Odpowiedz #

A ją też tak uważam. Super, że Kasia cały czas się rozwija uczy i dzieli się tym z nami. Po to jest ten blog. Gdybym była we wszystkim perfekcyjna to byłoby nudno. Jednym się podoba innym nie. Tylko po co od razu pisać, że nie powinna się tym zajmować? Może lepiej dać jakieś rady skoro Wy się tak super znacie. I takiego teksty o poziomów wypowiedzi, że to gimnazjum… Dziewczyny dajcie spokój…

dodany przez Kama @ 11 lutego 2016 o 10:29. Odpowiedz #

No tak LOL, Evi, Sara i jest ich jeszcze kilka. Wiecznie niezadowolone, wiecznie cos nie pasuje, wiecznie pluja jadem i to nie tylko w stosunku do autorki bloga ale tez innych czytelniczek. Współczuję osobom, które z nimi musza zyc na codzien, pewnie ciezko znoszą ich towarzystwo!!!

dodany przez asia @ 11 lutego 2016 o 14:38. #

Odpisuję Asi tu bo nie mogę pod jej postem…nie pluję jadem, i nie jestem nie zadowolona, nie zawsze piszę słodkie komentarze fakt, ale nie obrażam ludzi….to że czasami napiszę coś krytycznego nie znaczy że jestem złym człowiekiem, nie znasz mnie i nie masz pojęcia o moim życiu i bliskich, więc nie oceniaj mnie…..nie prowadzę bloga i tym samym nie wystawiam się na opinie innych, a pisząc komentarz na blogu który czytam od początku mam prawo wyrazić swoje zdanie..nie sądzę aby Kasia przejmowała się moim krytycznym komentarzem, a to że jestem uszczypliwa do „a u nas w Kalifornii” to inna sprawa. Podaj proszę przykład kiedy kogoś obraziłam lub „zaplułam jadem”

dodany przez Sara @ 11 lutego 2016 o 18:58. #

Gimnazjalny poziom wypowiedzi widoczny jest przede wszystkim u osób zażarcie broniących autorki. Na każdy komentarz, który nie jest przelaniem słodyczy i zachwytów na klawiaturę, reagują z zaciętością i co tu dużo pisać – infantylnie. Oczywiście doszukując się wszędzie złośliwości i złej woli, równocześnie takowymi same się wykazując.

dodany przez ! @ 12 lutego 2016 o 03:02. #

A ja niestety muszę dodać, że o fotografii kulinarnej powinien pisać ktoś, kto się na niej zna. Dla mnie jedzenie na zdjęciu ma ekektryzować, zachęcać do zjedzenia, przygotowania, do obliczania łyżeczki umorusanej czekoladą… Nie czuję tego patrząc na te fotografie.

dodany przez Kamila @ 10 lutego 2016 o 14:32. Odpowiedz #

Witam,
pozwolę sobie wkleić link do zbiórki charytatywnej.

Kwota ogromna ale równie wielka jest determinacja rodziców chorego chłopca, dla którego pojawiła się szansa na życie i zdrowie.
Jeśli ktoś może jakkolwiek pomóc…
https://www.siepomaga.pl/emil

dodany przez Ania @ 10 lutego 2016 o 14:34. Odpowiedz #

Zawsze podobały mi się Twoje zdjęcia Kasiu lecz sama nigdy nie potrafiłam ich tak dobrze wykonać. Dobrze ,że podzieliłaś się tymi trikami :)
zapraszam :) http://natalie-forever.blogspot.com/2016/02/olej-monoi-idealny-kosmetyk-do-skory.html

dodany przez Natalia @ 10 lutego 2016 o 15:04. Odpowiedz #

Kasiu twoje posty są super i zdjęcia też uwielbiam ! Powiem ci ze zdjęcia kulinarne robisz ładniejsze od Zosi. Czekam na więcej takich postów 😊

dodany przez Paulina @ 10 lutego 2016 o 16:11. Odpowiedz #

Mam do sprzedania t-shirt MLE biały r.S, nowy olazał się za mały, ktoś chętny?

dodany przez Ania @ 10 lutego 2016 o 17:05. Odpowiedz #

A po co ta wygnieciona ściera?

dodany przez anka @ 10 lutego 2016 o 17:06. Odpowiedz #

Nie mogłam się doczekać kolejnego postu o fotografii! Jak zwykle świetne zdjęcia :) proszę o więcej, więcej postów tego typu!

dodany przez Asia @ 10 lutego 2016 o 17:14. Odpowiedz #

Bardzo udany wpis, oby czesciej. A przepis jak najbardziej trzeba wyprobowac.

Zapraszam do mnie na bloga, tam jest przepis na salatke ze szpinakiem i z granatem.

http://www.ladyagat.com

dodany przez Agata @ 10 lutego 2016 o 17:32. Odpowiedz #

Ładne zdjęcia:)

dodany przez http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=9185666 @ 10 lutego 2016 o 17:34. Odpowiedz #

Kasiu jak zawsze wpadam na Twojego bloga :) Posty jak zawsze są dopracowane, stylizacje świetne i niewymuszone :) Mam jednak pytanie jak sprawuje się lokówka z Remington Protect? Jesteś z niej zadowolona? :)

dodany przez Kinga @ 10 lutego 2016 o 17:57. Odpowiedz #

Wszystko pięknie, fajnie, ładnie :) Fajnie się czegoś o kompozycji dowiedzieć i kilka porad przeczytać, tylko dziwi mnie, że Twoje ręce pojawiają się na zdjęciach, które sama robisz (?) To jak to jest? Kto w końcu robi te zdjęcia? :/

dodany przez Asia @ 10 lutego 2016 o 18:45. Odpowiedz #

Asiu, to nie jest moja dłoń :)

dodany przez Kasia @ 11 lutego 2016 o 07:40. Odpowiedz #

No chyba, że tak ;) spoks!

dodany przez Asia @ 11 lutego 2016 o 21:37. Odpowiedz #

A czyje to dłonie? I w takim samym swetrze. Jaki zbieg okoliczności.

dodany przez aska @ 11 lutego 2016 o 22:07. Odpowiedz #

Może Gosi, hehe. Skoro jej mama kupowała te talerze:D No i chyba jako pierwsza pojawiła się w takim swetrze. A może innym? Can’t remember :|
Kasiu, powiedz nam proszę, dlaczego na zdjęciach są te jajka. I dlaczego książka otwarta jest na stronie o faworkach?

dodany przez Dorota @ 12 lutego 2016 o 12:22. Odpowiedz #

Byłam dzisiaj u fryzjera; razem ze mną w salonie były trzy kobiety i wszystkie miałyśmy na sobie szare swetry z długim rękawem… nawet w podobnym odcieniu…

dodany przez iza @ 12 lutego 2016 o 18:05. Odpowiedz #

Kasiu, po Twoim wpisie pomyślałam, że i ja mogłabym pobawić się w fotografa :P Aparat mam (może nie tak profesjonalny) więc czemu nie! :) Mam nadzieję, że tak samo będę czerpać z tego taką przyjemność :)

Mam jeszcze pytanie – trochę z innej beczki. Nie potrafię dobrać sobie szalika, rękawiczek i czapki aby kolorystycznie to wszystko pasowało. Kurtki zimowe mam w kolorze czarnym i ciemno zielonym. Lepiej jak czapka i np. rękawiczki będą tego samego koloru a szalik już innego? Jeśli tak to jakie kolory radzisz, aby razem wszystko wyglądało to elegancko i praktycznie?
Pozdrawiam i będę wdzięczna za porady? :)

dodany przez Kasiaaaa @ 10 lutego 2016 o 18:45. Odpowiedz #

A mnie właśnie podoba się naturalność na tych zdjęciach i nie zgodzę się z Czytelniczką, dla której takie zdjęcia wydają się być niesmaczne. Jeśli ktoś potrafi zrobić ciasto bez rozsypania mąki, to gratuluję. Ale według mnie taka naturalność przykuwa właśnie uwagę i nadaje klimat. Sam poradnik też rewelacyjny. Te same uwagi można wykorzystać także do robienia innych zdjęć.
A skoro patrzę na tartę i od razu chciałabym ją zjeść, to znaczy, że zdjęcia są bardzo zachęcające.
Kasiu, czy nadal spędzasz czas ucząc się sztuki pieczenia ciast? :)
pozdrawiam
Mary Grace
http://www.marygrace.pl

dodany przez Mary Grace @ 10 lutego 2016 o 18:46. Odpowiedz #

Chyba nie możesz się zdecydować kim chcesz być w życiu

dodany przez anka @ 10 lutego 2016 o 18:50. Odpowiedz #

Niektórzy są szczęściarzami i mają więcej niż jeden talent :)

dodany przez Sorelka @ 10 lutego 2016 o 21:19. Odpowiedz #

Nie myl prób zajmowania się różnymi rzeczami (dziedzinami) z talentem.

dodany przez ! @ 11 lutego 2016 o 04:35. Odpowiedz #

Talent….? Czy nazwisko?

dodany przez LOL @ 11 lutego 2016 o 07:32. Odpowiedz #

LOL znów błyszczy inteligencją. Aż tak bardzo zazdrościsz Kasi, że wykorzystała swoją szansę? Nie jest celebrytką chłodzącą z imprezy na imprezę, jest świetną kobietą, która ma pasji i je spełnia. Co w tym złego? Może tu nie wchodź i nie czytaj skoro wszystko jest wg Ciebie złe.

dodany przez Kim @ 11 lutego 2016 o 13:27. Odpowiedz #

Nie chcę być odebrana jako złośliwa ale LOL ma trochę racji ….do spełniania pasji Kasi przyczynił sie blog który stał się rozpoznawalny dzięki nie ukrywajmy nazwisku….fakt faktem gdy był do bani nie miał by tylu czytelników, a przez to reklam itd..koło się nakręca….blog, książka kolekcja…to nie tylko pasja ale ciężka praca ale łatwiej jest osiągnąć sukces będąc kimś znanym…przepraszam rozpoznawalnym…zwykłemu iksińskiemu trudniej byłoby się przebić, jest wielu ludzi z pasją i talentem, ale tylko nie licznym się udaje….nie chcę Kasi sprawiać przykrości, ciężko na sukces zapracowała, ale też się nie oszukujmy było jej łatwiej….

dodany przez Sara @ 11 lutego 2016 o 19:16. #

Super Kasiu, że jesteś taka wszechstronna i samowystarczalna. Ale jeśli chodzi o fotografię kulinarną jeszcze sporo nauki przed Tobą- nie piszę tego złośliwie, ale po to by szczerze doradzić. Musisz popracować nad ekspozycją, oświetleniem, balansem bieli- czyli takie czysto techniczne aspekty. Sama kompozycja i stylistyka zdjęć jest już bardzo indywidualna i to kwestia gustu. Ale jesteś na bardzo dobrej drodze. Niemniej, jeszcze za wcześnie by dawać porady fotograficzne innym moim zdaniem.

dodany przez Ewa @ 10 lutego 2016 o 18:56. Odpowiedz #

Moze jakies konkrety Ewo. Same ogólnodostepne terminy podalas. Co konkretnie jest nie tak z ekspozycja, oswietleniem i balansem bieli? I dlaczego w takim wypadku nie wspomnialas o głębi ostrosci;)? Podaj przykłady tych w/g Ciebie błędów.

dodany przez eda @ 10 lutego 2016 o 22:32. Odpowiedz #

Dobra szpilka, Eda. Ewa raczej znajomosc sztuki fotografii opanowala do 3 terminow. Niewazne co znacza… Wazne ze jest NIE TAK!

dodany przez Kiks @ 11 lutego 2016 o 16:09. Odpowiedz #

Droga Kasiu, mnie zastanawia jak to jest z Twoją celiakią? Te pyszności które pokazujesz (makarony, ciasta i tarty na mące pszennej) możesz spożywać? Czy po prostu podajesz bardziej dostępny dla wszystkich przepis (mąka pszenna) a dla siebie przygotowujesz wersję bezglutenową? Pozdrawiam :)

dodany przez Czytelniczka @ 10 lutego 2016 o 19:47. Odpowiedz #

Droga Czytelniczko, zwykle przygotowuję potrawy bezglutenowe (mąkę pszenną zastępuję gryczaną i kupuję makaron bezglutenowy) ale zdarza mi się testować potrawy z glutenem na moich bliskich :) 

dodany przez Kasia @ 12 lutego 2016 o 18:29. Odpowiedz #

ciekawy wpis, zawiera cenne i celne uwagi

dodany przez Justyna @ 10 lutego 2016 o 19:57. Odpowiedz #

Kasiu, czy polecałabyś tę sukienkę na chrzciny? Ma idealny fason, długość, mały dekolt i mój ulubiony kolor :) na stronie napisane jest, że to bawełna, ale taka cienka czy grubsza? http://mlecollection.com/granatowa-sukienka-p3274.html

dodany przez Kamila @ 10 lutego 2016 o 20:17. Odpowiedz #

Piękne zdjęcia:)
W ogóle fajnie, że dodajesz porady dla początkujących. Mi na pewno się przydadzą.
http://ladycrazyloop.blogspot.com

dodany przez CrazyLoop @ 10 lutego 2016 o 20:40. Odpowiedz #

Świetne jak zawsze! Kasiu jesteś najlepsza! !! :))))))

dodany przez Ana @ 10 lutego 2016 o 21:08. Odpowiedz #

Kilka słów do Evi…. nie zaglądaj tu dziewczyno skoro nic Ci nie odpowiada! !! Serio idź krytykować wszystko gdzieś indziej bo to co robisz jest bardzo słabe. Kasia jest wszechstronną kobietą, rozwija się cały czas to jest godne uznania a nie krytyki! Kasiu podziwiam Cię niezmiennie! Jesteś inspiracją dla tak wielu kobiet i wszechstronność Twoich zainteresowań zadziwia. Dziekujemy za ten blog :)! I za ten wpis!

dodany przez Ana @ 10 lutego 2016 o 21:11. Odpowiedz #

Chyba przesadzasz.Kazdy ma prawo do oceny,jednemu sie cos podoba,drugiemu nie.Zejdz z niej,albo nie czytaj jej komentarzy

dodany przez Kika @ 11 lutego 2016 o 17:44. Odpowiedz #

Wyraziłam swoje zdanie. Jeśli się nie podoba nie czytaj moich postów. Jestem więcej moich pozytywnych opinii niż negatywnych. Wiec uzupełnij wiedzę skoro twierdzisz ze tylko krytykuje bo tak nie jest.

dodany przez Evi @ 12 lutego 2016 o 16:04. Odpowiedz #

Bardzo fajny wpis, który przyda się nie tylko blogerkom kulinarnym, ale i tym, którzy aktywnie działają np. w social mediach ;) Marmurowe tło dodaje wiele szyku, dodatki też równie urocze!

dodany przez Ewa|daywithcoffee @ 10 lutego 2016 o 21:15. Odpowiedz #

Witam. Trochę nie na temat, ale czy będą jeszcze sukienki granatowe w rozmiarze S albo M?? Z góry dziękuję za odpowiedź.

dodany przez Ola @ 10 lutego 2016 o 21:16. Odpowiedz #

bardzo dobry, rzetelny post! oby więcej takich! :)

dodany przez Jeans Please @ 10 lutego 2016 o 21:16. Odpowiedz #

Zdjęcie wykonane na prawdę fajnie. Jest na czym zawiesić oko ;-)

Pozdrawiam

dodany przez Suski Blog Rowerowy @ 10 lutego 2016 o 21:38. Odpowiedz #

Ja bym jeszcze dodała: niech zdjecia beda szczere tj. Nie rób zdjecia jak ucierasz jajka z mąka jezeli nie ma tego w przepisie. wtedy nieszczera wydaje sie byc rownież rada o naturalnym, nieimprowizowanym bałaganie.
Co do babcinej zastawy to akurat teraz mamy taka modę i dlatego większość blogów wyglada tak samo. Trochę jak ze skandynawskimi wnętrzami.

dodany przez Magda @ 10 lutego 2016 o 22:20. Odpowiedz #

Mniam! Pychotka!

Zapraszam do siebie, http://idacupas.blogspot.com <3

dodany przez Ida @ 10 lutego 2016 o 22:55. Odpowiedz #

Zgadzam się co do światła dziennego – w nim wszystko wygląda lepiej :)
http://minimalisme.pl

dodany przez mini @ 10 lutego 2016 o 23:24. Odpowiedz #

Marzę o takim blacie najbardziej na świecie :)
http://archetype.pl

dodany przez Monia @ 10 lutego 2016 o 23:25. Odpowiedz #

to smutne

dodany przez Anonim @ 11 lutego 2016 o 20:23. Odpowiedz #

Ciekawy wpis, zdjecia sa piekne, jak zwykle z reszta. Tak na marginesie w ksiazce tez sa piekne. Dla samych tych zdjec i oprawy mozna ja miec.

dodany przez beemammy @ 10 lutego 2016 o 23:47. Odpowiedz #

Świetne porady, szczególnie dla osob, ktore dopiero zaczynaja zabawę z aparatem. Zainspirowałas mnie. Dzieki Kasiu!

dodany przez Beata @ 11 lutego 2016 o 01:03. Odpowiedz #

Ja też mam ochotę zacząć bawić się w fotografię kulinarną…to niesamowicie apetyczna pasja :D

dodany przez Alicja @ 11 lutego 2016 o 11:18. Odpowiedz #

Raczej nie komentuję wpisów, ale zawsze czytam komentarze i jestem przerażona.
Część komentujących czeka tylko aby wbić szpilę, wszystko jest nie tak, a zdjęcia to chyba przez lupę oglądają, bo ja tych szczegółów nie wyłapuję.
Kieruję się w życiu zasadą: żyj i daj żyć innym, jeśli ktoś nie czyni krzywdy innym niech się realizuje tak jak lubi

dodany przez Monika @ 11 lutego 2016 o 11:22. Odpowiedz #

fotografia produktowa, w tym jedzenia, to obok biżuterii / szkła jeden z najtrudniejszych (jeżeli chodzi o pracę w studio) działów fotografii. Nie wydaje mi się żeby osoba do tego nieprzygotowana, bez wieloletniego doświadczenia winna doradzać innym w jaki sposób wykonywać takie zdjęcia dobrze – tym bardziej, że w wypowiedzi podkreślono, że amatorskie spotkania z fotografią ma już za sobą. Ponieważ jest wielką sztuką operowanie światłem studyjnym, a tym bardziej mieszanie go ze światłem dziennym (choćby z powodu różnic w temperaturze), stwierdzenie „jedzenie w sztucznym świetle wygląda naprawdę kiepsko” jedynie obnaża brak praktyki w pracy nad fotografią produktową (realizacje susan kinast, zack’a burris’a, louis’a wallacha, johna manno [w kwestii czerni] czy stylistki jedzenia lynn gagné raczej to potwierdzą). Fotografowanie przy użyciu światła dziennego może stanowić formę kreacji, ale nie jest zasadą i nie stanowi podstawy dobrze wykonanego zdjęcia. O ile z entuzjazmem przyglądam się od czasu do czasu jak makelifeeasier rozwija się na przestrzeni swojej działalności w obrębie fashion, tak sceptycyzm, który pojawił się po pierwszym wpisie dotyczącym fotografii jedynie się pogłębia. Czyta ten blog wiele osób, dlatego dobrze wiedzieć lub się dowiedzieć (czy wypraktykować) coś o czym się pisze, a nie doradzać w kwestiach, w których nasza wiedza jest chaotyczna, nieusystematyzowana – tym bardziej, nierzetelna.

dodany przez dominika @ 11 lutego 2016 o 12:35. Odpowiedz #

Święta prawda …

dodany przez Paulina @ 12 lutego 2016 o 00:17. Odpowiedz #

Bez urazy, ale ta tarta wygląda jak kasza manna w placku… niezbyt apetyczna.

Za to zastawa piękna, trochę efekt zepsuty przez masakrycznie pogniecioną ścierę, jakoś nie pasuje. Albo może nie jestem wystarczająco nowoczesna.

dodany przez Agata @ 11 lutego 2016 o 12:53. Odpowiedz #

Zgadzam się. Zdjęciom można wiele zarzucić, a najważniejsze to to, by nie fotografować nieudanych potraw. Ta tarta ewidentnie ma zważony krem.

dodany przez Asia @ 11 lutego 2016 o 21:48. Odpowiedz #

Tu nie ma co się warzyć. Jak nie wiesz o czym mówisz to nie komentuj, ja dziś zrobiłam i wyszła super. Co za ludzie, kórzy doszukują sie dziury w całym, nie rozumiem tego.

dodany przez Agnieszka @ 14 lutego 2016 o 16:56. Odpowiedz #

No chyba że chodziło o waŻenie.ha ha ha.

dodany przez Agnieszka @ 14 lutego 2016 o 16:57. Odpowiedz #

Świetny wpis :)
Moja koleżanka też kiedyś bardzo lubiła fotografować i coś co wtedy wydawało się super teraz faktycznie wydaje się śmieszne :D
Ale tak w życiu jest, punkt widzenia zmienia się z doświadczeniami :)
Pozdrawiam :)
http://asiablogmylife.blogspot.com/

dodany przez Asia @ 11 lutego 2016 o 13:33. Odpowiedz #

Przepiękne te zdjęcia!!! :)

dodany przez Ania Kalemba @ 11 lutego 2016 o 13:35. Odpowiedz #

Choc nie zajmuje sie fotografia kulinarna (zdecydowanie wole film – realizacja i montaz) to uwazam, ze wpis jest bardzo przydatny. Duzo na temat fotografii uczylam sie w szkole – cale 4 lata :) i teraz ta zdobyta wiedza przydaje mi sie na codzien. Jesli planujesz kolejne wpisy na temat fotografii, a mam nadzieje ze tak bedzie to proponuje Ci jeszcze o wzbogacenie tego cyklu zdjeciami przed i po. W sensie zle zrobione zdjecie i dobrze, zeby inni czytelnicy wiedzieli dokladnie o co tak naprawde w tym wszystkim chodzi :)
Pozdrawiam
Adrianna

ps przepraszam za brak polskich znkow

dodany przez Adrianna @ 11 lutego 2016 o 13:40. Odpowiedz #

Dziewczyny nie bądźcie aż tak surowe. Może faktycznie nie wszystko, o czym napisała Kasia, jest do końca ogólnie przyjętą prawdą, zgodną z zasadami fotografii, jakiej się uczy na uczelniach i kursach, ale zdjęcia są estetyczne, ładne, czytelne itp. Ja też uważam, że zdjęcia na ciemnym tle lub lekko przygaszone są ciekawe i uwydatniają często urodę produktów. Biel fotografuje się bardzo ciężko nawet przy naturalnym świetle. Efekt tak zwanego ” przejarania” zdarza się każdemu kto próbował kiedyś sfotografować coś białego. A jeśli chodzi o tak zwany bałagan na potrzeby zdjęć to to przecież nadaje tak zwanego życia całemu zdjęciu. Oczywiście moda na taką fotografię opanowała świat blogosfery i faktycznie można mieć trochę dość. Ja np. nie ustawiam bałaganu na stole, na którym przygotowuje ciasto, tylko on się sam robi. A jak w międzyczasie chce zrobić zdjęcie to biorę aparat w rękę i cykam zdjęcia. Pewnie zdarzy się czasami poprawić łyżeczkę albo zabrać kubek, ale na tym polega praca nad kompozycją, czasami trzeba coś przestawić.

Miłego dnia :-)

dodany przez Dagny @ 11 lutego 2016 o 14:02. Odpowiedz #

„Fotografia” to chyba za duzo powiedziane. I wlasciwie komu sa potrzebne zdjecia ubitych jajek albo kawalka ukrojonego masla aby upiec taka „tarte” (prawdziwa piecze sie odwrotnie, gora do dolu, gotowa odwraca dolem do gory).

dodany przez Ela @ 11 lutego 2016 o 16:04. Odpowiedz #

Masz na myśli jedną z odmian tarty, czyli tarte tatin, prawda? Bo opis, który podajesz tylko do niej pasuje.

dodany przez Zołza @ 12 lutego 2016 o 15:03. Odpowiedz #

Ja mam taki problem, że o ile zdjęcia widoków i pejzaży potrafią mi wyjść super, o tyle jedzenie fotografuję niezbyt urokliwie ;-). Ale jako że piszę o podróżach, to wystarczą mi moje obecne umiejętności. A Twoje zdjęcia są cudne i lubię do nich wracać. :-)

dodany przez Shestraveloholic @ 11 lutego 2016 o 17:12. Odpowiedz #

Czy może mi ktoś wytłumaczyć po co jest zdjęcie z jajkami? Nie ma ich w przepisie. To nieprofesjonalne, mylące i nieużyteczne. Po co?!? Po co zdjęcia z produktami, których nie używa się do tego ciasta? To może od razu zdjęcia marchwi, ziemniaków albo selera, też jest ładny. Samozwańczo obwołałaś się fotografem i guru od mody. Troszkę na wyrost. Więcej pokory.

dodany przez aska @ 11 lutego 2016 o 20:35. Odpowiedz #

Świetny wpis, często fotografuję to co ugotuję albo jeśli w restauracji podadzą coś smacznego i pięknie wyglądającego. Ja jem nie tylko kubkami smakowymi ale też wzrokiem. Co do tarty wiśniowej, uwielbiam wszystko co jest z wiśniami. :)

dodany przez Kierunek Chorwacja @ 11 lutego 2016 o 21:19. Odpowiedz #

Kasiu, mam pytanie:) przymierzam sie do zakupu aparatu, ale poki co jestem totalnym amatorem :( chciałabym, zeby to był aparat na wyjazdy i taki na start przygody z fotografia :) zależy mi tez na tym, zeby dawał rade robić przyzwoite zdjęcia po zmroku. No i był w dobrej cenie. Polecisz cos? :)
Z gory dziekuje za odpowiedz :):)

dodany przez Alicja @ 11 lutego 2016 o 21:42. Odpowiedz #

Piękna porcelana gdzie można taką upolować?

dodany przez Iga @ 11 lutego 2016 o 22:06. Odpowiedz #

Co się dzieje z komentarzami że się przesuwają? Dodany 9 lu tego przez m jest na stronie jako ostatni ?

dodany przez Sara @ 12 lutego 2016 o 12:06. Odpowiedz #

Brakuje pomysłów na stylizacje własne to fotografuje się jedzenie skup się na jednym i rób to dobrze a nie takie nic .

dodany przez aga @ 12 lutego 2016 o 16:57. Odpowiedz #

ale ściana pod parapetem u idealnych Tusków

dodany przez a @ 12 lutego 2016 o 17:02. Odpowiedz #

bzdury… ile jest popularnych blogów, prowadzonych przez osoby znikąd? cała masa
nie marudź, że Kasia ma znane nazwisko, równie dobrze mogłaby to być przeszkoda

dodany przez Malwa @ 13 lutego 2016 o 13:26. Odpowiedz #

Kiedyś w dzień dobry TVN był temat fotografii kulinarnej i babka która mówiła o sobie ze jest profesjonalistka opowiadała ze jak np. fotografuje zupę a na wierzchu miałby pływać groszek tyle ze on nigdy nie plywaly po wierzchu bo jest ciężki to ona do dna miseczki przykleja plastelina wykalaczki i nabija na nie groszek po czym napełnia zupa i piękna scena do fotografii gotowa. Nie mogłam w to uwierzyć :)

dodany przez Pati @ 14 lutego 2016 o 21:05. Odpowiedz #

Kasiu, czy stara porcelana to rzeczywiście naturalny materiał?

pozdrawiam.

dodany przez teresa @ 16 lutego 2016 o 21:56. Odpowiedz #

Witam,
p. Kasiu w przepisie na ciasto nie podaje pani jako składnik jajka, na zdjęciu widać jednak, że jest do ciasta dodane. Proszę o komentarz :) K

dodany przez Kasia @ 18 lutego 2016 o 08:58. Odpowiedz #

W tarcie nie ma jajek :*

dodany przez Kasia @ 20 lutego 2016 o 13:59. Odpowiedz #

Kasiu, nigdy nie jedz na stojąco :) to niezdrowo…….

dodany przez Julia @ 4 marca 2016 o 11:47. Odpowiedz #

Komentarze

(nie będzie publikowany).

Jeżeli posiadasz.